,
Obserwuj
Małopolskie

Gratka dla turystów. Ten małopolski region nie jest tak zatłoczony jak Tatry

4 min. czytania
06.07.2025 07:00
Skamieniałe Miasto na Pogórzu Ciężkowickim przyciąga działającymi na wyobraźnię skalnymi formacjami. Można odetchnąć - spacerując ścieżką na wysokości koron drzew. Podpowiadamy, jakich atrakcji nie przegapić i jak nie stać w długich kolejkach.
|
|
fot. Waldemar Gorlewski / Agencja Wyborcza.pl
  • Skąd się wzięło Skamieniało Miasto? Legenda mówi, że zostało zamienione w kamień za załamanie prawa polskiej gościnności przez pewnego rycerza;
  • Jedną z bardziej popularnych atrakcji jest ścieżka w koronach drzew. Jest ona dostępna od 2023 roku, w zeszłym odwiedziło ją około 60 tysięcy osób;
  • Bilety do Skamieniałego Miasta i na Ścieżkę w Koronach Drzew kupimy przy wejściach, ale także w Małopolskim Centrum Edukacji Ekologicznej w Cieżkowicach.

W połowie drogi między Tarnowem a Nowym Sączem w Małopolsce znajdziemy Pogórze Ciężkowickie. Region ten zyskuje coraz większą popularność. Są tam wieże widokowe, Ścieżka w Koronach Drzew i przede wszystkim Skamieniałe Miasto.

- To rezerwat przyrody nieożywionej położony na wzgórzu nad rzeką Białą. Tu największą atrakcją są skały piaskowcowe o fantazyjnych kształtach - opisuje nam przewodniczka Małopolskiego Centrum Edukacji Ekologicznej w Ciężkowicach Katarzyna Hołda. - Najbardziej popularną skałą jest 'Czarownica'. Jest też 'Piekiełko' z czerwoną barwą, 'Orzeł' czy 'Piramidy' - dodaje.

Skamieniałe Miasto za karę

Jak powstało Skamieniałe Miasto? Geolodzy podają, że w wyniku długotrwałych procesów erozji i wietrzenia piaskowca ciężkowickiego, który osadził się na dnie Oceanu Tetydy 60 milionów lat temu. Hołda śmieje się jednak, że w Cieżkowicach jest na ten temat inna teoria. - Mówi ona o tym, że miasto zostało zamienione w kamień za załamanie prawa polskiej gościnności przez pewnego rycerza - opowiada.

Tego typu legend jest tu więcej. - Najbardziej popularna dotyczy skały 'Czarownica'. Według legendy jest to kobieta, która kiedyś złorzeczyła księdzu idącego z komunią do chorego. Kiedy miasto skamieniało, ją spotkała taka kara. Jest teraz wielka, gruba, ma wystającą brodę i orli nochal czarownicy, i do dzisiaj straszy przechodniów - wyjaśnia nasza rozmówczyni. - Z kolei w przypadku 'Skałki z krzyżem' jest legenda o księdzu, który uprawiał hazard i grywał w kości z diabłem - dodaje.

 

Wąskie przejścia w Skamieniałym Mieście są szczególną atrakcją

Cały rezerwat Skamieniałe Miasto liczy 15 hektarów. Od głównej bramy do 'Skałki z krzyżem' możemy się kierować niebieskim szlakiem. Do przejścia będzie trasa o długości 1,5 km mająca 110 metrów przewyższenia. Hołda zapewnia, że nie jest ona trudna.

Najwyższą skałą na trasie jest 'Grunwald' - ma 17 metrów i tam znajdziemy też malutką jaskinię, przez którą można się przecisnąć. Na całej trasie jest też kilka innych takich atrakcyjnych szczelin czy przesmyków. - Jeszcze nikomu się nie zdarzyło utknąć - śmieje się nasza rozmówczyni.

Na niektóre skały można też wchodzić, na przykład ze 'Skałki z krzyżem' da się podziwiać panoramę Ciężkowic.

