,
Obserwuj
Pomorskie

Czysta woda wraca do kranów. „Została jedna ulica”

2 min. czytania
12.12.2025 16:57

Koniec kłopotów ze skażoną wodą w gminie Kosakowo na Pomorzu coraz bliższy. Mieszkańcy od trzech tygodni nie mogli korzystać z kranówki,. Bakterię e-coli udało się jednak usunąć i woda, na razie jeszcze warunkowo, jest udostępniona do spożycia. Z zakazem pozostała jedna ulica.

fot. Marek BAZAK/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co oznacza warunkowe dopuszczenie wody do spożycia?
  • Jakie mogły być przyczyny skażenia?

Bez czystej wody w kranach od tygodni pozostawali mieszkańcy części Kosakowa, Mostów i Mechelinek. To miejscowości położone tuż obok Gdyni, gdzie w wodociągu wykryto chorobotwórczą bakterię E.coli. Sanepid natychmiast zabronił używania wody do celów innych niż spłukiwanie toalet i nastąpiło żmudne czyszczenie sieci.

Bakterie już niegroźne

- Jesteśmy w sytuacji cofnięcia zanieczyszczenia - mówi szefowa komunalnej spółki PUK PEKO w Kosakowie. - Wyniki badań są takie, że w większości przypadków mamy cztery pod rząd próby zerowe. W jednej próbce wykryto bakterie grupy coli i enterokoka, to jakieś 30 domostw w rejonie ulicy Kasztanowej, które jeszcze mają nieprzydatność wody do spożycia. Dostarczamy tam wodę z beczkowozów, dostarczamy wodę użytkową i będziemy pobierać kolejne próbki - zapewnia.

Część odciętych do niedawna ulic udało się podłączyć do czystego rurociągi i tam woda jest całkowicie przydatna do spożycia. Największa jest strefa trzecia, gdzie wyniki badań pozwoliły na warunkowe dopuszczenie wody.

- Oznacza to, że możemy się kąpać, możemy się myć, możemy używać wody do celów socjalnych i gospodarczych, jedynie spożywanie tej wody oraz kąpanie niemowląt oraz noworodków musi być w wodzie po przegotowaniu - tłumaczy Nowak.

Potrzebne kolejne badania

Warunkowe dopuszczenie wody do spożycia jest ważnym krokiem do normalności, w praktyce oznacza, że jest już czysta, ale trzeba sprawdzić, czy skażenie nie wróci.

- Mikrobiologia lubi gdzieś tam się odnowić, gdzieś sobie pozostać, dlatego ze względów bezpieczeństwa najpierw wydaje się tą warunkową przydatność - tłumaczy nasza rozmówczyni, zaznaczając, że kolejne zerowe wyniki otworzą drogę do pełnego dopuszczenia wody. Może się to stać już w przyszłym tygodniu.

Przyczyny nadal niejasne

Pytanie o przyczyny skażenia pozostaje ciągle bez odpowiedzi, ale potencjalnych powodów jest kilka.

- Mieliśmy jedno potencjalne miejsce, które jest w bardzo niekorzystny sposób podpięte do sieci, które nie posiada odpowiednich zabezpieczeń i mógł nastąpić przepływ zwrotny, bo nie ma zaworu antyskażeniowego. Drugą z przyczyn może być niesprawna studnia i jesteśmy na etapie jej „reanimacji” - wyjaśnia Julia Nowak zastrzegając, że sprawą cały czas zajmują się służby i kwestia możliwości celowego działania nie została jeszcze wyjaśniona.

źródło: TOK FM