Choinka z pustyni na święta. "Mamy nadzieję, że wystarczy dla wszystkich"
Ponad tysiąc drzewek zostanie wyciętych z Pustyni Błędowskiej. Po raz kolejny w Małopolsce odbędzie się akcja "Przygarnij sosnę na święta". Taka choinka jest darmowa i ekologiczna.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego sosny zagrażają pustyni?
- Gdzie i kiedy będzie można je odebrać?
- Dlaczego warto wybrać się na spacer po Pustyni Błędowskiej także zimą?
Około 1960 hektarów Pustyni Błędowskiej w Małopolsce jest objętych ochroną siedlisk obszaru Natura 2000. Ochronie podlegają tu siedliska muraw napiaskowych i wydm śródlądowych. - To są tereny piaszczyste z roślinnością pionierską, niską na tych murawach - wyjaśnia nam Piotr Sułek z Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego. - W naszym klimacie tego typu siedliska zarastają samoistnie przez drzewa, w tym przypadku głównie przez sosny. Stąd usuwany jest jej podrost (młode drzewa - red.) z tego terenu, bo sosna nie podlega ochronie, a te siedliska tak - dodaje.
Wcześniej były prowadzone unijne projekty odkrzaczania pustyni, które obejmowały większość terenu. - Teraz już nie potrzeba takiej dużej pracy, ale co roku trzeba jednak usuwać nowe drzewka. Podrosty, które w ciągu roku potrafią gdzieś tam wyrosnąć, są usuwane już na zasadzie wycinki - mówi Sułek. Pierwsza miała miejsce w 2022 roku. Wtedy wymyślono, by zamiast utylizować drzewka, dać im drugie, świąteczna życie.
Choinki z pustyni do wzięcia w trzech miejscach
W tym tygodniu do pracy ruszyli uprawnieni pilarze, szykują drzewka na sobotę 20 grudnia. Wtedy choinki będzie można zdobyć w trzech miejscach w Małopolsce. Będą do odbioru od godz. 9 w gminie Klucze przy Róży Wiatrów, czyli przy Pustyni Błędowskiej, także od 9 na kantorii w Tarnowie oraz od 8.30 na rynku w Krzeszowicach.
Drzewka będą różnej wielkości. - Zależy, komu jakie drzewko jest potrzebne, niektórzy organizują sobie tylko stroiki. Drzewka standardowo będą mieć od metra do trzech metrów wysokości - mówi nam Sułek. Do Krzeszowic i Tarnowa ma dotrzeć po 300 drzewek, przy Róży Wiatrów może ich być około 500 sztuk. - Mamy nadzieję, że wystarczy dla wszystkich chętnych - zapewnia nasz rozmówca. I dodaje, że wszystko odbywa się w świątecznej atmosferze. - Wiadomo, że przed rozpoczęciem akcji niektórzy upatrują sobie drzewka, ale większość jest podobnych, więc nie ma problemu. Nigdy nie było jakiś kłótni - dodaje.
Najczęściej po choinki przychodzą lokalni mieszkańcy, już oswojeni z akcją, ale zdarzają się też osoby z innych regionów. - Zresztą już na początku grudnia były osoby, które się nas dopytywały o tę akcję - podsumowuje nasz rozmówca.
Velo Pustynia hitem rowerowym
Śniegu w prognozach na najbliższe dni nie widać, wycieczkę po choinkę z pustyni można więc połączyć ze spacerem, czy nawet rowerową wycieczką. Róża Wiatrów to punkt widokowy, z którego można też udać się dalej. - To nie jest rezerwat przyrody, więc zakazu chodzenia po pustyni nie ma. Warto sobie wejść w jej głąb, chociażby kilkaset metrów - zachęca Sułek.
Hitem letniego sezonu była Velo Pustynia - właśnie w te wakacje ukończona trasa pieszo-rowerowa. Tworzy ona pętlę o długości 16,5 km. Część to tereny leśne, ale 8 kilometrów to betonowa ścieżka przez samą pustynię. Najbardziej spektakularny jest nowy, 400 metrowy fragment drewnianej ścieżki na palach nad Doliną Białej Przemszy, wznoszący się miejscami nawet do 4 metrów. Tu też można przejechać rowerem. - W sezonie było bardzo dużo rowerzystów. Wcześniej ich nie było, bo po piasku ciężko jeździć - podsumowuje nasz rozmówca.
źródło: TOK.FM