Pocięte kutry w Gdyni będą miały drugie życie. "Tę historię trzeba dobrze opowiedzieć"
Rybackie kutry z Gdyni zmienią się w pomnik historii. Jednostki z Oksywia, które przez półtora roku wrastały w nadmorski brzeg, teraz doczekają się renowacji i wyeksponowania jako pamiątka rybackiej historii miasta.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego gdyńskie kutry zostały zniszczone?
- Jak miasto planuje upamiętnić kutry? Kiedy ruszą prace?
- Co mieszkańcy mogą zrobić, by pomóc w projekcie?
Gdyńskie kutry były narzędziem pracy rybaków i turystyczną atrakcją. Teraz - leżąc w kawałkach - wywołują raczej niedowierzanie, że trzeba było je zniszczyć. Powodem tego były przepisy warunkujące uzyskanie unijnego odszkodowania za odejście od zawodu rybaka od zezłomowania sprzętu. Jednak zarówno mieszkańcy, jak i władze miasta nie chcieli dopuścić do tego, by charakterystyczne jednostki z gdyńskiego krajobrazu zupełnie zniknęły.
- Mieszkańcom bardzo zależało, żeby to dziedzictwo jakoś wyeksponować, żeby ono nie niszczało. Będziemy starali się to robić - zapewnia Agnieszka Jurecka-Fryzowska z Laboratorium Innowacji Społecznych w Gdyni. I dodaje, że częścią programu rewitalizacji jest właśnie podkreślenie dziedzictwa związanego z rybołówstwem na Oksywiu.
Każdy poczuje się jak rybak
- Przygotowujemy się do opracowania dokumentacji projektowej na ekspozycję tych kutrów, na odnowienie ich i stworzenie z nich czegoś w rodzaju rzeźb czy małej architektury - precyzuje nasza rozmówczyni. - Naszym założeniem nie jest stworzenie z tych kutrów ponownie jednostek pływających. Będziemy starali się zrobić z tego jakąś pamiątkę. Być może uda się je scalić i po prostu wyeksponować jako rzeźbę do oglądania albo łódź, do której można usiąść i popatrzeć na morze - dodaje.
Urzędnicy proszą też mieszkańców o historyczne ślady rybackich tradycji, które mogłyby być obok kutrów eksponowane. - To mogą być zdjęcia czy artefakty związane z łowieniem ryb na Oksywiu - podaje Jurecka-Fryzowska. - Będziemy zastanawiali się i pracowali nad tym, żeby tę historię dobrze i z szacunkiem opowiedzieć - zapewnia.
Kiedy ruszają prace?
Jeszcze w tym roku miasto zamierza wyłonić wykonawcę, który wykona projekt i - jak mówi Jurecka-Fryzowska - "być może już nawet zacznie remontować kutry". Prace najprawdopodobniej będą toczyły się w miejscu posadowienia jednostek, na fragmencie zieleni przy bulwarze. - Jest to teren należący do Skarbu Państwa, więc jeszcze czeka nas uzgodnienie dokumentacji dotyczącej własności tego obszaru. Bezpiecznie mówiąc, myślę, że w przyszłym roku będziemy mogli wszyscy spotkać się przy kutrach i robić tam sobie bardzo ładne zdjęcia - podsumowuje przedstawicielka miasta.
Źródło: TOK FM