Nietypowy pomysł na ferie zimowe. Dzieci same wyremontowały szkołę. "Czujemy satysfakcję"
Szkoła Podstawowa nr 9 w Słupsku to placówka, do której uczęszcza niespełna 300 uczniów. Dyrekcja zapewnia, że nie wychodziła z inicjatywą remontu. Przekonuje, że z pomysłem odświeżenia szkoły przyszli uczniowie i ich rodzice.
- To mało spotykane w naszych czasach - przyznaje Joanna Michalak, dyrektorka placówki. - A że pracujemy nad wzmacnianiem poczucia sprawczości u naszych uczniów i chcemy, żeby mieli też wpływ na różne rzeczy, chociażby na kolory ścian w klasach, to umożliwiliśmy im taką formę spędzania czasu wolnego - tłumaczy.
Lawina pomocy
W ramach dwutygodniowych prac udało się odnowić cztery klasy, korytarze i stołówkę. Chętnych do pomocy nie brakowało, w remont zaangażowało się około czterdziestu osób. Byli to uczniowie, ich rodzice, ale też uczestnicy Centrum Integracji Społecznej.
- Gdy wrzucaliśmy posty na Facebooku, gdzie dziękowaliśmy naszym wolontariuszom, że przyszli, to lawina sama się nakręcała - opowiada dyrektorka. - Ktoś zobaczył, że dzień wcześniej ktoś inny był, to zaraz się zgłaszał. Pojawiały się telefony i pytania: 'czy jutro będzie jakaś praca", "czy mogę jutro też przyjść", więc tak to szło - uśmiecha się.
Dyskusje przy malowaniu barierek
Materiały do remontu sfinansowali rodzice i sponsorzy z zewnątrz. Szkoły - jak słyszymy - nie było jednak stać na zatrudnienie ekipy remontowej. Dyrektorka w rozmowie z TOK FM zaznacza jednak, że szkoła nie była zmuszona do skorzystania z pomocy. Przyznaje, że gdyby remont był koniecznością, to wnioskowałaby o pieniądze z samorządu. Pomysł odnowienia szkolnych przestrzeni nazywa 'spontanicznym'.
- Chcieliśmy pokazać, że można coś zrobić własnymi rękoma. Że nie trzeba czekać na gotowe i wyciągać rąk, tylko wydać przestrzeń uczniom do wykazania się. Żeby czuli się potrzebni, żeby wiedzieli, że szkoła to nie tylko oceny, ale też czas, kiedy - malując razem barierki - możemy rozmawiać na różne tematy - tłumaczy.
- Szczęśliwsi wróciliśmy po feriach - uśmiecha się dyrektorka. - Ci uczniowie, którzy malowali, oprowadzali uczniów, którzy nie brali udziału w metamorfozie naszej szkoły i pokazywali, które prace oni wykonali. Czujemy dużą satysfakcję - podsumowuje.