Ekochoinka prosto z Pustyni Błędowskiej. Można ją dostać za darmo albo wyciąć samemu
Pustynia Błędowska leży na pograniczu Śląska i Małopolski. Jest największym w Polsce obszarem piasków lotnych - jej powierzchnia to około 33 kilometry kwadratowe. Rosną tu unikatowe rośliny, takie jak szczotlicha siwa, wilczomlecz sosnka czy macierzanka piaskowa.
- Są tam siedliska napiaskowe, które wykształciły się przez kilkaset lat. To siedliska unikalne na skalę naszego kraju, objęte obszarem Natura 2000 - opisuje nam dyrektor Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego Marcin Guzik. - Wkracza tam sosna, zarasta pustynię i siedliska przestają funkcjonować. Dlatego, wycinając sosnę, pomagamy ekosystemowi pustynnemu - wyjaśnia.
Część choinek już wcięto, inne będzie można wyciąć samodzielnie
Po raz drugi organizowana jest więc akcja "Przygarnij sosnę na święta". Będzie można zabrać drzewka, które i tak muszą być wycięte z terenu Pustyni Błędowskiej. Cześć sosen już zostało wyciętych. To okazy od półmetrowych do półtorametrowych. Około 300 drzewek będzie można odbierać w sobotę (17 grudnia) od godziny 13 na rynku w Krzeszowicach. Kolejne 300 drzewek rozda gmina Klucze - będą do odebrania już od 9 przy Róży Wiatrów. To największy z obiektów turystycznych na Pustyni Błędowskiej, znajdujący się w jej południowej części. Ci, którzy wolą wybrać drzewko, będą mogli - po wskazaniu miejsca - samodzielnie je wciąć. Odpowiedni sprzęt będzie na miejscu, przy Róży Wiatrów, ale lepiej zabrać coś ze sobą. - Jak będzie dużo chętnych osób, to może nie starczyć. Lepiej mieć coś, by móc wymarzone drzewko wyciąć - radzi Guzik.
Jak ozdobić sosnę prosto z pustyni? - Idealnie by było naturalnymi elementami. Jeżeli idziemy już w kierunek eko, to możemy zrobić taką tradycyjną choinkę. Popatrzeć, jak to kiedyś ozdabiano choinki w Polsce i zrobić taką retro, czyli bardziej naturalną niż plastikową - dodaje nasz rozmówca.
Na pustyni można próbować poszaleć na biegówkach
Pustynia Błędowska o każdej porze roku nadaje się na spacer. - Piasku pod śniegiem teraz nie widać, ale jest to wielka przestrzeń, po której można spacerować. Można by też pokombinować z biegówkami - zachęca Guzik.
Pustynię można podziwiać z punktów widokowych. Jest wspomniana Róża Wiatrów - nazwę zawdzięcza kształtowi systemu altan i pomostów, które z lotu ptaka przypominają "różę kompasową". Niedaleko jest też punkt widokowy Czubatka. Z kolei od strony miejscowości Chechło jest platforma widokowa na Wzgórzu Dąbrówka, gdzie znajdziemy też resztki schronu wojskowego z okresu II wojny światowej.
Czy na Pustyni Błędowskiej można się zgubić? - Chyba nie, ponieważ z każdej części pustyni widzimy charakterystyczne elementy krajobrazu, więc wiadomo, gdzie jesteśmy - uspokaja nasz rozmówca.