,
Obserwuj
Pomorskie

Kaucyjne tsunami nie takie straszne? "Nie spodziewajcie się, że 1 października wszystko będzie okaucjonowane"

4 min. czytania
20.09.2025 07:00

Wielkimi krokami zbliża się wejście w życie systemu kaucyjnego. Oznacza to, że za butelki i puszki zapłacimy więcej, ale dołożony koszt opakowania, czyli kaucję, będziemy mogli odzyskać - zwracając opróżnione pojemniki do sklepu. System zacznie działać od października, ale już teraz warto zapoznać się z najważniejszymi zasadami.

Konferencja prasowa wiceministry klimatu i środowiska Anity Sowińskiej przed startem systemu kaucyjnego
Konferencja prasowa wiceministry klimatu i środowiska Anity Sowińskiej przed startem systemu kaucyjnego
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Systemem kaucyjnym objęte będą opakowania jednorazowego użytku na napoje z tworzyw sztucznych o pojemności do 3 litrów, puszki metalowe o pojemności do 1 litra oraz butelki szklane wielokrotnego użytku o pojemności do 1,5 litra. Kaucja za szklane opakowania wyniesie 1 zł, za plastikowe i aluminiowe 50 gr. Wszystkie objęte systemem opakowania będą wyraźnie oznakowane.

- To jest taki prostokąt z napisem kaucja i kwotą, która została pobrana. Te oznaczenia są bardzo wyraźne, nie da się ich przeoczyć - zapewnia Marek Goleń, dyrektor Departamentu Gospodarki Odpadami w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. - Jeżeli takiego znaku nie ma na opakowaniach, nie otrzymacie Państwo zwrotu żadnej kaucji, bo ona nie została pobrana.

Oznacza to wprost, że nie ma sensu zbierać pustych butelek na zapas, wszystkie nieoznakowane butelki i puszki powinny trafiać jak dotąd do odpowiednich pojemników śmietnikowych, albo działających już w niektórych sklepach, ale nie będących jeszcze częścią systemu kaucyjnego automatów.

Opakowania muszą być całe

Jeśli kupimy opakowania z kaucją, to żeby je zwrócić trzeba o nie zadbać. - Musimy pamiętać, że opakowania nie mogą być zgniecione, muszą być pełne powietrza ponieważ operatorzy muszą je bardzo dokładnie policzyć. To jest duża zmiana względem tego, co dotychczas uczyliśmy społeczeństwo - podkreśla Goleń, dodając, że nie można zrywać etykiet, to na nich będzie informacja o tym, że kaucja została pobrana.

- To będzie olbrzymie wyzwanie, zwłaszcza dla mieszkańców zabudowy wielorodzinnej - nie łudzi się Małgorzata Izdebska ze Związku Miast Polskich. - Szczerze mówiąc nie bardzo sobie wyobrażam zorganizowanie np. w niedużej kawalerce kolejnego pojemnika, w którym będziemy zbierać odpady, których nie będziemy zgniatać. Czyli coś, co będzie bardzo gabarytowe i będzie wymagało przestrzeni. Nawet samo oduczenie się tego zwyczaju zgniatania, to jest odruch. I co zrobić później z tą puszką, którą już żeśmy zgnietli. Trudno będzie przywrócić pierwotny kształt jakiejś butelce PET, którą odruchowo będziemy po prostu zgniatać, bo całe lata nas uczono zgniatać - rozkłada ręce urzędniczka.

Gdzie oddawać?

Butelki i puszki objęte systemem kaucyjnym będzie można oddać w dowolnym punkcie zbiórki. Obowiązek zbierania opakowań objętych systemem nałożony będzie na sklepy powyżej 200 metrów kwadratowych, małe sklepy mogą dobrowolnie przystępować do systemu. Nie będą potrzebne paragony, najważniejsze jest, by opakowanie miało na etykiecie kaucyjne oznakowanie.

- Każdy z takich punktów będzie musiał przyjąć od państwa opakowanie objęte systemem kaucyjnym - zapewnia dyrektor Goleń. - Nie każdy zrobi to w systemie automatycznym. Tych kaucjomatów nie będzie na początku bardzo dużo. Można się spodziewać, że sklepy będą przyjmowały butelki w tzw. zbiórce ręcznej, być może przy kasie, być może jeszcze jakoś inaczej. Ale sklepy mają obowiązek informować państwa jak to robią - dodaje przedstawiciel ministerstwa.

Zderzymy się z kaucyjną ścianą?

Konsumenci przed startem systemu kaucyjnego mogą mieć obawy i wątpliwości. Na szczęście czasu na przyswojenia sobie nowych zasad będzie sporo.

- Nie spodziewajcie się Państwo, że wraz z 1 października wszystkie butelki będą okaucjonowane - uśmiecha się Marek Goleń. - Nie wszystkie opakowania, które docelowo za kilka lat mają się znaleźć w systemie, już 1 października będą nim objęte. Jeśli nie ma znaczka, to znaczy, że wprowadzający to opakowanie nie zdecydował się przystąpić do systemu kaucyjnego. To wprowadzający opakowania będą decydować, czy przystąpią do tego systemu 1 października, czy później, mają w tej sprawie swobodę decyzji i ta decyzja ma motywy głównie ekonomiczne. Musi im się to opłacać, a wyraźnie im się to będzie opłacać dopiero w 2027 roku - przyznaje urzędnik.

Kaucja rykoszetem w samorządy

Na wejście w życie systemu kaucyjnego z obawami czekają samorządy. Długofalowo, bo z gminnych systemów gospodarowania odpadami znikną najcenniejsze frakcje. Oraz krótkofalowo, bo wszelkie problemy z systemem najpierw trafią właśnie do nich.

- Spodziewam się, że pierwszego października telefony w każdej gminie w Polsce po prostu się rozdzwonią - kręci głową Izdebska. - Bo ci, którzy wysłuchają w mediach, że właśnie rusza system kaucyjny, mając wyobrażenie jak on funkcjonował w czasach PRL-u i mając też takie pragnienie oddania odpadów i uzyskania jakiejś żywej gotówki, zadzwonią po prostu do gmin i tam będą szukać wszystkich odpowiedzi na wszystkie dręczące ich pytania. Dlaczego nie funkcjonuje punkt zbiórki, dlaczego ja nie mogę wyrzucić takiego odpadu, a dlaczego mówicie, że ja mam tego nie zgniatać, jak teraz całe życie uczyliście, że mam zgniatać i dlaczego nie mam tych swoich pieniędzy, no dlaczego? - wylicza urzędniczka. I podsumowuje krótko - zobaczycie, w urzędach będzie się działo.

Źródło: TOK FM