,
Obserwuj
Pomorskie

W Sopocie apelują o niedawanie pieniędzy ludziom na ulicy. "Liczą na łatwy zarobek, sprawdziliśmy to"

2 min. czytania
11.07.2023 17:36
- Dawanie pieniędzy osobom żebrzącym to błąd - przekonują władze Sopotu. Jak mówią, do kurortu, szczególnie w wakacje, przyjeżdża mnóstwo osób, które nie są w kryzysie bezdomności, ale liczą na łatwy zarobek. - Jeśli ktoś naprawdę znajduje się w trudnej sytuacji, może liczyć na wsparcie, schronienie, posiłek. Żadna osoba nie musi żebrać na jedzenie - przekonują przedstawiciele miasta.
|
|
fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

Kampania "Pomagaj mądrze! Nie dawaj pieniędzy osobie żebrzącej" jest w Sopocie organizowana cyklicznie. Na polsko-angielskich ulotkach, plakatach oraz w informacjach skierowanych do mieszkańców i turystów znalazły się wskazówki dotyczące tego, jak pomagać i nie dać się wykorzystać. Miasto zwraca uwagę, że osoby, które w chwytający za serce sposób proszą o pieniądze, często są zwykłymi oszustami.

- Chcemy pokazać, że niestety część osób, szczególnie w sezonie letnim, kiedy mamy wielu turystów, w ten sposób zarabia pieniądze - mówi wiceprezydentka Sopotu Magdalena Jachim. - Te osoby przyjeżdżają z innych miejscowości z całej Polski, sprawdzaliśmy to. Nierzadko okazywało się, że nie są w kryzysie bezdomności, ale liczą na szybki zarobek - dodaje.

Więcej młodych na ulicach

Część z tych osób w sposób nachalny domaga się datków - zaczepia przechodniów na ulicy czy nagabuje gości w ogródkach gastronomicznych.

- W minionych latach było więcej ludzi starszych, teraz pojawiają się dorosłe, ale młode osoby, które w ten sposób zarobkują - mówi Jachim. - Cieszy nas to, że nie pojawiają się dzieci, bo z tym problem wiele lat temu również był, ale udało się to opanować, między innymi przez uświadamianie mieszkańców i turystów - podkreśla.

Wiceprezydentka przyznaje, że wśród osób na ulicach zdarzają się też takie, które realnie potrzebują wsparcia. Przekonuje jednak, że w ich przypadku również lepiej skierować sprawę do pomocy społecznej niż sięgać po portfel.

- Gdy dajemy pieniądze osobie żebrzącej, nie pomagamy jej, lecz uzależniamy od datków. Sprawiamy, że pozostaje ona na ulicy i nie chce skorzystać z pomocy, którą oferuje miasto - zapewnia wiceprezydentka Sopotu. - Najskuteczniejszą opcją jest skierowanie do miejsc, gdzie osoby potrzebujące mogą otrzymać kompleksowe, profesjonalne wsparcie - dopowiada.

- Jeśli ktoś znajduje się w trudnej sytuacji, może liczyć na wsparcie, schronienie, posiłek. Żadna osoba nie musi żebrać na jedzenie - potwierdza Andrzej Czekaj, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Sopocie. - Pracownicy socjalni, służby miejskie oraz organizacje pozarządowe są przygotowane do udzielania osobom potrzebującym niezbędnej pomocy. Czasem potrzebne jest długofalowe wsparcie specjalistów, czasem terapia, która pomoże na przykład wyjść z nałogu alkoholowego - wylicza. I ostrzega: 'Osoby, które żebrzą na ulicy, najczęściej liczą na łatwy i szybki zarobek, wykorzystują współczucie ludzi, po prostu żerują na emocjach'.

Ulotki i plakaty przygotowane w ramach kampanii pojawią się m.in. w lokalach i ogródkach gastronomicznych. Trafią również do sopockich spółdzielni mieszkaniowych oraz kościołów. Rozdawać je będzie straż miejska, policja, a także pracownicy socjalni i streetworkerzy.