'Najgorsi są Włosi'. Pokojowa ujawnia, co znajduje w pokojach turystów

W wakacje w Skamieniałym Mieście może się robić tłoczno, szczególnie w weekendy. - Przyjeżdżając trzeba sprawdzić alternatywy dla głównego parkingu, bo zdarza się, że miejsca już nie ma - mówi Hołda. - Można spokojnie zaparkować na rynku w Cieżkowicach czy gdzieś na trasie do Skamieniałego Miasta. Najlepiej wybrać się na szlak rano, bo im bliżej południa, tym turystów przybywa - zaznacza. Nie było jednak do tej pory potrzeby wprowadzania limitu wejść.

Ścieżka w koronach drzew coraz bardziej przyciąga

Nie ma też limitów wejść na stosunkowo nową atrakcję - ścieżkę w koronach drzew w Ciężkowicach. Jest ona dostępna od 2023 roku, w zeszłym odwiedziło ją około 60 tysięcy osób. Tu mogą się zdarzyć kolejki do kasy. - Jeśli chcemy wybrać najlepszą porę, to najlepiej wchodzić wieczorem. Latem ścieżka jest otwarta dłużej, do 20:00. Ostatnie wejście jest o 19:00 i jeśli wtedy wjedziemy, to będzie już po przejściu tłumów i da się spokojnie pospacerować, posłuchać śpiewu ptaków - radzi Katarzyna Hołda.

Trasa ma ponad 1000 metrów długości i w najwyższym punkcie sięga 22 metrów ponad poziom gruntu. Spacer zajmie około godziny, ścieżka jest jednokierunkowa, wracać trzeba już drogą.

Cała ścieżka jest dostępna dla osób z niepełnosprawnościami. Na trasie znajdziemy osiem edukacyjnych przystanków i sześć punktów sprawnościowych. Najnowszą atrakcją jest przeszklony panel w ścieżce, który może dostarczyć nieco adrenaliny.

 

Na ścieżce raczej trudno o rozległe górskie widoki. - Jest jedno miejsce, gdzie widzimy pasmo Brzanki, ale główną koncepcją tej trasy jest jej charakter przyrodniczy. Idziemy na pułapie koron, a nie powyżej. Tutaj mamy odpocząć, pooddychać, wzbogacić wiedzę przyrodniczą - wyjaśnia nasza rozmówczyni. Po dalsze widoki radzi wybrać się na wieże widokowe w okolicy, skąd podziwiać można Beskidy, a nawet Tatry. To Wieża w Bruśniku na wzniesieniu Styrki i wieża widokowa w paśmie Brzanki w Jodłówce Tuchowskiej. Pod obie te wieże można dojechać samochodem.

Grający Paderewski i Park Zdrojowy w Cieżkowicach

Bilety do Skamieniałego Miasta i na Ścieżkę w Koronach Drzew kupimy przy wejściach, ale także w Małopolskim Centrum Edukacji Ekologicznej w Cieżkowicach. Można przy okazji odwiedzić to centrum. Zobaczymy tam ekspozycję 'ZIEMIA - WODA - POWIETRZE'. - Jest dotykowa, czyli wszystko możemy wyciągać, naciskać, brać do ręki. To bardzo działa na wyobraźnię i zmysły - podkreśla Hołda. Jak dodaje, wystawa porusza zarówno światowe, jak i lokalne problemy.

Kompleks jest też połączony z Muzeum Przyrodniczym - tam znajdziemy ciekawe informacje o zwierzętach. Na rynku w Cieżkowicach mamy z kolei Ławeczkę Ignacego Paderewskiego. - Możemy usiąść przy Paderewskim, nacisnąć jeden z przycisków na klawiaturze fortepianu i wtedy usłyszymy pięknego menueta. Można też odwiedzić Park Zdrojowy w Cieżkowicach i odpocząć po spacerze przez Skamieniałe Miasto - zachęca Hołda.