"Krwawa czerwień" przetacza się przez rynki. To istny "czarny poniedziałek"
Główne indeksy na Wall Street odnotowały spadki na otwarcie poniedziałkowej sesji: Dow Jones o 1,71 proc., Nasdaq o 6,34 proc., S&P 500 o 3,66 proc. Na warszawskiej giełdzie nadal trwa wyprzedaż akcji i ok. 90 proc. spółek notowanych na GPW spada. Zniżkują wszystkie główne indeksy, a największe spadki utrzymują się na indeksach sWIG80 i mWIG40, które idą w dół o po ok. 5,2 proc.
Giełdy lecą w dół
Rynkom w oczy zajrzał strach o możliwą recesję w Stanach Zjednoczonych - mówi ekonomistka Lidia Adamska, była członkini zarządu warszawskiej giełdy. - Funkcjonuje coś takiego, co urosło, czyli indeks strachu - wskazała.
Do tego dochodzą obawy o gigantów technologicznych, którzy na boomie na sztuczną inteligencję rośli bez umiaru. - Pompowały indeksy, ceny rosły i prawdopodobnie dojdzie do sytuacji, że inwestorzy będą się z nich wycofywali - mówi ekonomistka Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Uniwersytetu Warszawskiego.
A jeśli Stany Zjednoczone czują gospodarcze wstrząsy, reszta świata przeżywa potężne trzęsienie ziemi.
Posłuchaj podcastu!