,
Obserwuj
Świat

Wenezuela i "przekleństwo zasobów". Nie tylko ropa naftowa

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl, PAP
4 min. czytania
05.01.2026 10:52

Wenezuela dysponuje jednymi z największych rezerw surowców naturalnych na świecie, co powinno czynić ją gospodarczą potęgą. Mimo to kraj doświadczył głębokiego kryzysu gospodarczego, ilustrując zjawisko "przekleństwa zasobów" - paradoks, w którym bogactwo naturalne osłabia instytucje i rozwój. Jak do niego doszło?

Plakat wyborczy Nicolasa Maduro przed stacją benzynową wenezuelskiej państwowej spółki naftowej PDVSA w Caracas
Plakat wyborczy Nicolasa Maduro przed stacją benzynową wenezuelskiej państwowej spółki naftowej PDVSA w Caracas
fot. JUAN BARRETO / AFP
  • Amerykańska operacja militarna zakończona schwytaniem Nicolasa Maduro USA i jego żony została przez Caracas jest - według strony wenezuelskiej - próbą przejęcia kontroli nad strategicznymi surowcami kraju;
  • W latach 70. Wenezuela była jednym z najbogatszych krajów Ameryki Łacińskiej, jednak hstoryczne uzależnienie od ropy oraz decyzje Hugo Chaveza i jego następcy Nicolasa Maduro doprowadziły do załamania gospodarki;
  • Zapaść gospodarczą pogłębiły eskalacja sankcji USA po 2014 roku.

W sobotę siły amerykańskie zaatakowały cele w Caracas i innych miastach Wenezueli. Podczas operacji Maduro i jego żona Cilia Flores zostali schwytani, a następnie przewiezieni do USA, gdzie mają stanąć przed sądem. Amerykańska administracja zarzuca im przestępstwa związane z narkotykami i terroryzmem, strona wenezuelska uważa jednak, że faktyczny cel ataku i aresztowania Maduro jest inny. "Celem tej agresji jest nic innego jak przejęcie strategicznych zasobów Wenezueli, zwłaszcza jej ropy naftowej i minerałów, oraz przymusowe złamanie politycznej niezależności kraju" - przekazała w sobotnim oświadczeniu wenezuelska administracja.

Odkrycie złóż ropy wokół jeziora Maracaibo w 1922 roku szybko uczyniło Wenezuelę drugim największym producentem surowca na świecie. Do 1935 roku ropa stanowiła ponad 90 proc. eksportu, co jednak szybko wywołało zjawisko, które ekonomiści określają mianem choroby holenderskiej - waluta się umocniła, import potaniał, a przemysł i rolnictwo straciły konkurencyjność. W 1960 roku kraj założył OPEC, a w 1976 roku znacjonalizował sektor, tworząc państwowy koncern PDVSA.

Byli bogatsi niż Polacy

W latach 70. Wenezuelczykom wiodło się świetnie - kraj był jednym z najbogatszych państw Ameryki Łacińskiej, z PKB na mieszkańca wyższym niż Polska (ok. 3,3 tys. USD wobec 2,2 tys. USD). Produkcja ropy osiągała 3,4 mln baryłek dziennie w 1999 roku. Wtedy prezydentem Wenezeuzeli został Hugo Chavez, który rozpoczął tzw. rewolucję boliwariańską, której celem było wykorzystanie zysków ze sprzedaży ropy do finansowania rozbudowanych programów socjalnych. Zdaniem wielu politologów i ekonomistów Wenezuela zaczęła wtedy dryfować w stronę systemu umożliwiającemu elicie niemal całkowite przejmowanie bogactwa.

Redakcja poleca

Kluczowym krokiem w tym kierunku było zniszczenie profesjonalizmu państwowego koncernu PDVSA. Po strajku generalnym w latach 2002-2003 Chavez zwolnił ponad 18 tys. doświadczonych inżynierów i menedżerów, zastępując ich politycznymi lojalistami. PDVSA przestał być przedsiębiorstwem naftowym, a stał się narzędziem finansowania rządu i dostawcą żywności i usług medycznych, niepodlegającym pełnej kontroli budżetowej.

