Pokazówka służb z zatrzymaniem Mateckiego? "To nie jest tak, że można sobie wybrać godzinę"
- Rzecznik PK Przemysław Nowak poinformował, że poseł PiS Dariusz Matecki usłyszał w piątek sześć zarzutów; poseł nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia;
- - Jeszcze w piątek prokurator zawnioskuje do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec posła - dodał rzecznik PK;
- Całe zdarzenie filmowała TV Republika;
"Niezależni politycznie prawnicy ocenili wprost, że to jednak służby decydują o tym, gdzie i jak zatrzymać podejrzanego" - komentował w TOK FM Maciej Kluczka.
Funkcjonariusze ABW na polecenie prokuratora zatrzymali w piątek rano posła Mateckiego. Poseł został przewieziony do siedziby Prokuratury Krajowej. Prokuratura, która prowadzi śledztwo ws. Funduszu Sprawiedliwości, postawiła posłowi sześć zarzutów zagrożonych karą do 10 lat pozbawienia wolności. Zatrzymanie filmowała TV Republika, której pracownicy byli w samochodzie, którym podróżował poseł Matecki. Wcześniej polityk sam zgłaszał się do prokuratury, pojawiał się też na antenie owej telewizji. W internecie pojawiły się komentarze, że z zatrzymania Mateckiego urządzono cyrk i pokazówkę.
Wszystkie afery Dariusza Mateckiego. Dlatego poseł PiS może stracić immunitet
Z tymi ocenami nie zgodził się w "TOK360" reporter TOK FM Maciej Kluczka. - Niezależni politycznie prawnicy ocenili wprost, że to jednak służby decydują o tym, gdzie i jak zatrzymać podejrzanego. Oni wiedzą, jakich środków użyć i że to nie jest tak, że podejrzany sobie przejeżdża i wybiera godzinę albo może nawet prokuraturę, w której ma być zatrzymany. Więc wydaje mi się, że zawsze zatrzymanie posła będzie swego rodzaju pokazowe, bo media się tym interesują - komentował Kluczka w rozmowie z Adamem Ozgą i dodał, że sam Matecki zrobił z całej sprawy cyrk, choćby zakuwając się na mównicy sejmowej w kajdanki, czy czekając na zatrzymanie w studiu Republiki.
Kluczka wyjaśniał, że zapewne służby stosują te same metody wobec innych podejrzanych, ale o takich zdarzenia często dowiadujemy się później. Tutaj po prostu sprawę nagłaśniają media związane z PiS. - W Telewizji Republika to już by mógł się zacząć cykl z poszukiwanymi i zatrzymywanymi posłami PiS. Bo już wcześniej był Zbigniew Ziobro, teraz Matecki - żartował Kluczka.
Jak dodał, choć zarzuty wobec Mateckiego są bardzo poważne, to temat zapewne szybko zniknie z czołówek wiadomości telewizyjnych i pierwszych stron portali internetowych. - To najbardziej rozgrzeje twardy elektorat koalicji rządzącej. Dla nich to jest jakiś ważny, kampanijny sygnał dotyczący rozliczeń PiS - podsumował Kluczka.
Sprawa Mateckiego
Prokuratura Krajowa podała, że zatrzymanie Mateckiego było konieczne przede wszystkim z powodu uzasadnionej obawy bezprawnego utrudniania postępowania oraz potrzeby niezwłocznego zastosowania środka zapobiegawczego.
Sejm wyraził w czwartek zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Mateckiego. Wniosek prokuratury związany jest ze śledztwem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Wcześniej - w środę wieczorem - Matecki sam zrzekł się immunitetu w tej sprawie. Według prokuratury, zgromadzony materiał dowodowy dostarczył podstaw do podejrzenia popełnienia przez posła sześciu przestępstw, które zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności.