Tańszy nocleg na ferie pod Tatrami. Miejscowi polecają prosty patent. "Można zbić o 15 procent"
Jeśli ktoś się pospieszy, prawdopodobnie znajdzie jeszcze wolny nocleg na święta pod Tatrami. Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej zaznacza jednak, że miejsca znikają szybciej niż w ostatnich latach. - Ku zaskoczeniu nas wszystkich, jest duże prawdopodobieństwo, że osiągniemy poziom sprzedaży z ostatniego dla nas 'normalnego' roku 2019, czyli przed covidem - mówi.
Nie brakuje też chętnych na powitanie Nowego Roku w Zakopanem i okolicach. Wagner wskazuje, że wiele miejscówek wyprzedało się już w połowie sierpnia. - Na rynku zostało około 12-13 procent [wolnych] noclegów - wylicza.
Sylwester z TVP. Przedsiębiorcy kręcą nosem
Niemały wpływ na zaistniałą sytuację miały pogłoski dotyczące 'Sylwestra Marzeń' z TVP. - Fake newsy i klikbajty o odwołaniu imprezy wywołały zwiększenie zainteresowania noclegami w Zakopanem. Hotelarze informowali o dziesiątkach telefonów, w których goście mówili, że skoro wydarzenia nie będzie, to oni chętnie przyjadą - opowiada nasz rozmówca.
Sylwester z TVP finalnie w końcu się odbędzie, ale mimo to - jak słyszymy - klienci, którzy już zarezerwowali nocleg, raczej z niego nie rezygnują. Wagner przyznaje jednak, że właściciele obiektów noclegowych tej imprezy nie uznają za szczególnie pożądaną. - Jako przedsiębiorcy podhalańscy oczekujemy jednoznacznie jej wycofania w najbliższych latach - mówi.
Przekonuje, że turyści i tak w Nowy Rok pod Tatrami są, a dla miasta takie wydarzenie jest dużym obciążeniem finansowym. - Impreza ściąga tylko mieszkańców z ościennych gmin, a nie turystów, a do tego zabija częściowo sprzedaż biletów na imprezy wewnętrzne, zamknięte, w restauracjach - argumentuje.
Przedstawiciel Tatrzańskiej Izby Gospodarczej podkreśla też, że tak duże i głośne wydarzenie wpływa źle na przyrodę Tatrzańskiego Parku Narodowego. - Już wiemy, że doprowadziło to do przesunięcia co najmniej kilku gatunków fauny na stronę słowacką - mówi.
Ferie w Zakopanem. Są jeszcze miejsca?
Kolejny ważny dla górali czas to ferie zimowe. Te ruszają już 15 stycznia (województwa: dolnośląskie, mazowieckie, opolskie i zachodniopomorskie) i potrwają do 25 lutego. Jak mówi Wagner, miejsca w tych terminach jeszcze bez problemu można zarezerwować.
Dzwonimy więc do kilku obiektów w Zakopanem i rzeczywiście - wszędzie znajdujemy dostępne pokoje. Ceny zależą od lokalizacji. Dalej od centrum zaczynają się od 60 złotych za dobę, pod Gubałówką to około 100 złotych za pokój i 550-650 złotych za większe apartamenty (do 8 osób).
Jak znaleźć tani nocleg?
Wagner zaznacza, że rezerwacje na ferie nieco przyspieszyły po ostatnich intensywnych opadach śniegu. - Najwięcej turystów wybiera się do Zakopanego tradycyjnie z województwa mazowieckiego i ze Śląska, ale okazuje się, że od czasów covidowych także Dolny Śląsk - mimo że ma Karpacz - wybiera Zakopane częściej niż wcześniej - zauważa nasz rozmówca. Prowadzący hotele przewidują jednak, że turyści będą rezerwować miejsca na ostatnią chwilę.
Przedstawiciel Tatrzańskiej Izby Gospodarczej zdradza, że można jeszcze oczekiwać spadku cen na ferie. Jeśli chodzi o większe obiekty - wskazuje, że warto najpierw sprawdzać koszt w Internecie, ale rezerwować bezpośrednio w recepcji. - Ceny, które widzimy w sieci, są do znegocjowania na pewno o 15 albo więcej procent przy bezpośrednim kontakcie. Można też wynegocjować lepszy pokój, z lepszym widokiem, parking i dodatkowe atrakcje na miejscu - wyjaśnia.
Sylwester TVP w Zakopanem. Wiemy, kiedy rusza budowa sceny. Jest poważna zmiana
Hitem pod Tatrami stają się całe pakiety pobytowe. Turyści, jak mówi Wagner, oczekują już czegoś więcej niż sam nocleg. Chodzi o dodatkowe atrakcje, takie jak kuligi czy animacje dla dzieci. Coraz częściej organizują je nie tylko duże hotele, ale też mniejsze kwatery prywatne.
- To mogą być bardzo proste rzeczy. Słyszymy na przykład o warsztatach gotowania góralskiego z właścicielką obiektu albo o spotkaniu z ratownikiem TOPR. To super przeżycie, które buduje wspaniałe wspomnienia - podkreśla nasz rozmówca.
Powrót gości zza granicy
Jeśli chodzi o turystów zza granicy - zimą pod Tatrami dominują goście z Europy Zachodniej. - W zeszłym roku zniknęli, bo im się wydawało, że front jest po drugiej stronie Giewontu, ale już w lecie ich było dużo. Teraz słyszymy z obiektów, szczególnie tych droższych, że będzie ich bardzo dużo na święta i na ferie też - mówi nam Wagner.