"Moment zwrotny" czy gra polityczna? "Doniesienia o śmierci Wielkiej Brytanii są przesadzone"
Czy Wielka Brytania może się rozpaść? Liderzy Szkocji, Walii i Irlandii Północnej podpisali porozumienie o współpracy i dążeniu do wystąpienia ze Zjednoczonego Królestwa. Prowadzący wideopodcast "Dzieje się na świecie" studzą jednak emocje. - Doniesienia o śmierci Wielkiej Brytanii są przesadzone - mówią.
- Po raz pierwszy w Szkocji, Walii i Irlandii Północnej rządzą partie, które opowiadają się za odłączeniem od Zjednoczonego Królestwa;
- Liderzy tych partii spotkali się w Cardiff i dyskutowali w tej sprawie. Efektem było podpisanie deklaracji;
- Spotkanie w Cardiff było jednym z głównych tematów w "Dzieje się na świecie";
- Prowadzący nowy wideopodkast studzili emocje co do ewentualnego rozpadu Wielkiej Brytanii.
Liderzy partii rządzących Szkocją, Walią i Irlandią Północną podpisali w poniedziałek w Cardiff porozumienie o współpracy i dążeniu do wystąpienia ze Zjednoczonego Królestwa.
- To moment zwrotny w konstytucyjnej podróży Zjednoczonego Królestwa. Majowe wybory doprowadziły do sytuacji, w której po raz pierwszy w Szkocji, Walii i Irlandii Północnej pierwsi ministrowie uważają, że ich kraje powinny same zdecydować o swojej przyszłości - powiedział pierwszy minister Szkocji John Swinney.
Stwierdził też, że do referendum w sprawie oderwania się jego kraju od reszty Królestwa powinno dojść w ciągu pięciu lat i wyraził przekonanie, że gdyby referendum odbyło się dziś, Szkoci opowiedzieliby się za oderwaniem od Zjednoczonego Królestwa.
Spotkanie w Cardiff i jego możliwe konsekwencje były jednym z tematów nowego odcinka "Dzieje się na świecie".
- Doniesienia o śmierci Wielkiej Brytanii są przesadzone - ocenił Miłosz Gocłowski z Radia Zet. Przypomniał, że na taki podział musiałaby zgodzić się też Wielka Brytania, a na to się nie zanosi. (Premier Andy Burnham deklarował, że nie chce tego robić i chciałby skupić się na reformach gospodarczych i społecznych.)
W podobnym tonie wypowiadał się Michał Olszewski z "Gazety Wyborczej". - Zastanawiam się, na ile to jest opowieść o tym, żeby łapać króliczka, a na ile, żeby go gonić - powiedział. - Gdy słucham doniesień, szczególnie ze Szkocji, to nie wiem, na ile mamy do czynienia z grą, a na ile z poważną decyzją - dodał.
Pierwsza taka sytuacja w historii
Skąd teraz taka inicjatywa? Po raz pierwszy w historii we wszystkich trzech krajach szefowie rządów reprezentują partie, które chcą wystąpienia ze Zjednoczonego Królestwa. - Ale to nie oznacza, że większość tych społeczeństw też chce tego odłączenia - zauważył Thomas Orchowski z TOK FM.
Podkreślił, że prześledził sondaże w tej sprawie i jeśli chodzi o Walię oraz Irlandię Północną, za odłączeniem się opowiada się około 30 proc. społeczeństwa, w przypadku Szkocji - 47 proc. To wciąż mniej niż połowa.
W podpisanej w poniedziałek w Cardiff deklaracji znalazło się zastrzeżenie, że "każda ze stron znajduje się w innej sytuacji konstytucyjnej, a każdy naród zdecyduje o przyszłości na swój sposób i w swoim czasie".
Posłuchaj całego odcinka "Dzieje się na świecie"!
O czym jeszcze w "Dzieje się na świecie"?
"Dzieje się na świecie" to nowy wideopodcast, w którym dziennikarze TOK FM, Gazeta.pl, "Gazety Wyborczej" i Radia ZET przyglądają się kluczowym wydarzeniom międzynarodowym. Nie ograniczają się do przedstawiania faktów, ale w formie dynamicznej dyskusji analizują przyczyny wydarzeń, wyjaśniają, dlaczego coś jest ważne i zastanawiają się, jakie mogą być konsekwencje.
W ostatnim odcinku - oprócz napiętej sytuacji w Wielkiej Brytanii - dyskutowaliśmy o kolejnych atakach Rosji w Ukrainie (w tym blisko granicy z Polską), reakcji polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, wyborach w Szwecji, bardzo napiętej sytuacji w Jemenie oraz nastrojach w Stanach Zjednoczonych przed wyborami połówkowymi.
Źródło: "Dzieje się na świecie", PAP