,
Obserwuj
Małopolskie

Majowy najazd turystów na Zakopane. Co zrobić, żeby uniknąć tłumów

4 min. czytania
30.04.2025 14:41
Pierwsze dwa dni majówki zapowiadają się w Tatrach bardzo słonecznie. Największe tłumy będą tradycyjnie na trasie do Morskiego Oka. Tu trzeba dobrze zaplanować wyprawę - bilety parkingowe mogą szybko zniknąć. Wybierający się w wyższe partie gór powinni być gotowi na zimowe, niebezpieczne warunki.
|
|
fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

 

  • Zakopane szykuje się na majowe oblężenie, większość noclegów jest już wykupiona;
  • Najwięcej turystów wybierze się jak zwykle nad Morskie Oko;
  • Są jednak miejsca, gdzie powinno być cicho, spokojnie i równie malowniczo.

 

Zapowiadana w pierwszej części majówki słoneczna pogoda z pewnością przyciągnie turystów do Zakopanego. - Z tego co mówią hotelarze, większość noclegów jest już wykupiona, więc osób pod Tatrami nie będzie brakowało - mówi nam Tomasz Zając, przewodnik z Tatrzańskiego Parku Narodowego .

Jednocześnie ostrzega, że w weekend czeka nas pogodowa zmiana, z deszczem i burzami w roli głównej. - Po 20 stopniach w sobotę, w niedzielę ma się zrobić zaledwie 10 stopni, będzie padać. Końcówka majówki zdecydowanie będzie nastrajała do szybszego powrotu do domu - przyznaje nasz rozmówca.

Nad Morskim Okiem będą tłumy 

Najwięcej turystów w czasie majówki z pewnością będzie na drodze do Morskiego Oka. - To jest zawsze numer jeden w Tatrach - podkreśla Zając.

Osoby planujące start z parkingu na Palenicy Białczańskiej muszą wcześniej wykupić bilet. Trzeba to zrobić przez oficjalną stronę Tatrzańskiego Parku Narodowego. W Internecie pojawiają się oferty biletów na parkingi reklamowane jako "parking do Morskiego Oka", które jednak nie należą do TPN. Oznacza to, że w rzeczywistości mogą być na przykład parkingiem na Głodówce oddalonym od wejścia do Parku o ponad 7 kilometrów.

Bilety na ten prawdziwy parking TPN lepiej kupić z wyprzedzeniem, bo przy dobrej pogodzie w majówkę może ich zabraknąć. By uniknąć korków, TPN radzi przyjechać przed godziną 8.

Sam parking składa się z trzech części: pierwsza to duży plac przy wejściu na szlak, druga to miejsca przy pasie drogowym i trzecia na Łysej Polanie, oddalona od wejścia na szlak o około 1,5 kilometra. O miejscu zaparkowania decyduje kolejność przyjazdu. Więc jeśli będziemy późno, obsługa skieruje nas na najdalszy parking.

Bilety wstępu do TPN też można kupić przez Internet, wtedy ominiemy kolejki które mogą się tworzyć do kas przy wejściach.

Mniejsze dolinki szansą na spokój

Tłumów podczas majówki możemy się spodziewać nie tylko na szlaku nad Morskie Oko. - Dolina Kościeliska, okolice Hali Gąsienicowej czy Kasprowego Wierchu to są zawsze te miejsca, które cieszą się największą popularnością - wylicza Zając.

Jeśli więc chcemy trochę ciszy na szlaku, lepiej wybrać mniejsze dolinki.

- Proponowałbym Dolinę Małej Łąki, wejście w stronę Przysłopu Miętusiego, zejście do Doliny Kościeliskiej, Halę Stoły czy Wielki Kopieniec. To są mniej wymagające wycieczki, ale myślę że jak na tę porę roku, gdzie mamy już dużo kwitnących roślin, to będą bardzo malownicze i ciekawe trasy - podkreśla nasz rozmówca.

Wysoko w Tatrach nadal zimowe warunki

W tym tygodniu Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe zawiesiło wydawanie codziennych komunikatów lawinowych. To jednak nie oznacza, że wysoko w górach jest bezpiecznie.

Tylko podczas ostatniego weekendu TOPR pomagał 16 osobom, do poważnych wypadków doszło na Rysach, dwie osoby zginęły. Jedna z ofiar nie miała żadnego zimowego wyposażenia.

Jak zaznacza Tomasz Zając, jeśli ktoś nie ma zimowego doświadczenia, powinien unikać Tatr Wysokich, bo tam jest jeszcze sporo śniegu. - W poprzednich latach o tej porze dopiero kończył się sezon zimowy, chociażby na Kasprowym Wierchu zamykany był wyciąg w Kotle Gąsienicowym. W tym roku śniegu jest mniej, ale on cały czas jest, a po nocy bywa twardy, więc obowiązkowy jest sprzęt zimowy - czyli raki, czekan i kask. I musimy potrafić się tym sprzętem posługiwać. Jeżeli takich umiejętności nie posiadamy, może się to zakończyć tragicznie, co pokazały ostatnie dni - zaznacza przewodnik.

Jak dodaje, lepiej teraz wybrać Tatry Zachodnie i zrobić wycieczki na Grzesia czy Rakoń. - To będą trasy bezpieczniejsze niż te w Tatrach Wysokich, gdzie cały czas jest śnieg - podsumowuje.

Zamknięty szlak skiturowy na Rysy 

Jeszcze na początku tygodnia ekstremalni narciarze skiturowi mogli korzystać ze szlaku na Rysy. Od 30 kwietnia, czyli wcześniej niż planowano, został on zamknięty. Stało się tak na wniosek Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

- Chodziło o uniknięcie kolizji narciarzy z turystami, których w weekend będzie bardzo dużo - wyjaśnia Zając. To oznacza, że aktualnie w polskich Tatrach nie ma możliwości uprawiania narciarstwa skiturowego.

Decyzje o zamykaniu szlaków są podejmowane również na podstawie monitoringu przyrodniczego. Śnieg niknie w oczach i w wielu miejscach nie zabezpiecza wystarczająco roślinności i gleby. Do tego jest coraz więcej wybudzonych świstaków i niedźwiedzi, ptaki przystępują do lęgów, samice wielu gatunków wkrótce urodzą młode. Informacje o innych zamkniętych z powodów przyrodniczych szlakach pieszych można znaleźć w komunikatach TPN.