,
Obserwuj
Ludzie

Co zrobić, gdy wojna wybuchnie podczas wakacji? Ekspert mówi o kluczowej sprawie

3 min. czytania
03.03.2026 08:24

- Jeśli chodzi o zabezpieczenie finansowe, to ono powinno być znaczące, czyli powinniśmy być w 100 proc. przygotowani na to, by opłacić powrót samodzielnie i ewentualnie przynajmniej kilkudniowy pobyt w hotelu - mówił w TOK FM dr Adam Karpiński, specjalista ds. zarządzana w branży turystycznej, pytany o prawa i obowiązki turysty w strefie wojny. 

Turyści
Turyści
fot. Mariusz Gaczynski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O czym musi pamiętać turysta będący w strefie zagrożenia?
  • Ile pieniędzy powinien wziąć turysta na taki wyjazd, co z ubezpieczeniem?
  • Co z samolotami z Bliskiego Wschodu?

W związku z sobotnimi nalotami przeprowadzonymi na Iran przez USA i Izrael oraz odwetem sił irańskich, wiele państw z Bliskiego Wschodu zamknęło przestrzeń powietrzną. Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) poinformowała, że istnieje wysokie ryzyko dla lotnictwa cywilnego w przestrzeni powietrznej zarówno Iranu, jak i państw sąsiednich, w których znajdują się bazy USA. Zaleciła operatorom wstrzymanie się od lotów. 

O to, jakie prawa w czasie wojny ma turysta, pytany był w TOK FM dr Adam Karpiński. 

- Turysta, który jest pod opieką biura podróży, musi się dostosować do tego, co zdecyduje opiekujący się nim rezydent - powiedział. A co, jeśli podróżujemy indywidualnie? Wtedy - jak mówił - musimy się podporządkować decyzjom "naszych władz", czyli w tym wypadku decyzjom Ministerstwa Spraw Zagranicznych i "być z nimi w ciągłym kontakcie". Trzeba też śledzić komunikaty od władz na miejscu i do nich się stosować. 

- Najłatwiej będzie więc ludziom, którzy są pod opieką biur podróży, bo ich status jest w pewien sposób kontrolowany nie tylko przez ministerstwo, ale również przez osoby, które w biurze podróży czy u tour operatora odpowiadają za ich bezpieczeństwo - podkreślił ekspert w rozmowie z Wojciechem Muzalem. 

Ile pieniędzy zabrać na taki wyjazd?

Prowadzący zastanawiał się, na ile trzeba być finansowo przygotowanym, będąc za granicą, na tego rodzaju sytuacje. - Jeśli chodzi o zabezpieczenie finansowe, to ono powinno być znaczące, czyli powinniśmy być w 100 proc. przygotowani na to, by opłacić powrót samodzielnie i ewentualnie przynajmniej kilkudniowy pobyt w hotelu - odpowiedział dr Adam Karpiński. 

Podkreślił przy tym, że to my sami powinniśmy zapewnić sobie podstawowe bezpieczeństwo. - Trzeba być bardzo dobrze ubezpieczonym i od tego trzeba zacząć. (...) Przy czym oczywiście nie ubezpieczymy się od braku możliwości przelotu, jeśli chodzi o wojnę czy np. wybuch wulkanu, bo to sytuacja nieprzewidywalna - skwitował w TOK FM. 

Redakcja poleca

W Warszawie wylądował samolot z Dubaju

Na warszawskim lotnisku Chopina wylądował samolot z Dubaju - poinformował port. Z informacji na stronie internetowej wynika, że kolejny przylot po godz. 8 z tego kierunku jest odwołany.

Piotr Rudzki z biura prasowego Lotniska Chopina poinformował PAP, że samolot, który dotarł do Warszawy pochodzi z linii lotniczej Flydubai. Wyjaśnił jednocześnie, że Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego EASA wydała zalecenie, żeby europejskie linie lotnicze wstrzymały się z operacjami z i do Bliskiego Wschodu do 6 marca, jednak linie z Bliskiego Wschodu - czyli m.in FlyDubai - nie podlegają wytycznym tej agencji. Oznacza to, że samolot który we wtorek wylądował w Warszawie mógł wykonać rejs.

- Natomiast to nie jest tak, że te linie (z Bliskiego Wschodu - PAP) masowo uruchamiają teraz rejsy, bo na przykład linia Emirates, która też jest w Dubaju dzisiaj, do nas nie przyleci. To jest decyzja przewoźnika - dodał.

Źródło: TOK FM, PAP