,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Karty DiLO do poprawki? "Zmiany są potrzebne"

3 min. czytania
15.06.2025 10:00
Od 10 lat lekarze wystawiają kartę Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (DiLO), umożliwiającą szybką ścieżkę diagnostyki podejrzenia nowotworu. Lekarze wskazują jednak na potrzebę jej rozszerzenia. Trwają prace nad wprowadzeniem karty e-DiLO, która poprawiłaby jakość i dostępność do leczenia.
|
|
fot. Piotr Kamionka/REPORTER / PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Co to jest karta DiLO?

Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (DiLO) została wprowadzona w 2015 roku jako kluczowy element Pakietu Onkologicznego. Jej celem jest zapewnienie pacjentom z podejrzeniem nowotworu dostępu do szybkiej diagnostyki i leczenia. Cały proces musi zamknąć się w kilku tygodniach, w przeciwnym wypadku szpital nie otrzyma środków z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Kto wystawia kartę DiLO?

Dzięki karcie DiLO pacjent omija standardowe kolejki, a cały proces diagnostyczno-terapeutyczny jest ściśle monitorowany. W 2024 roku wystawiono w Polsce rekordowe 403,8 tys. kart DiLO, czyli o 12 procent więcej, niż w 2023 roku. Jak mówią specjaliści, wzrost wynika nie tylko z rosnącej liczby zachorowań na nowotwory, ale też zwiększonej świadomości pacjentów i lekarzy na temat dostępnych ścieżek diagnostycznych.

Karta DiLO może być wystawiona zarówno przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), jak i przez lekarza specjalistę, który podejrzewa lub potwierdza obecność nowotworu złośliwego. Dzięki niej pacjent wchodzi na tzw. szybką ścieżkę onkologiczną, która gwarantuje:

 

  • 28 dni na przeprowadzenie diagnostyki wstępnej,
  • 21 dni na diagnostykę pogłębioną,
  • 14 dni na rozpoczęcie leczenia po postawieniu diagnozy.

 

W diagnostyce bardzo ważna jest współpraca lekarzy rodzinnych z onkologami, bo najczęściej zaniepokojony pacjent w pierwszej kolejności zgłasza się właśnie do swojej przychodni. - Kartę mogą wystawiać także lekarze specjaliści z innych dziedzin, którzy niestety często odsyłają pacjenta do nas, byśmy wystawili kartę DiLO. I to jest problem, bo pacjent niepotrzebnie krąży - uważa wojewódzki konsultant w dziedzinie medycyny rodzinnej dr Waldemar Gadziński z NZOZ Przychodnia Łomżyńska w Bydgoszczy.

Pacjent nie może gubić się w systemie

Onkolodzy wskazują z kolei, że często pacjenci nie mają kompletów badań i wiedzy, jak poruszać się po systemie. - Ważne jest, by zarówno sposób wypełnienia karty DiLO, jak i kompletność dokumentów dostarczanych do ośrodka diagnozującego, była zweryfikowana na etapie lekarza podstawowej opieki zdrowotnej - podkreśla w rozmowie z tokfm.pl Przemysław Bławat, pełnomocnik dyrektora Centrum Onkologii w Bydgoszczy ds. Krajowej Sieci Onkologicznej. - Chodzi o to, żeby pacjent wiedział, co ma ze sobą zabrać i nie musiał wracać do lekarza rodzinnego albo ośrodka, który wykonywał na przykład tomografię komputerową, a nie wydał mu płyty - tłumaczy.

Dr Gadziński wskazuje jeszcze na inny problem. - Karta DiLO nie jest w tej chwili instrumentem umożliwiającym wymianę informacji między lekarzem kierującym a lekarzem wykonującym tą diagnostykę czy leczenie, a więc my tej informacji zwrotnej nie mamy, na jaki etapie pacjent jest. Mamy tylko informację, czy ta karta jest otwarta czy jest zamknięta, czy pacjent jest w procesie czy nie - tłumaczy.

Zdaniem naszego rozmówcy potrzebne jest rozszerzenie karty. - Byśmy po zakończeniu diagnostyki czy leczenia mieli taką informację. Nie każdy pacjent nosi ze sobą wyniki badań, potrafi powiedzieć swojemu lekarzowi, jak był leczony. Dużym utrudnieniem karty jest też to, że jest nieedytowalna i można ją wystawić tylko raz - dodaje konsultant.

Karta e-DiLO w 2026 roku?

W odpowiedzi na wyzwania związane z tradycyjną kartą papierową, planowane jest wprowadzenie karty elektronicznej (e-DiLO). Na razie prace nad nią zostały przesunięte o kolejny rok. Dr Gadziński pokłada w niej spore nadzieje na poprawę komunikacji pomiędzy lekarzami. - Jeśli dokument będzie umożliwiał wymianę informacji w obu kierunkach, edytowanie wyników badań itd, to zdecydowanie ułatwi to współpracę, a także opiekę nad pacjentem po zakończeniu leczenia - uważa nasz rozmówca.

W Centrum Onkologii w Bydgoszczy na razie słychać umiarkowany optymizm. - Nie znamy szczegółów. Nikt też nie prowadzi z nami konsultacji - nie ukrywa dr Bławat. - Wiem jedynie, że karta ma być wprowadzona pod koniec 2026 roku, ale czy tak będzie, to zobaczymy - dodaje.

Wdrożenie e-DiLO będzie wymagało aktualizacji i integracji systemów informatycznych w placówkach medycznych, szkolenia personelu w zakresie korzystania z nowego systemu i przede wszystkim pieniędzy na realizację.