Rząd przejął też kontrolę nad setkami prywatnych przedsiębiorstw oraz projektami zagranicznych gigantów, takich jak ExxonMobil i ConocoPhillips, co doprowadziło do paraliżu inwestycji zagranicznych. Skomplikowany system kursów wymiany walut stał się wylęgarnią korupcji, szacowanej przez Economics Observatory na 300 mld dolarów. Środki te, zamiast do budżetu, trafiły do ludzi powiązanych z władzą.

Zyski z ropy były w dużej części przejadane - wykorzystywane do utrzymywania kosztownego państwa i kupowania poparcia społecznego - już w latach 70. i 80., ale PDVSA funkcjonowała wówczas w sposób bardziej profesjonalny i część dochodów reinwestowano. Chavez nasilił jednak złe praktyki, niszcząc instytucjonalną niezależność firmy i kierując jej dochody niemal wyłącznie na cele konsumpcyjne i wsparcie sojuszników politycznych.

Choć Wenezuela przetrwała globalny kryzys finansowy w 2008 roku - kiedy cena baryłki spadła z ok. 140 do poniżej 40 dolarów - to był to pierwszy poważny sygnał niestabilności modelu boliwariańskiego. Śmierć Chaveza w 2013 roku i przejęcie władzy przez Nicolasa Maduro zbiegły się w czasie z kolejnym gwałtownym spadkiem cen ropy w 2014 roku, gdy cena baryłki spadła ze 100 dolarów do 30 dolarów.

Surowce naturalne Wenezueli

Jak podaje "El País", Wenezuela dysponuje nie tylko największymi na świecie zasobami ropy naftowej, lecz także szóstymi co do wielkości rezerwami gazu ziemnego. Kraj ten posiada również największe złoża złota w Ameryce Łacińskiej, zajmuje 12. miejsce na świecie pod względem zasobów żelaza, 15. miejsce w przypadku boksytu, a także dysponuje znaczącymi pokładami diamentów. W przeszłości Wenezuela należała do czołowych producentów ropy i gazu, rudy żelaza oraz aluminium, a także była eksporterem stali.

Redakcja poleca

Ponadto jej terytorium obfituje w liczne surowce mineralne, w tym pierwiastki ziem rzadkich o kluczowym znaczeniu dla współczesnych technologii. Szczególną rolę odgrywają koltan i tor, określane mianem "niebieskiego złota", które są niezbędne m.in. w produkcji telefonów komórkowych, pojazdów elektrycznych, w sektorze obronnym oraz w technologiach związanych z energią odnawialną. Dodatkowym atutem jest fakt, że wszystkie te bogactwa naturalne znajdują się na obszarze o strategicznym położeniu, cechującym się wysoką bioróżnorodnością, dużymi zasobami wody oraz dostępem do Morza Karaibskiego i Oceanu Atlantyckiego.

Amerykańskie sankcje na Wenezuelę

Stany Zjednoczone nakładały sankcje na Wenezuelę od 2014 roku, eskalując je w 2017 i 2019 roku poprzez embargo finansowe i naftowe skierowane głównie przeciwko państwowemu koncernowi PDVSA. W styczniu 2019 roku sankcje zablokowały PDVSA dostęp do płatności za eksport ropy do USA, zamroziły aktywa warte około 7 mld dolarów i uniemożliwiły import kluczowych surowców jak nafta, co według szacunków kosztowało wenezuelską gospodarkę ponad 11 mld dolarów. W 2025 roku, za prezydentury Donalda Trumpa, sankcje zaostrzono dalszymi restrykcjami, w tym wycofaniem licencji dla Chevrona, cłami 25 proc. na kraje kupujące wenezuelską ropę oraz blokadą morską tankowców, co sparaliżowało eksport i doprowadziło do militaryzacji konfliktu, w tym ataków na Caracas.

W 2025 roku PKB na mieszkańca Wenezueli spadł do około 3103 USD, co oznacza regres o 31,2 proc. Stopa życiowa pozostaje krytyczna: blisko 7,9 mln Wenezuelczyków przebywa na emigracji. 

Posłuchaj:

Źródło: PAP, Euronews