"Sikorski powiedział prawdę". Stanowcza odpowiedź na rosyjskie ataki [Dzieje się na świecie]
Po zdecydowanych słowach Radosława Sikorskiego o tym, że w przypadku rosyjskiego ataku NATO byłoby w stanie szybko pokonać Rosję, w "Dzieje się na świecie" pojawiły się różne oceny. Jedni widzą w nich potrzebny sygnał siły, inni zastanawiają się, czy w obliczu rosnącego napięcia lepsza nie byłaby większa powściągliwość.
- Radosław Sikorski stanowczo o możliwym rosyjskim ataku: "Pokonalibyśmy Rosję dość szybko";
- Thomas Orchowski z TOK FM uważa, że minister mówi prawdę i sprzeciwia się europejskiemu defetyzmowi;
- Michał Olszewski z "Gazety Wyborczej" ma mieszane uczucia. Zastanawia się, czy w obliczu eskalacji lepsza nie byłaby większa powściągliwość;
- Rosja eskaluje działania w Ukrainie, a dziennikarze w "Dzieje się na świecie" analizują, co może oznaczać to dla Polski i Europy.
Rosja eskaluje ataki w Ukrainie. Kilka dni temu uderzyła na cele wzdłuż granicy z Polską, między innymi w stację w miejscowości Jagodzin. Wcześniej odjechał stamtąd pociąg, w którym byli na przykład doradcy do spraw bezpieczeństwa kilku unijnych państw. I ten właśnie temat otwierał ostatni odcinek wideopodcastu "Dzieje się na świecie".
Dziennikarze poruszyli kilka wątków dotyczących tych ataków: dlaczego akurat teraz, jaka była reakcja przywódców innych państw, co to oznacza na przyszłość. Dużą wagę przywiązali do reakcji szefa polskiego MSZ. Radosław Sikorski - przypomnijmy - na konferencji w Kijowie powiedział: "Gdyby Rosja nas zaatakowała (…) myślę, że pokonalibyśmy Rosję dość szybko. Mamy przytłaczającą przewagę nad Rosją w powietrzu. Jeżeli Ukraińcy byli w stanie wyłączyć połowę rosyjskich zdolności rafineryjnych w ciągu sześciu miesięcy, my moglibyśmy zrobić to w sześć tygodni i wyłączyć drugą połowę".
"Sikorski powiedział prawdę"
- Putin znów pokazał, że on się eskalacją nie przejmuje, dlatego podobają mi się te wypowiedzi Radosława Sikorskiego - skomentował bez wahania Thomas Orchowski z TOK FM. - Sikorski powiedział prawdę. Mamy silną armię. Jesteśmy w stanie przeciwstawić się Rosji, tylko musimy być zjednoczeni - dodał.
W ocenie dziennikarza redakcji zagranicznej TOK FM minister spraw zagranicznych "sprzeciwia się defetyzmowi", który czasem jest widoczny wśród Europejczyków. - Bo uważam, że mamy problem z przyznaniem, że jesteśmy stroną silniejszą niż Rosja. Boimy się tego "niedźwiedzia", tego cara Putina. A to jest przecież mocarstwo na glinianych nogach - kontynuował Orchowski.
Zdecydowanie bardziej ostrożny w ocenie był Michał Olszewski z "Gazety Wyborczej". Przyznał wprost: "Mam mieszane uczucia". - Z jednej strony cieszy mnie, że minister w tak jasny i zdecydowany sposób komunikuje Rosji, że NATO jest gotowe na konfrontację i przemawia do Rosji językiem dla niej zrozumiałym. Z drugiej strony nie wiem, co jest lepsze: czy jakiś rodzaj wstrzemięźliwości, milczenia i ciszy, za którą stałyby przygotowania, czy właśnie takie jasne deklaracje - kontynuował Olszewski.
Posłuchaj całości!
O czym jeszcze w "Dzieje się na świecie"?
"Dzieje się na świecie" to nowy wideopodcast, w którym dziennikarze TOK FM, Gazeta.pl, "Gazety Wyborczej" i Radia ZET przyglądają się kluczowym wydarzeniom międzynarodowym. Nie ograniczają się do przedstawiania faktów, ale w formie dynamicznej dyskusji analizują przyczyny wydarzeń, wyjaśniają, dlaczego coś jest ważne i zastanawiają się, jakie mogą być konsekwencje.
W ostatnim odcinku - oprócz tematu ukraińskiego - dyskutowaliśmy o wyborach w Szwecji, bardzo napiętej sytuacji w Jemenie oraz nastrojach w Stanach Zjednoczonych przed wyborami połówkowymi. Zastanawialiśmy się też, na ile realny jest scenariusz, w którym Wielka Brytania mogłaby się rozpaść.
Źródło: Dzieje się na świecie