advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Małopolskie

Po cyberataku na szpital MSWiA w Krakowie. "Nie jesteśmy w stanie wyznaczać terminów"

3 min. czytania
10.03.2025 13:36
Szpital MSWiA w Krakowie, który w weekend stał się celem cyberataku, od poniedziałku pracuje "praktycznie w całym zakresie", ale na podstawie dokumentacji papierowej - poinformował dyr. placówki Michał Zabojszcz. Przywrócenie systemów informatycznych i aktualizacja danych mogą zabrać kilka tygodni.
|
|
fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl
  • Po cyberataku na Szpital MSWiA w Krakowie placówka działa, ale w ograniczonym zakresie - korzysta z dokumentacji papierowej, a izba przyjęć przyjmuje pacjentów tylko częściowo;
  • Systemy informatyczne pozostają niedostępne, pełne przywrócenie ich funkcjonalności i aktualizacja danych mogą potrwać kilka tygodni;
  • Służby analizują incydent, a dyrekcja szpitala zakłada, że mogło dojść do wycieku danych osobowych.

Szpital MSWiA w Krakowie działa, ale "analogowo"

Szpital MSWiA w Krakowie (woj. małopolskie) po ataku hakerskim, do którego doszło w weekend, próbuje wrócić do normalnej pracy. Nadal jednak w ograniczonym zakresie działa tamtejsza izba przyjęć, a pacjenci wymagający natychmiastowej pomocy, nie są przyjmowani.

Nie odbywają się też zabiegi planowe na jednym z oddziałów. Konkretnie chodzi o oddział neurologiczny. -To wynika z pewnych jeszcze opóźnień, które mamy na poziomie diagnostyki obrazowej. Natomiast wszystkie pozostałe oddziały, wszystkie poradnie pracują w sposób w miarę normalny - przekazał TOK FM dyrektor placówki Michał Zabojszcz.

Pacjenci, którzy mieli ustalone na dziś terminy, są normalnie przyjmowani i tak samo będzie w kolejnych dniach. Wszystko jednak trwa znacznie dłużej, ponieważ dane są wprowadzone w sposób analogowy i nie działa rejestracja telefoniczna. - Na ten moment, jeżeli ktoś na przykład się chce u nas w szpitalu zapisać na planowy zabieg, nie jesteśmy w stanie wyznaczać terminów - powiedział dyrektor reporterce Katarzynie Młynarczyk.

Trump odetnie od danych wywiadowczych Polskę? UE nie pomoże. 'Jest wasalem'

Doszło do wycieku danych pacjentów? "Uruchomiliśmy wszystkie procedury"

W rozmowie z PAP Michał Zabojszcz przyznał, że wciąż nie wiadomo, czy w wyniku ataku ransomware doszło do wycieku danych osobowych, ale dyrekcja placówki zakłada, że jest to prawdopodobne. - Traktujemy to zdarzenie bardzo poważnie i uruchomiliśmy wszystkie procedury tak, jakby do tego wycieku doszło - powiedział Zabojszcz.

Zapewnił, że szpital przywrócił dostęp do elektronicznych systemów centralnych pozwalających wystawiać pacjentom recepty, zwolnienia lekarskie i skierowania na badania. Ocenił, że porównując z ten atak z podobnymi w innych szpitalach w Polsce w ostatnich latach, przywrócenie pełnej funkcjonalności „jest raczej kwestią dni i tygodni". - Wiemy, że w innych szpitalach przywrócenie pełnej funkcjonalności zajmowało od tygodnia do dwóch tygodni. Potem dodatkowo będziemy musieli wprowadzić wszystkie dane analogowe do systemu, więc oceniam, że zajmie to klika tygodni - powiedział.

Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar przypomniał podczas briefingu, że reakcja personelu szpitala na cyberatak była bardzo szybka, dzięki czemu "ani przez moment życie i zdrowie pacjentów nie było zagrożone". Zapewnił, że sprawa jest traktowana bardzo poważnie. Zajmuje się nią policja i wszystkie odpowiednie służby.

'Ciasnota, zaduch i zamieszanie'. Chorzy leżą na korytarzach, a szpital milczy

Atak hakerów na szpital MSWiA w Krakowie

Informację o tym, że doszło do cyberataku na krakowski szpital MSWiA, przekazał w niedzielę przed południem minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Zapewnił wówczas, że służby odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo, w tym CERT Polska, Centrum eZdrowie i Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, pracują nad zabezpieczeniem śladów i wspierają placówkę w szybkim powrocie do normalnego funkcjonowania. "Służby państwa prowadzą skoordynowane działania operacyjne, mające zidentyfikować atakujących" - wskazał wówczas minister.

Posłuchaj: