,
Obserwuj
Małopolskie

Elektrobusy jeszcze w tym tygodniu dotrą do Zakopanego. Kiedy będą wozić turystów nad Morskie Oko?

3 min. czytania
17.12.2024 15:13
Tatrzański Park Narodowy kupił cztery elektryczne pojazdy, które miałyby wozić turystów drogą do Morskiego Oka. W założeniach chodzi o to, by odciążyć konie. - Na razie na taki transport jednak poczekamy - słyszymy w TPN.
|
|
fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Pieniądze na busy pochodzą z dotacji Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Cztery pojazdy kosztowały niemal 3 mln 200 tys. złotych. To dwa typy pojazdów - w obu przypadkach są w pełni elektryczne i mają miejsce dla osób na wózkach. Busy fizycznie do Zakopanego mają przyjechać już w tym tygodniu, co potwierdza nam Magdalena Zwijacz-Kozica z Tatrzańskiego Parku Narodowego. Na razie jednak nie podaje, kiedy mogłyby wozić turystów.

Elektryczne busy nieprędko ruszą do Morskiego Oka

Zakup busów to jedna z propozycji dotyczących zmian w organizacji transportu do Morskiego Oka wypracowanych w maju na spotkaniu ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski z samorządowcami, pracownikami Tatrzańskiego Parku Narodowego, fiakrami, lekarzami weterynarii oraz członkami Tatrzańskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i Fundacji Viva.

Żeby elektryczne busy mogły zacząć wozić turystów, potrzeba jednak sporo czasu. - Jest dużo uzgodnień, dużo ustaleń i spraw do załatwienia. Trzeba pojazdy zarejestrować, ubezpieczyć i trzeba się też zastanowić nad tym, jak będą miały wyglądać te przewozy, uzyskać zgody administracyjne - wylicza Zwijacz-Kozica. - Ubezpieczenie i rejestracja to kwestia tygodni, pozostałe sprawy to nawet trudno powiedzieć, bo czekają nas rozmowy ze starostą tatrzańskim w tej sprawie - dodaje. Droga do Morskiego Oka formalnie jest zarządzana właśnie przez powiat tatrzański.

Nagranie z drogi na Morskie Oko wywołało burzę. Nowe ustalenia prokuratury

Przewoźnicy chcą zachowania konnych pojazdów na drodze do Morskiego Oka

Transport konny turystów do Morskiego Oka od lat wzbudza wiele emocji. Fundacja Viva! walczy z wykorzystywaniem zwierząt w ten sposób i domaga się likwidacji transportu dorożkarskiego.

Cześć turystów podnosi z kolei, że to szansa, by mogły dotrzeć w ten zakątek gór osoby starsze czy mające problem z poruszaniem się. Coraz liczniejsze są głosy osób uważających, że to zbyt ciężkie zadanie dla koni ciągnących wypełnione turystami wozy.

Stowarzyszenie Przewoźników do Morskiego Oka chce zachowania transportu konnego jako zgodnego z tradycją. Przekonuje, że konie są w dobrej kondycji. Mają to potwierdzać przeprowadzane każdego roku badania weterynaryjne. Konie - jak przekonują przewoźnicy - są też nieodzownym elementem góralskiej tradycji i Tatr. Przewoźnicy - wraz z podhalańskimi samorządami - niedawno wspólnie wystosowali pismo do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, protestując przeciwko likwidacji wozów konnych. Są za to za wprowadzeniem wozów hybrydowych, gdzie silnik elektryczny miałby poprawić komfort pracujących koni. Tatrzański Park Narodowy takich wozów nie wyklucza. - Różne scenariusze są rozważane, nie ma 100-procentowych ustaleń - mówi nam Magdalena Zwijacz-Kozica. Jak zauważa na elektryczne busy czeka szczególnie jedna grupa osób. - Najwięcej zapytań o to, kiedy busy się pojawią, jest od osób z niepełnosprawnościami. Już kiedyś mieliśmy taką możliwość, że testowo osoby z niepełnosprawnościami mogły skorzystać z takich przejazdów i w tej grupie jest najwięcej zapytań - dodaje.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>