,
Obserwuj
Gospodarka

Tak Putin ratuje swój budżet. Ten ruch może go jednak słono kosztować

2 min. czytania
22.11.2025 19:35

Rosja ratuje budżet zadłużając się w chińskich juanach. Choć z jednej strony reżim Putina uodparnia się w ten sposób na zachodnie sankcje finansowe, to ma sporo do stracenia, szczególnie w relacjach z Pekinem. 

fot. East News
  • Budżet Rosji coraz bardziej traci na kolejnych sankcjach z Zachodu;
  • Jedyny kierunek ekspansji rosyjskiej gospodarki to wschód;
  • Putin zostanie już tylko i wyłączenie klientem Pekinu? 

Rosja będzie emitować swoje obligacje w chińskich juanach. Taka informacja obiegła świat finansów w ostatnich dniach. Jak zauważył w swoim najnowszym "Cotygodniowym podsumowaniu roku" w TOK FM Rafał Hirsch, na te kwestię można patrzeć z wielu perspektyw. Po pierwsze, Rosjanie znaleźli sposób na finansowanie swojego rosnącego deficytu budżetowego. - Więc jeśli ktoś liczył na tąpnięcie w rosyjskich finansach publicznych, które może zmusić Kreml do przemyślenia kwestii wojny w Ukrainie, to może raczej nic z tego - wskazał dziennikarz ekonomiczny. 

Druga sprawa, która w dłuższej perspektywie może się odbić Rosji czkawką, to coraz większe uzależnienie od Chin. - A gospodarka Pekinu jest już 8 razy większa niż Moskwy. Politycznie można ich stawiać w jednym rzędzie przeciwko Zachodowi. Ale gospodarczo to nie są podmioty porównywalne. Dlatego Rosja w tej relacji bardziej niż równorzędnym partnerem, jest po prostu uprzywilejowanym klientem Pekinu - ocenił Hirsch. 

Juan nowym dolarem?

Jednocześnie to może być jasny sygnał dla całego świata. Dolar słabnie i dla wielu krajów nie jest już tą walutą, w której warto robić interesy. Dla Rosji chociażby juan jest o tyle atrakcyjny, że można go z powodzeniem wydawać na potrzeby wojenny. - Wyobrażam sobie, że tymi juanami można zapłacić za usługi Korei Północnej, która dostarcza żołnierzy na front, czy kupić sobie kolejne drony od kogoś, kto niespecjalnie chciałby ruble - uczulał autor podcastu. 

Redakcja poleca

Dlatego juan staje się coraz bardziej atrakcyjny dla krajów, które chociażby nie są w pełni demokratyczne lub nie są zaprzyjaźnione ze Stanami Zjednoczonymi. - Ten alternatywny świat finansowy, oparty na chińskiej walucie a nie dolarze, staje się ciągle lepiej zorganizowany. Choć w tej chwili jeszcze trudno powiedzieć, do jakiego stopnia juan będzie poważną walutą w wymiarze globalnym. Widać jednak, że znaczenie chińskiej waluty ciągle rośnie - podsumował Hirsch. 

Źródło: TOK FM