,
Obserwuj
Małopolskie

Skandaliczne zachowanie pseudoturystów w Tatrach. Sprawą zajmuje się policja

3 min. czytania
10.06.2025 16:27
Podczas wyprawy w Tatrach poza znakowanym szlakiem jeden z pseudoturystów zrzucił w przepaść spory głaz, a drugi sytuację nagrał i pochwalił się w sieci. Internauci masowo wysyłają słowa oburzenia, sprawę zgłosili też już na policję i do Tatrzańskiego Parku Narodowego.
|
|
fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl
  • Jeden pseudoturysta zrzuca w przepaść tuż obok uczęszczanego szlaku spory głaz, drugi wszystko nagrywa a potem chwali się tym w sieci;
  • Skandaliczne zachowanie wzburzyło miłośników Tatr, sprawa szybko trafiła na policję i do Tatrzańskiego Parku Narodowego;
  • Personalia obu mężczyzn zostały już ustalone a policja deklaruje, że zajmie się zdarzeniem.

W poniedziałek na profilu Tatromaniak na Facebooku opublikowano film opatrzony komentarzem: Oglądam któryś raz i po prostu nie wierzę. Oraz 'Co Wy macie w głowach jeden z drugim... Wrzucam ku przestrodze, bo przy odrobinie "szczęścia" taki pokaz głupoty może kosztować kogoś życie'.

Na filmie widać mężczyznę w górskim stroju w czapce z daszkiem i z twarzą zasłoniętą czarnym kominem, który siedzi na skale i nogą spycha spory głaz w stronę przepaści. Filmujący sytuację w niewybrednych słowach komentuje zdarzenie. Nie potępia jednak zachowania ale krytykuje kolegę, że nie zrzucił kamienia niżej. Nie ma jakiejkolwiek refleksji nad tym, że spadająca skała może kogoś zranić.

Administrator grupy Tatromaniak Rafał Raczyński poinformował pod postem o zgłoszeniu sprawy do Tatrzańskiego Parku Narodowego. 'Tym powinna zająć się też Małopolska Policja. Wiele rzeczy akceptuję ale usiłowania morderstwa, jeśli mogę tak to nazwać, turystów poniżej nie akceptuję pod żadnym warunkiem' - zaznaczył Raczyński

Pod postem pojawiła się fala komentarzy potępiających pseudoturystów. 'Karygodne zachowanie'; 'Tatry przyciągają niestety coraz większą patologię'; 'Ludzie bez wyobraźni' - to łagodniejsze z nich.

Turyści potępiają i zgłaszają policji

W kolejnym poście dotyczącym niebezpiecznej sytuacji podana została lokalizacja. Do zdarzenia doszło między Mięguszowieckim Szczytem Wielkim a Pośrednim. Kamień poleciał w stronę Bańdziocha (Wielkiego Kotła Mięguszowieckiego). Jak dodał w tym poście Raczyński 'po wczorajszej publikacji filmu na moją osobę rozpoczął się atak 'fanów' owych dwóch 'turystów'. Zresztą tłumaczenia jednego z uczestników tego zdarzenia w dalszym ciągu w mojej ocenie nie pozostawiają złudzeń, iż nie zdają sobie sprawy z konsekwencji tego czynu' - opisuje Raczyński. 'Sprawa jest zgłoszona do TPN, po rozmowie z Dyrektorem TPN otrzymałem informację, że odpowiedzialne służby już się nią zajmują. Dziękuję też za przekazanie informacji o miejscu zamieszkaniu 'turystów' - opisał swoje działania administrator grupy.

Zakopiańska policja bada sprawę

Jak potwierdził nam oficer prasowy Komendanta Powiatowego policji w Zakopanem asp. sztab. Roman Wieczorek, policjanci do tej pory dostali oficjalne zgłoszenia tej sprawy od czterech osób. - To były sygnały mailowe, ale traktujemy to jako zawiadomienie. Będziemy się kontaktować ze zgłaszającymi - wyjaśnia Wieczorek.

Ja zaznaczali składający zawiadomienie, nieodpowiedzialny mężczyzna swoim działaniem mógł narazić przypadkowych turystów na utratę zdrowia lub życia.

- Trzeba dokładnie sprawdzić, kto jaką wiedzę na ten temat posiada, czy były w tym zdarzeniu osoby poszkodowane, czyli takie wobec których faktycznie, realnie istniało zagrożenie ich zdrowia i bezpieczeństwa - wyjaśnia Wieczorek.

Mógłby tu być brany pod uwagę artykuł 160 KK mówiący o narażaniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co jest zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności. - To przestępstwo jest ścigane na wniosek osoby pokrzywdzonej - wyjaśnia Wieczorek. - Ale równie dobrze sprawę zakończyć może straż parku mandatem karnym. To jest cały czas temat otwarty - podkreśla nasz rozmówca.

Obecnie zakopiańscy śledczy gromadzą materiały dostępne w sieci, które zostaną poddane ocenie prawnokarnej. - Dopiero na podstawie tej oceny podjęte będą dalsze kroki w jakim kierunku miałoby się toczyć śledztwo. Czy to wykroczenie, czy przestępstwo, a jeśli tak to jakie - dodaje Wieczorek. Potwierdza, że policja wie kto jest na filmie oraz zna miejsce zamieszkania tych osób.

Sprawie przygląda się też Tatrzański Park Narodowy

Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego też potwierdza nam, że dostała mailowe zgłoszenie o niebezpiecznej sytuacji. Również planuje przyjrzeć się sprawie.

Autor filmu nie usunął go ze swojego profilu, a w komentarzach pod nim bagatelizuje możliwe skutki zachowania swojego kolegi. Internauci proponują dla autorów wybryku dożywotni zakaz wstępu w góry, deklarują przypilnowanie, by sprawa nie została umorzona. Wyrażają też poparcie dla osób które zgłosiły sprawę odpowiednim służbom.