,
Obserwuj
Pomorskie

"System FALA wciąż nawala". Jest wniosek o kontrolę NIK

2 min. czytania
17.03.2026 16:15

Wniosek o interwencję Najwyższej Izby Kontroli w pomorskiej spółce InnoBaltica złożył poseł PiS Kacper Płażyński. Chodzi o funkcjonowanie systemu FALA, które integruje w sobie większość taryf komunikacji miejskiej i upraszcza poruszanie się po regionie, choć - jak wskazują politycy - robi to bardzo nieskutecznie i jest wyjątkowo drogi w utrzymaniu.

System FALA wciąż spotyka się z krytyką
System FALA wciąż spotyka się z krytyką
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co zarzucają systemowi FALA lokalni politycy i dlaczego?
  • Czego poseł Kacper Płażyński oczekuje od Najwyższej Izby Kontroli?

System FALA jest narzędziem do planowania podróży oraz płacenia za przejazdy w transporcie publicznym na terenie województwa pomorskiego. Za jego pośrednictwem można zapłacić za przejazdy u różnych przewoźników, bez znajomości taryf i bez potrzeby kupowania różnych biletów. System FALA automatycznie zbiera dane o naszej podróży, optymalizując ostateczny koszt przejazdu. To, co powinno być odpowiednikiem wspólnego biletu dla Pomorza, ma jednak całkiem sporą grupę krytyków.

System jest za drogi?

- Sam jestem zaskoczony. Zweryfikowałem i sprawdziłem, ile będzie nas wszystkich kosztował system FALA po roku 2026. Ponad 300 milionów złotych - wyliczał poseł Kacper Płażyński. - To jest szaleństwo, to jest studnia bez dna, która drenuje nasze kieszenie, do niczego nam nie jest potrzebna. A do tego sprawia, że komunikacja publiczna w Trójmieście jest coraz mniej atrakcyjna dla mieszkańców naszego województwa. To skandal, z którym w końcu musimy sobie jakoś poradzić - emocjonował się polityk PiS.

- Pasażerowie w zasadzie każdego dnia raportują o kolejnych błędach systemu. To patologia, która musi zniknąć - dodawał radny miejski Andrzej Skiba, wtrącając okazjonalną rymowankę: "System FALA wciąż nawala, system FALA pieniądze przepala, system FALA kontrolę NIK-u wyzwala".

Wniosek o kontrolę NIK

Wniosek o wszczęcie kontroli w spółce InnoBaltica liczy w sumie osiem stron. Poseł Płażyński opisuje w nim, jak powstawał system FALA i pyta, czy to, co oferuje pasażerom, jest adekwatne do ponoszonych przez samorządy kosztów.

- Składamy wniosek do Najwyższej Izby Kontroli, żeby sprawdziła pod względem celowości, gospodarności, rzetelności, zgodności z prawem to, w jaki sposób system FALA był  wdrażany, jak został wybrany i dlaczego w dalszym ciągu nie działa, mimo że już setki milionów z naszych podatków są w ten system ładowane - grzmiał poseł na konferencji przed siedzibą spółki InnoBaltica.

Spółka nie komentuje

Twórcy systemu FALA nie chcieli komentować wniosku o kontrolę. Spółka InnoBaltica przechodzi kadrowe zmiany. Po trzech latach pracy do dymisji podał się jej prezes Radomir Matczak. Na jego miejsce powołana została Dagmara Kleczewska, która obejmie funkcję 1 kwietnia.

Źródło: TOK FM