,
Obserwuj
Pomorskie

MEVO nie ma szczęścia. Rowerów na razie nie zobaczymy. "Pękają ramy, będą opóźnienia"

2 min. czytania
09.05.2023 17:30
MEVO, czyli System Roweru Metropolitalnego dla Pomorza, nie będzie gotowy na czas. Współdzielone jednoślady miały trafić w ręce mieszkańców regionu w wakacje, ale plany storpedowały przypadki łamania się rowerów tego samego operatora za granicą. Opóźnienie potwierdziła we wtorek odpowiedzialna za wdrożenie systemu samorządowa organizacja.
|
|
fot. Paweł Radzewicz / TOK FM

Rower MEVO nie ma szczęścia. Jego pierwsza wersja upadła przez kłopoty operatora, druga czeka na uruchomienie przez odpowiedzialną za jej wdrożenie organizację Obszar Metropolitalny Gdańsk - Gdynia - Sopot (OMGGS). - Wierzymy, że MEVO będzie zrealizowany - mówił bez entuzjazmu Michał Glaser, prezes OMGGS. Konkretów co do dat na razie jednak nie ma.

Ukryta wada

Problemem, który sprawia, że urzędnicy odwołują się do "wiary" w sukces, a nie konkretnego harmonogramu, są kłopoty hiszpańskiej firmy, która system MEVO na Pomorzu wprowadza. Operator rok temu uruchomił podobny system w stolicy Szwecji i w ostatnich dniach był zmuszony go zawiesić z powodu pękających ram w rowerach. Ten sam model miał być sprowadzony do Gdańska.

Przedstawiciele OMGGS zapewniają, że rowerów z konstrukcyjną wadą nie przyjmą. - Wszyscy wiemy, że opóźnienia będą, tego nie da się ukryć. Ramy pękają - rozkładała ręce szefowa projektu MEVO Dagmara Kleczewska. - Nie wypuścimy jednak rowerów, które są w jakimkolwiek stopniu niebezpieczne dla użytkowników - dodała.

Kiedy wróci MEVO

Nie wiadomo więc, kiedy system składający się docelowo z ponad czterech tysięcy rowerów (w większości wspomaganych elektrycznie) będzie uruchomiony. Na decyzję czeka 16 pomorskich samorządów, które zdecydowały się w ten projekt wejść.

- Żeby coś ogłosić, to powinny się pojawić jakieś podpisy między firmami. Mamy co najmniej kilku przedstawicieli prawnych różnych stron i też należy wskazać precyzyjnie, w jakim trybie prawnym dane przedsięwzięcia biznesowe będą realizowane - mówił Glaser. - Muszą zapaść ostateczne decyzje. Nie wystarczą rozmowy biznesowe na temat tego, co byłoby możliwe, w jakim terminie i tak dalej, ale jeszcze musi być potwierdzenie, że są zgodne ze wszystkimi przepisami prawa polskiego - przekonywał, podkreślając ponownie, że wszyscy "wierzą" w powodzenie MEVO.

- Żadne publiczne pieniądze w związku z tym nie są niepotrzebnie wydawane - zapewnił prezes OMGGS. - Będą wydane dopiero za pierwszy miesiąc uruchomienia systemu, kiedy uznamy, że wszystko jest gotowe - dodał.

Kolejny zwrot za kilkanaście dni?

- Jesteśmy przekonani, że system uruchomimy w tym roku - mówiła Dagmara Kleczewska. - Mamy dwie alternatywy: albo firma, która produkuje rowery wzmocni ramy, albo będą to rowery innego producenta. Mam nadzieję, że w ciągu kilkunastu dni wrócę do państwa z bardzo dobrą wiadomością - podsumowała szefowa projektu.