Świrski będzie udawał szefa KRRiT? "W pewnym momencie zaczną działać służby"
- Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji będzie działać tak, jak działała do tej pory. Podjąłem decyzję, że nie uznaję tego wyniku - powiedział przewodniczący KRRiT Maciej Świrski po decyzji Sejmu o postawieniu go przed Trybunałem Stanu;
- Sprawę skomentował w TOK FM Piotr Adamowicz, poseł KO i przewodniczący Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu;
- "Pan Świrski robi różne ruchy, broni się tak, jak umie. Ja, trochę przejaskrawiając, np. podpowiedziałbym panu Świrskiemu podjęcie strajku okupacyjnego we własnym gabinecie, jakieś oflagowanie siedziby KRRiT, wezwanie posiłków w postaci klubów 'Gazety Polskiej'. Więcej zadymy!" - mówił w rozmowie z Maciejem Kluczką.
Sejm zgodził się na pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego. Oznacza to, że z automatu został on zawieszony. Sam zainteresowany tuż po głosowaniu stwierdził jednak, że decyzji Sejmu nie uznaje i z całą Radą zamierza pracować tak jak do tej pory. Tę zapowiedź w "Wywiadzie Politycznym" TOK FM skomentował poseł Koalicji Obywatelskiej Piotr Adamowicz - jeden z wnioskodawców o pociągnięcie Świrskiego do odpowiedzialności konstytucyjnej.
- Pan Świrski robi różne ruchy, broni się tak, jak umie. Ja, trochę przejaskrawiając, np. podpowiedziałbym panu Świrskiemu podjęcie strajku okupacyjnego we własnym gabinecie, jakieś oflagowanie siedziby KRRiT, wezwanie posiłków w postaci klubów "Gazety Polskiej" i pana Sakiewicza, z którym jest zaprzyjaźniony pan Świrski, zrobienie zadymy. Więcej zadymy! A już mówiąc poważnie: Pan Świrski nie jest przewodniczącym KRRiT. Jeżeli pan Świrski będzie podejmować tego typu działania, udając, że jest szefem KRRiT, naraża się na odpowiedzialność. Ponieważ jest w tej chwili wyłącznie Maciejem Świrskim i nikim więcej - mówił w "Wywiadzie Politycznym" TOK FM Piotr Adamowicz, poseł Koalicji Obywatelskiej i przewodniczący Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu.
Jak dodał, "jeżeli pan Świrski będzie próbował kontynuować działalność, to w pewnym momencie zaczną działać służby państwa". - Myślę, że odpowiednie służby powinny monitorować działania pana Świrskiego i sytuację ogólną. Natomiast żyjemy w dobie internetu, telefonii komórkowej i mam nadzieję, ufam, że członkowie KRRiT skontaktują się ze sobą i ustalą wspólnie takie postępowanie, które by służyło temu, żeby rozwiązać ten problem z panem Świńskim - powiedział Adamowicz.
Bogucki w TOK FM ostro o rządzie. 'Tak jak Jaruzelski, tak jak komuniści'
Na drodze do postawienia Świrskiego przed Trybunałem Stanu może jednak stanąć pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska, która jest jednocześnie przewodniczącą TS, a która nie ukrywa swoich sympatii do PiS-u. - Można się spodziewać, że będą różnego rodzaju pomysły, żeby albo opóźnić to procedowanie, albo je zablokować, albo powołać się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z sędzią dublerem w składzie. Różnie może być - podsumował gość Macieja Kluczki.