Zima paraliżuje komunikację. Czy pasażerom należą się odszkodowania? Ekspert wyjaśnia
Zima nie odpuszcza. Mróz i śnieg powodują opóźnienia w komunikacji. O tym, w jakich sytuacjach pasażerowie mogą domagać się odszkodowania, mówił w TOK FM Adrian Furgalski, prezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
- Mróz i opady śniegu powodują utrudnienia w komunikacji zbiorowej, a szczególnie dotknięte są połączenia kolejowe i lotnicze;
- Czy pasażerowie mogą domagać się odszkodowania od przewoźników?
- Adrian Furgalski podkreślał w TOK FM, że przewoźnicy mogą uniknąć odpowiedzialności tylko w przypadku braku wpływu na ewentualne opóźnienia.
Silny mróz i intensywne opady śniegu oznaczają utrudnienia dla pasażerów komunikacji zbiorowej. W ostatnich tygodniach trudne warunki atmosferyczne regularnie prowadzą do opóźnień i odwołań połączeń. Jak mówił w TOK FM prezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR Adrian Furgalski, sama zła pogoda nie zamyka tematu ewentualnego sporu między pasażerem a przewoźnikiem.
"Na zimę trzeba się przygotować"
Ekspert zwracał uwagę, że przewoźnik, zarówno kolejowy, jak i lotniczy, może uniknąć odpowiedzialności tylko wtedy, gdy wykaże, że opóźnienie nie było od niego zależne. - Na pogodę oczywiście nie ma się wpływu, ale można ją przewidywać i trzeba się na nią przygotować. Trochę się odzwyczailiśmy od zimy, ale skoro ona wraca, infrastruktura musi być zabezpieczona - zaznaczył.
Furgalski zwrócił uwagę na sytuację, do której doszło w Szczecinie, gdzie problemy miały zarówno tramwaje, jak i pociągi z powodu oblodzonej sieci trakcyjnej. - Jeżeli cały czas pada i zamarza, to rzeczywiście pojawia się problem. Ale jeśli na sieć trakcyjną zostały nałożone specjalne środki chemiczne, to takich trudności nie powinno być. Okazało się jednak, że w tej części kraju ich nie zastosowano, bo w poprzednich latach nie było takiej potrzeby - powiedział.
Jak wyjaśniał rozmówca Tomasza Setty, w przypadku kolei, jeżeli opóźnienie nie wynika bezpośrednio z winy przewoźnika, ale na przykład z awarii infrastruktury, pasażer może otrzymać odszkodowanie. W takiej sytuacji to przewoźnik wypłaca rekompensatę, a następnie dochodzi zwrotu kosztów od zarządcy infrastruktury.
Inaczej jest w transporcie lotniczym
W przypadku transportu lotniczego niska temperatura sama w sobie nie powinna stanowić problemu. - Odladzanie samolotu może potrwać kilkanaście minut, ale przewoźnicy podkreślają, że niezależnie od tego, czy jest minus 30, czy plus 30 stopni, samolot może wystartować. Kluczowe jest jednak to, czy pas startowy jest odpowiednio przygotowany i odśnieżony - podkreślił gość TOK FM.
Jak mówił, linie lotnicze często argumentują, że zrobiły wszystko, co należało, a problemy leżą po stronie lotnisk, kolejek do lądowania czy nadzoru nad ruchem w przestrzeni powietrznej. - W takich przypadkach przewoźnicy wynajdują usprawiedliwienia i powołują się na tzw. siłę wyższą i zazwyczaj odmawiają wypłaty odszkodowań - dodał. Nie każda zimowa sytuacja jednak automatycznie zwalnia linie lotnicze z odpowiedzialności. Jeśli opóźnienie wynikało z braku odpowiedniego przygotowania infrastruktury lub organizacji pracy, pasażer nadal może mieć prawo do odszkodowania na podstawie unijnych przepisów.
Adrian Furgalski radził, by w przypadku ubiegania się o odszkodowanie za opóźniony pociąg lub lot korzystać z informacji dostępnych na stronach internetowych Urzędu Transportu Kolejowego oraz Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
Źródło: TOK FM