,
Obserwuj
Świat

Ukraina porozumiała się z USA, ale nie ma powodów do radości? "Nie widzę żadnych dobrych sygnałów"

oprac. Marta Zdanowska
2 min. czytania
25.11.2025 14:00

- Ten komunikat świadczy o tym, że w jakimś sensie Amerykanie poszli na rozwodnienie tego pomysłu, który podyktowali im Rosjanie w zeszłym tygodniu. I osiągnięto jakiś wariant porozumienia akceptowalnego dla Ukrainy. Co z kolei świadczy o tym, że to porozumienie odrzucą Rosjanie - mówił w TOK FM Michał Potocki o najnowszych ustaleniach między USA a Ukrainą.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Delegacje Ukrainy i USA dogadały się w sprawie warunków porozumienia pokojowego;
  • Jak zareaguje Rosja?

Delegacje Ukrainy i USA porozumiały się co do warunków porozumienia pokojowego; Kijów liczy, że jeszcze w listopadzie dojdzie do spotkania prezydenta Wołodymyra Zełenskiego z Donaldem Trumpem – oświadczył we wtorek sekretarz ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Rustem Umierow.

"Amerykanie poszli na rozwodnienie tego pomysłu"

- Ten komunikat świadczy o tym, że w jakimś sensie Amerykanie poszli na rozwodnienie tego pomysłu, który podyktowali im Rosjanie w zeszłym tygodniu. I osiągnięto jakiś wariant porozumienia akceptowalnego dla Ukrainy. Co z kolei świadczy o tym, że to porozumienie odrzucą Rosjanie. Zresztą odpowiedź Rosji poznaliśmy dzisiaj w nocy, a mam na myśli kolejny zmasowany ostrzał przy użyciu kilkudziesięciu rakiet i kilkuset bezzałogowców - mówił w "TOK360" Michał Potocki z "Dziennika Gazety Prawnej".

Jak wskazał, przedstawione wcześniej 28 punktów planu pokojowego uzgodnionego przez Amerykanów z Rosjanami, "wyglądało jak spełnienie marzeń Sergieja Ławrowa". - Natomiast już doświadczenia z rozmowami z Amerykanami w sprawie umowy o minerałach, która była taką sensacją lutego-marca, podpowiadały nam, że Amerykanie lubią wystąpić z jakimś absurdalnym projektem po to, żeby dosyć łatwo z tych najbardziej kontrowersyjnych punktów dla drugiej strony ustępować. Wydaje się, że z tym mieliśmy do czynienia w Genewie w czasie rozmów w niedzielę, a później w toku dalszych konsultacji - powiedział rozmówca Wojciecha Muzala.

Redakcja poleca

Natomiast, jak mówił Potocki, nie oczekiwałby niczego dobrego. - Rosjanie wierzą w swoją siłę, wierzą w to, że czas gra na ich korzyść, że są w stanie tej zimy Ukrainę zamrozić, że są w stanie rozbić jedność Zachodu, że któregoś kolejnego planu podyktowanego przez Dmitrijewa [wysłannika Kremla - red.] amerykańskie elity nie zdołają storpedować. I że osiągną swoje cele w ten czy inny sposób. Więc ja tak naprawdę nie widzę żadnych dobrych sygnałów, szczerze mówiąc - ocenił gość TOK FM.

Źródło: TOK FM