,
Obserwuj
Świat

Wagony metra z Warszawy i afera na Ukrainie. Przekręt na prawie 140 mln hrywien

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
16.09.2026 11:21
Obserwuj nas na Google

Polski wątek w aferze korupcyjnej w Ukrainie. Warszawa oddała 60 wagonów metra za darmo, a grupa zaangażowana w ich transport do Kijowa miała przywłaszczyć 137,5 mln hrywien, czyli około 11,6 mln zł. Przedstawiamy i wyjaśniamy szczegóły tej sprawy

Metro w Warszawie (zdjęcie ilustracyjne)
Metro w Warszawie (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Wojciech Olkuśnik/East News
  • na czym polega afera związana z transportem 60 warszawskich wagonów metra do Kijowa;
  • ile kosztował transport wagonów z Warszawy do Kijowa;
  • jak miał działać mechanizm wyprowadzenia 137,5 mln hrywien z kijowskiego metra;
  • kim jest Wiktor Brahinski;
  • kto jest podejrzany w tej sprawie.

Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) poinformowały we wtorek 15 września o wykryciu grupy, która miała przywłaszczyć 137,5 mln hrywien należących do komunalnego przedsiębiorstwa Kyjiwski Metropoliten. Według śledczych pieniądze zostały wyprowadzone przy organizacji transportu 60 wagonów metra, które Warszawa przekazała Kijowowi bezpłatnie jako pomoc techniczną. Łączna wartość usług transportowo-spedycyjnych wyniosła około 190 mln hrywien.

60 wagonów metra od Warszawy dla Kijowa

Historia rozpoczęła się pod koniec 2022 roku. Wtedy warszawskie metro zadeklarowało gotowość do bezpłatnego przekazania Kijowowi 60 wagonów. Chodziło o wagony serii 81, która była również eksploatowana w kijowskim metrze. Władze Kijowa wskazywały, że pomoc jest szczególnie cenna, ponieważ znaczna część tamtejszego taboru pochodzi jeszcze z czasów radzieckich.

Polska strona przekazała w sumie 10 sześciowagonowych składów, czyli 60 wagonów wycofanych wcześniej z eksploatacji w Warszawie. W 2023 roku były one stopniowo transportowane do Ukrainy. Ostatni transport dotarł do Kijowa 24 października 2023 roku, a cała operacja trwała około siedmiu miesięcy. Kijowskie władze informowały, że wagony zostały przekazane bezpłatnie jako pomoc techniczna. Większość miała zostać wykorzystana jako "dawcy" części potrzebnych do remontów istniejącego taboru, a część - po odpowiednim dostosowaniu - miała służyć pasażerom. Pierwszy pociąg z warszawskich wagonów rozpoczął regularną eksploatację w Kijowie w listopadzie 2023 roku.

Redakcja poleca

Transport za 190 mln hrywien

Choć sama pomoc była bezpłatna, to transport Kijów musiał wziąć na siebie. To właśnie na tym etapie - według NABU i SAP - miał powstać mechanizm, w wyniku którego z miejskiego ukraińskiego przedsiębiorstwa wyprowadzono 137,5 mln hrywien.

W 2023 roku Kyjiwski Metropoliten przeprowadził szereg przetargów dotyczących usług transportowo-spedycyjnych. Wygrała go - według NABU wybrana wcześniej przez uczestników schematu - firma Porto Trade LLC (jej nazwę ujawnił m.in. ukraiński portal nenka.info). Zaproponowała ona przewóz wagonów za 190 mln hrywien (16 mln zł), co jest znacznie zawyżoną ceną.

W 2024 roku kijowski departament infrastruktury przekonywał, że przewoźnik został wybrany zgodnie z ukraińskim prawem i za pośrednictwem systemu Prozorro. Wskazywał też na szereg warunków, jakie musiały zostać spełnione przy transporcie - wagony miały być transportowane drogą lądową, każdy ważył około 31 ton, a przewóz wymagał m.in. specjalnych platform, odpowiednich zezwoleń, uzgodnienia trasy i zabezpieczenia transportu. Departament powoływał się również na stanowisko Państwowej Służby Audytowej, która nie stwierdziła wtedy naruszeń procedury zakupowej.

Porto Trade LLC, zgodnie z umową, otrzymało za usługę 190 mln hrywien, a następnie - według NABU - środki z konta firmy przelano na rachunki innej kontrolowanej spółki za granicą. Następnie uczestnicy procederu znaleźli - również za granicą - firmę, która zgodziła się wykonać usługę transportową za 51,8 mln hrywien (4,3 mln zł). 137,5 mln hrywien uczestnicy schematu zatrzymali dla siebie.

Redakcja poleca

Przekręt na wagonach warszawskiego metra. Kto miał uczestniczyć w procederze?

Śledztwo zakwalifikowano jako przywłaszczenie lub zagarnięcie mienia w szczególnie dużej wysokości - z art. 191 ust. 5 ukraińskiego kodeksu karnego. Zarzuty usłyszało siedem osób:

  • były urzędnik komunalny przedsiębiorstwa Kyjiwski Metropoliten;
  • trzech obecnych pracowników kijowskiego metra;
  • dwóch współorganizatorów przestępstwa;
  • dyrektor kontrolowanej przez grupę firmy.

W związku ze sprawą pojawia się również nazwisko Wiktora Brahinskiego, byłego szefa kijowskiego metra, który - jak ustaliła "Ukraińska Prawda" - miał być zaangażowany w organizację opisanego schematu.

Brahinski kierował kijowskim metrem przez około 10 lat. W 2024 roku portal śledczy Bihus.Info ujawnił liczne nieprawidłowości w deklaracjach majątkowych Brahinskiego. W deklaracjach majątkowych krewnych dyrektora kijowskiego metra znaleziono kilka drogich mieszkań oraz działkę pod Kijowem. Dzien po publikacji tych ustaleń Brahinski złożył rezygnację.

Posłuchaj:

Źródło: PAP, nenka.info, kyivcity.gov.ua, bihus.info, Ukrajinska prawda