Chore ptaki nad Bałtykiem. "To zadanie dla służb"
Ptasia grypa panuje na Pomorzu, jej ogniska wykryte zostały w kilku różnych częściach województwa. Wywołujący ją wirus bardzo rzadko atakuje ludzi, ale może powodować dotkliwe straty dla branży drobiarskiej. Ograniczenie rozprzestrzeniania się choroby zależy zarówno od hodowców jak i zwykłych spacerowiczów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co mają robić hodowcy drobiu?
- Jak się zachować, gdy natkniemy się na potencjalnie chore zwierzę?
W niewiele ponad miesiąc na Pomorzu potwierdzonych zostało 15 ognisk ptasiej grypy, zarówno w przydomowych kurnikach, dużych gospodarstwach jak i wśród ptaków dzikich. W przypadku ptaków hodowlanych, kluczowe jest ich odseparowanie od wirusa.
Drób zostaje w kurnikach
- Głównym wskazaniem jest to, żeby nie wypuszczać na zewnątrz drobiu, który jest hodowany przez czy to komercyjnych przedsiębiorców, czy przez gospodarzy, żeby ograniczyć kontakt z potencjalnym zakażonym dzikim ptactwem - mówi rzecznik wojewody pomorskiej Krystian Kłos. - Nie można też organizować targów, wystaw, pokazów, czy konkursów, gdzie jest gromadzony drób - dodaje.
Telefon do straży miejskie
Ptaki dzikie, które możemy napotkać choćby podczas spaceru po plażach, należy omijać. Jeśli widzimy, że potrzebuje pomocy, jedyną reakcją powinno być zawiadomienie służb.
- Podstawowa sprawa - jeżeli widzimy chorego, rannego ptaka, nie podchodźmy do niego, nie bierzmy go na ręce, nie zabierajmy do domu - wylicza Leonard Wawrzyniak z Ekopatrolu Straży Miejskiej w Gdyni. Jak dodaje, do zajęcia się takim zwierzęciem zobowiązane są służby. - Są wyposażone w sprzęt do odkażania, w rękawice i wiedzą jak działać, żeby tej choroby nie przenosić dalej - wyjaśnia.
Uwaga na psy
O ostrożność podczas spacerów po plażach apelują samorządy. Sopocki magistrat przypomina jak się zachować, by nie stać się roznosicielem wirusa.
- Jeśli jesteście Państwo na spacerze, na przykład na plaży, apelujemy o zachowanie dystansu, nie podchodzenie do dzikiego ptactwa i pilnowanie zwierząt - mówi Marek Niziołek z Urzędu Miasta Sopotu. - To ważne, by psy wyprowadzać wyłącznie na smyczy, a w przypadku znalezienia martwego ptaka, pod żadnym pozorem go nie dotykać i niezwłocznie poinformować o tym fakcie Straż Miejską - dodaje.
źródło: TOK FM