,
Obserwuj
Małopolskie

Lawina na Rysach porwała snowboardzistę. TOPR ogłosił trzeci stopień zagrożenia

2 min. czytania
13.04.2023 10:48
Wzrasta zagrożenie lawinowe w Tatrach. W środę lawina porwała snowboardzistę zjeżdżającego z Rysów. - Na szczęście miał plecak lawinowy, który udało mu się uruchomić. Dzięki temu utrzymał się na powierzchni śniegu - mówi nam ratownik TOPR. I ostrzega: w prognozach na weekend pojawiają się zapowiedzi śniegu i silnego wiatru. To pogorszy sytuację.
|
|
fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Na czwartek (13 kwietnia) TOPR ogłosił 3. stopień zagrożenia lawinowego w Tatrach. Oznacza to, że lawiny mogą schodzić samoczynnie. Zagrożone są szczególnie wyższe partie gór.

- To w związku z prognozowanym ociepleniem - wyjaśnia nam ratownik TOPR Bartek Gąsienica-Józkowy. - Dziś nawet na Kasprowym Wierchu może być kilka stopni powyżej zera. To może spowodować, że te śniegi, które spadły do tej pory, mogą nabrać temperatury. Mogą schodzić lawiny w rozmiarach średnich i dużych - podkreśla.

Powyżej schronisk i górnej granicy lasu nie należy wychodzić bez doświadczenia i zimowego sprzętu, czyli raków, czekana i kasku. Ale niebezpiecznie może się zrobić już nawet na dojściu do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. - Tam też, przy wyższej temperaturze, mogą lawiny samoczynnie schodzić, bo jest to związane z nachyleniem terenu - zwraca uwagę nasz rozmówca.

W prognozach na weekend dla Tatr pojawiają się zapowiedzi śniegu i silnego wiatru. To, jak słyszymy, pogorszy sytuację. - Pogoda chce nam zrobić znowu zimę, wiosna coś nie chce ruszyć - podsumowuje ratownik.

Snowboardzistę uratował plecak lawinowy

W środę około południa spora lawina zeszła z Rysów. Okazało się, że uruchomił ją snowboardzista zjeżdżający z tego szczytu. Mężczyzna zjechał z lawiną około 850 metrów i zatrzymał się 150 metrów nad taflą Czarnego Stawu. - To był doświadczony snowboardzista i na szczęście miał plecak lawinowy, który udało mu się uruchomić. Dzięki temu utrzymał się na powierzchni śniegu - relacjonuje Gąsienica-Józkowy.

Porwany przez lawinę nie był jedyną tego dnia osobą zdobywającą Rysy. - Parę osób tego dnia próbowało wejść na szczyt. Tym, którzy wchodzili wcześniej, to się udało. Inni, gdy widzieli tę lawinę, zrezygnowali - dodaje ratownik TOPR.

Snowboardzista zgłosił zejście lawiny do centrali TOPR. Nie było pewności, czy lawina nie porwała innych turystów. Dlatego z Zakopanego na Bulę pod Rysami przetransportowano trzech ratowników i psa lawinowego, którzy sprawdzili lawinisko. Po rozmowach ze świadkami wykluczono, by ktoś mógł się znajdować pod śniegiem

 

Mniejsze lawinki schodzące w Tatrach już od kilku dni obserwowali pracownicy TPN. Jak czytamy w komunikacie, warunki do turystyki są trudne. Rankami śnieg jest twardy i zmrożony. Po południu robi się mokry i grząski.

 

Krokusy walczą ze śniegiem

Wysoko w górach zagrożenie lawinowe i pełna zima, ale w miarę bezpiecznie powinno być na drodze do Morskiego Oka czy w dolinach. Kwiecień to zwykle tłumy turystów szukających krokusowych łąk. Najwięcej kwiatów znaleźć można na Polanie Chochołowskiej. Jednak zeszłotygodniowe opady śniegu mocno rośliny przysypały. Teraz nieśmiało pokazują się one pod topniejącym śniegiem. Nie jest ich jednak zbyt dużo.