Nad Bałtykiem można znaleźć ich całe tony. W drodze powrotnej warto zabrać je ze sobą
Na gdyńskich plażach tłumów jeszcze nie ma, ale zbierana tam ilość śmieci może przyprawić o zawrót głowy. Tylko w tym roku - do końca maja - zebrano ich w samej Gdyni 54 tony! Niespełna połowa tej masy to zmieszane odpadki z plażowych śmietników. Resztek jedzenia było niemal 4,5 tony.
- Najtrudniejsza i najcięższa kategoria to odpady ze szkła - mówi Paweł Brutel, zastępca dyrektora Gdyńskiego Centrum Sportu. - Z piasku wyciągnęliśmy 25 ton, zarówno całych jak i potłuczonych butelek - dodaje.
Smutny widok
W całym 2022 roku z czterech gdyńskich plaż zebrano 223 tony śmieci. Zdecydowana większość przypada na sezon wakacyjny.
- Czyszczenie nadmorskiego terenu odbywa się oczywiście przez cały rok, nie tylko w sezonie letnim, ale wtedy jest szczególnie intensywne. Wymaga dużo nakładów i pracy - podkreśla Przemysław Dalecki, dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu. - Jednak fakt konieczności nieustannego sprzątania zasmuca, gdyż tak naprawdę śmiecimy w naszym własnym domu. To źle świadczy o nas samych. Plaże są dobrem wspólnym i naszą wizytówką. O ich czystość powinniśmy dbać wszyscy. Bądźmy odpowiedzialni i szanujmy to, co zostało nam dane. Zabierajmy z plaż to, co na nie sami przynieśliśmy - apeluje.
450 koszy
Sprzątanie plaż w Gdyni odbywa się codziennie wczesnym rankiem. Opróżniane są kosze, piasek zostaje przesiany. W okresie letnim wykorzystuje się cztery maszyny do czyszczenia piasku i dwie pary specjalnych grabi do jego napowietrzania. Udział w takim sprzątaniu bierze nawet 20 osób.
- Najczęstszym zgłaszanym problemem jest przepełnienie śmietników. Ich liczba, podobnie jak wypoczywających na plażach osób, nie zmieniła się w ostatnich latach. A jest to liczba niemała - zapewnia Paweł Brutel. - Na samej tylko plaży Gdynia Śródmieście i w bezpośrednim jej sąsiedztwie jest około 100 koszy na odpady, zaś na terenie wszystkich czterech plaż ich łączna liczba to 450 - zaznacza.
Najlepiej zabierać
Dlaczego zatem kosze się przepełniają? Zdaniem naszego rozmówcy dlatego, że nie zastanawiamy się, w jakiej formie śmieci powinny tam trafiać.
- Opakowania nie są zgniatane, a do koszy trafiają np. puste, ale zakręcone niezgniecione butelki - rozkłada ręce Brutel. - Tak prosta i niewymagająca wiele pracy czynność wpływa istotnie na zapełnienie śmietników. Gdy spacerujemy po parkach narodowych, wiemy, że to, co ze sobą przynieśliśmy, powinno z nami wrócić. Niestety, w przypadku plaż widzimy, że wiele osób nie ma wykształconego nawyku zabierania śmieci ze sobą - nadmienia zastępca dyrektora.
Miasto przygotowuje na lato kampanię edukacyjną i liczy na odrobinę autorefleksji ze strony plażowiczów. Gdyńskie Centrum Sportu zarządza czterema kąpieliskami miasta. Łączna długość strzeżonych plaż w Babich Dołach, Śródmieściu, Redłowie i Orłowie to około pół kilometra.