Tusk spotkał się z Zełenskim w Brukseli. Na szczycie UE mówił, co może "zmienić bieg wojny"
Premier Donald Tusk spotkał się w czwartek z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim na marginesie szczytu UE w Brukseli. Wcześniej, bo podczas przemówienia w Brukseli ukraiński przywódca mówił o tym, co jego zdaniem, może "zmienić bieg wojny".
Zełenski rozmawiał w cztery oczy z premierem Tuskiem. Zdjęcie ze spotkania obu polityków zamieściła kancelaria szefa rządu na platformie X.
Wpis - w komunikatorze Telegram - zamieścił także Zełenski. "Z premierem Polski Donaldem Tuskiem omówiliśmy wspólne projekty obronne oraz wykorzystanie instrumentu SAFE. Przekazałem informacje o rosyjskich atakach powietrznych na ukraińską infrastrukturę energetyczną” - napisał. Jak dodał, "ukraińskie niebo potrzebuje dodatkowej ochrony - od niej zależy także bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej całej Europy".
Ukraiński przywódca przekazał także, że poruszył kwestię wsparcia wojskowego dla Ukrainy. "Nasz kraj jest zainteresowany inwestycjami polskich firm w ukraiński przemysł obronny" - zaznaczył. Podziękował Tuskowi za "dobrą rozmowę" i podkreślił, że konieczna jest dalsza współpraca "na rzecz wspólnego bezpieczeństwa naszych narodów".
"Broń dalekiego zasięgu może naprawdę zmienić bieg wojny"
Zełenski spotkał się wcześniej w czwartek z obradującymi w Brukseli szefami państw i rządów UE.
Podczas szczytu rozmawiano m.in. o wykorzystaniu aktywów rosyjskiego banku centralnego, zamrożonych po ataku Rosji na Ukrainę na pełną skalę w 2022 r. W UE znajduje się około 200 mld euro tych funduszy, z czego kwotą 185 mld zarządza izba rozliczeniowa Euroclear z siedzibą w Belgii. Władze tego państwa obawiają się pozwów ze strony Rosji w przypadku wykorzystania tych środków. Kraj Beneluksu może jednak otrzymać na szczycie zabezpieczenie od innych państw członkowskich.
Zełenski podkreślił w czwartek, że unijne i amerykańskie sankcje są sygnałem dla innych krajów na świecie do podjęcia podobnych działań wobec Rosji. Tym bardziej, jak tłumaczył, że "Rosja nie przekształciła jeszcze mrozu w broń, ale intensywnie próbuje to zrobić właśnie teraz".
- Musimy tak kształtować naszą politykę, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się destrukcyjnych działań Rosji lub powtórzenie się ich w Europie i gdziekolwiek indziej. Kiedy mówimy na przykład o broni dalekiego zasięgu dla Ukrainy, mamy na myśli to, że reżim Putina powinien odczuć realne konsekwencje tej wojny - wskazywał też.
Stąd jak dodał, rozmawia nie tylko z USA, ale krajami europejskimi, które także mają broń dalekiego zasięgu.
- Widzimy, jak bardzo zdenerwował się Putin, gdy pojawił się ten temat. On rozumie, że broń dalekiego zasięgu może naprawdę zmienić bieg wojny - podkreślił Zełenski.
Innym skutecznym działaniem może być także zachęcanie krajów do przyłączenia się do programu PURL - polega na finansowaniu amerykańskiej broni dla Ukrainy. - PURL nie tylko pomaga Ukrainie, ale też pomaga utrzymać zainteresowanie Ameryki Europą. Pokazuje Ameryce, że Europa robi, co do niej należy - zastrzegł także.
Unijny szczyt odbywa się tuż po przyjęciu przez UE 19. pakietu sankcji na Rosję, wprowadzającego m.in. zakaz importu rosyjskiego LNG, oraz po ogłoszeniu przez amerykański resort finansów sankcji na rosyjskie koncerny naftowe Rosnieft i Łukoil oraz ich spółki zależne.
Źródło: PAP, X, media