,
Obserwuj
Gospodarka

"Rafineria jak piekarnia". Ile zapłacimy za paliwa w najbliższych dniach?

3 min. czytania
21.03.2026 18:01

- Na ceny paliw wpływa wiele innych czynników, nie tylko cena ropy naftowej. Często porównuję rafinerię do piekarni. Piekarnia nie handluje mąką, tylko handluje produktami - mówił w TOK FM dr Michał Paszkowski z Instytutu Europy Środkowej. 

Dystrybutor
Dystrybutor
fot. Karol Makurat/REPORTER
  • To, co dzieje się Bliskim Wschodzie wprost przekłada się na ceny paliw - również w Polsce.
  • Ile przyjdzie nam zapłacić na stacjach w najbliższych dniach? 
  • Jak poradziły sobie inne kraje? 

Nie widać na razie oznak końca kryzysu na rynku paliwowym i podwyżki cen paliw będą kontynuowane - uważają analitycy portalu e-petrol.pl. Przewidują, że w najbliższych dniach za litr benzyny 95 kierowcy mogą częściej płacić ponad 7 zł, a diesla - od 8 zł.

W tej sytuacji, jak wskazał dr Michał Paszkowski, część państw zdecydowało się wprowadzić nadzwyczajne środki związane z sytuacją na rynku paliw. I tak np. na Słowacji cudzoziemców będą obowiązywać wyższe ceny oleju napędowego. Co więcej, na stacjach benzynowych będzie można go zatankować tylko do zbiornika pojazdu i maksymalnie do jednego kanistra o pojemności do 10 l. Rząd ustalił też limit finansowy - jeden pojazd będzie można zatankować maksymalnie za 400 euro.

- Słowacja znajduje się na czwartym miejscu w rankingu najniższych cen oleju napędowego w państwach Unii Europejskiej i piątym, jeśli chodzi o benzynę. Nic więc dziwnego, że ma tu miejsce turystyka paliwowa, głównie np. z Niemiec. A to tym bardziej, że Niemcy są na trzeciej pozycji, jeśli chodzi o najdroższe paliwa w całej Unii Europejskiej - mówił w "Pierwszym Programie TOK FM" ekspert Instytutu Europy Środkowej. 

Zastrzegł przy tym, że jeśli porównać ceny w Polsce i na Słowacji to nie będą to "duże różnice". - W Polsce trzeba płacić za olej napędowy blisko 1,80 euro, a na Słowacji ok.1,50 euro  - wskazał precyzyjnie. Tyle że, dodał, trzeba też patrzeć na skalę, a to tym bardziej, że turystyka paliwowa w dużej mierze dotyczyła samochodów ciężarowych. - Z tego powodu momentami na niektórych stacjach w północnej części Słowacji pojawiły się nawet niedobory paliw - dopowiedział w rozmowie z Wojciechem Muzalem. 

Zwrócił też uwagę, że np. w Niemczech olej napędowy kosztuje ok. 2 20 zł za litr. - A mówimy oczywiście o średnich cenach, bo możliwe, że bliżej granicy te różnice cenowe na poszczególnych stacjach mogą być jeszcze bardziej znaczące - dopowiedział. 

"Rafineria jak piekarnia"

Jak w tej sytuacji zachowały się inne kraje? We Włoszech na mocy decyzji rządu premier Giorgii Melonii akcyza została obniżona na okres 20 dni o 25 eurocentów za litr benzyny i oleju napędowego. Z kolei rząd Hiszpanii zdecydował w piątek na nadzwyczajnym posiedzeniu o obniżeniu podatku VAT od paliw z 21 do 10 proc. 

W ocenie gościa TOK FM ograniczenia na rynku paliw w UE są możliwe, bo ten nie jest w pełni regulowany. - Po drugie, na ceny paliw wpływa wiele innych czynników, nie tylko cena ropy naftowej. Często porównuję rafinerię do piekarni. Piekarnia nie handluje mąką, tylko handluje produktami. Stąd trzeba wiedzieć, co się dzieje na poszczególnych rynkach paliw, żeby wiedzieć, jak może się kształtować cena - tłumaczył dr Michał Paszkowski. 

Sytuacja na globalnym rynku ropy naftowej - jak wskazali eksperci e-petrol.pl - pozostaje krytyczna ze względu na jedne z największych w historii zakłóceń podaży, sięgających 12 mln baryłek dziennie, czyli ok. 12 proc. światowego zapotrzebowania. Głównym czynnikiem destabilizującym jest eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, w tym ostatnie ataki irańskich dronów na infrastrukturę rafineryjną w Kuwejcie (Mina Al-Ahmadi) oraz blokowanie tranzytu przez cieśninę Ormuz.

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca