,
Obserwuj
Gospodarka

Rządowy program tanich mieszkań to mrzonka? "Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane"

3 min. czytania
18.03.2026 13:10

- To nie jest tak, jak przekonują politycy, że wystarczy dosypać pieniędzy z budżetu państwa i inwestycje wyrosną jak grzyby po deszczu - mówił w TOK FM Marek Wielgo, komentując nową strategię mieszkaniową rządu. Jego zdaniem "szanse na tanie mieszkanie czynszowe jeszcze przez co najmniej kilkanaście lat będą nikłe".

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przedstawił nową strategię mieszkaniową rządu
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przedstawił nową strategię mieszkaniową rządu
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
  • Rząd chce przeznaczyć 8,7 mld zł na budownictwo mieszkaniowe, aby pomóc m.in. rodzinom w tzw. luce czynszowej;
  • Marek Wielgo ostrzegał w TOK FM przed nadmiernymi oczekiwaniami, zaznaczając, że proces budowy mieszkań czynszowych trwa lata i nie sprosta oczekiwaniom społecznym;
  • "Ci młodzi, którzy mają nadzieje, że będą mogli zamieszkać w tanich czynszówkach bez konieczności zaciągania kredytu, albo muszą się uzbroić w dużo cierpliwości, albo skierować się na rynek deweloperski" - przyznał ekspert.

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapewnił w poniedziałek, że program mieszkaniowy rządu bierze pod uwagę zarówno budownictwo socjalne, jak i budownictwo mieszkaniowe, a także osoby, które są w tzw. luce czynszowej, których nie stać na mieszkanie własnościowe, a jednocześnie nie spełniają kryteriów umożliwiających skorzystanie z mieszkań socjalnych. Według ministra w Polsce w takiej sytuacji są ponad cztery miliony rodzin. - Dlatego przygotowaliśmy kompleksową ofertę rozwiązań także dla tej grupy Polaków - powiedział.

- Nic nowego tu nie widzę. Wrażenie robił program poprzedniego rządu "Mieszkanie Plus", kiedy postanowiono, że koniec ze wspieraniem kupujących mieszkania i teraz będą budowane wyłącznie mieszkania na wynajem, szczególnie dla osób w luce czynszowej. Sytuacja miała się szybko poprawić, a na koniec zafundowano nam program "Bezpieczny Kredyt 2 procent", który do dzisiaj odbija się nam czkawką - komentował w magazynie "EKG" Marek Wielgo.

- Diabeł tkwi w szczegółach. Jak słyszę, że znowu stawiamy na budownictwo czynszowe, to z jednej strony bardzo się cieszę, bo tak powinno być - przyznał ekspert portalu rynekpierwotny.pl. Zastrzegł od razu, że "to nie jest tak, jak przekonują politycy, że wystarczy dosypać pieniędzy z budżetu państwa i inwestycje wyrosną jak grzyby po deszczu". - Po drugie taki proces trwa zwykle kilka lat od momentu podjęcia decyzji - dodał.

Zauważył w tym kontekście, że "to, co widzimy teraz w statystykach GUS, jakie mieszkania oddawane są do użytku, to efekty programów z poprzednich lat". - Budownictwo komunalne tkwi w regresie, mimo że poprzedniemu rządowi nie można było odmówić dobrych chęci, ale dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane - dodał gość TOK FM.

Ekspert studzi emocje

Domański zapowiedział, że w tym roku na budownictwo mieszkaniowe w budżecie zostało przeznaczone 6,7 mld zł, przy czym wraz ze środkami z Krajowego Planu Odbudowy jest to kwota 8,7 mld zł. - Zakontraktujemy budowę i remonty 18 tysięcy mieszkań. Razem ze środkami z 2024 i 2025 r. mówimy o budowie i remontach 35 tys. mieszkań w ciągu trzech lat naszych rządów. To więcej niż nasi poprzednicy zakontraktowali w ciągu ośmiu lat - poinformował. 

- Problem polega na tym, że remonty są białą plamą w statystykach. Gminy nie afiszują się z tymi liczbami, ale pewne jest, że mieszkań remontowanych powstaje więcej niż budowanych. Na pewno są to tysiące - stwierdził Marek Wielgo. Zwrócił uwagę przy tym, że "w całym kraju jest około 78 tys. gminnych pustostanów". - Jest co odzyskiwać i to dobra wiadomość, że będą na to większe pieniądze. Ale pustostany mają zwykle największe miasta - podkreślił ekspert.

- Chciałbym ostudzić emocje i zbytnie nadzieje, bo one były rozbudzone w czasach poprzedniego rządu. Lepiej, chyba żebyśmy nie podgrzewali zanadto oczekiwań, bo naprawdę szanse na tanie mieszkanie czynszowe jeszcze przez ładnych co najmniej kilkanaście lat będą nikłe - mówił. - Trzeba wielu lat, ogromnych dopłat, żeby udało się zaspokoić potrzeby, które są gigantyczne - ocenił rozmówca Wojciecha Kowalika.

Zaznaczył, że "w pierwszej kolejności to będą mieszkania przeznaczane dla mniej zamożnych, dla osób, które nie mają szans praktycznie na żadne mieszkanie". - Natomiast ci młodzi, którzy mają nadzieje, że te programy pozwolą im zamieszkać w tanich czynszówkach bez konieczności zaciągania kredytu, albo muszą się uzbroić w dużo cierpliwości, albo skierować się na rynek deweloperski - przyznał Wielgo.

Z danych Ministerstwa Rozwoju i Technologii wynika, że na mieszkalnictwo z budżetu przeznaczono w 2023 r. 1,7 mld zł, w 2024 - 2,8 mld zł, a w 2025 r. - 4,7 mld zł.

Źródło: TOK FM, PAP