"To są bzdury". Tomczyk w TOK FM grzmi o "zdrajcach interesów narodowych Polski"
- Najgorszy scenariusz, wojenny, nie jest przesądzony. Chociaż zagrożenie jest oczywiście poważne - uspokajał w środowym "Poranku" TOK FM Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej. Polityk odniósł się także do ostatnich wypowiedzi Przemysława Czarnka, nazywając je "bzdurami".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy Polska powinna przygotować się na kolejne prowokacje rosyjskie?
- Jak Tomczyk komentuje ostatnie słowa Przemysława Czarnka?
Cezary Tomczyk został zapytano o rosnącą presję Rosji na Ukrainę i możliwych jej konsekwencjach dla bezpieczeństwa Polski. Według ministra, Rosja zmieniła strategię działania i zamiast jednorazowych, intensywnych ataków, stara się utrzymywać stały poziom zagrożenia, wysyłając mniejszą ilość rakiet i dronów. Tomczyk ostrzegł też, że jesień i zima mogą być szczególnie trudnym okresem, a Polska musi być przygotowana na kolejne incydenty.
Jego zdaniem, Rosja chce przede wszystkim odciąć Ukrainę od zachodnich dostaw i osłabić jej wolę dalszej walki. Polityk odniósł się przy tym do niedawnych słów kandydata opozycji na premiera, Przemysława Czarnka, który w jednym z wywiadów stwierdził, że pomoc dla Ukrainy powinna być uwarunkowana postawą Kijowa.
- Każdy, kto dzisiaj mówi, że nie powinniśmy pomagać Ukrainie i że Ukraina nie powinna otrzymywać wsparcia ani od Polski, ani od Zachodu, jest zdrajcą polskich interesów narodowych. Brauniści czy całe środowisko związane z Czarnkiem, powinni się tego wstydzić, to są bzdury. To są po prostu słowa, których w interesie Polski nie powinniśmy dalej powtarzać - grzmiał gość Tomasza Sekielskiego.
Czy Cezary Tomczyk ma w domu "gorącą linię telefoniczną"? Jak przebiega obecnie współpraca z Amerykanami? Na te pytania odpowiedź znajdziecie w pełnej rozmowie, dostępnej w naszej aplikacji oraz mediach społecznościowych.
Źródło: TOK FM