,
Obserwuj
Pomorskie

Wąskie gardło na wakacje w Trójmieście. To będzie koszmar

2 min. czytania
20.06.2024 17:12
Główna ulica Sopotu w wakacje będzie koszmarem kierowców. Drogowcy przygotowują się do remontu centralnej części alei Niepodległości. To najważniejsza przelotówka przez kurort i jednocześnie część głównej trasy przecinającej całe Trójmiasto. Utrudnienia w ruchu są gwarantowane.
|
|
fot. Rafał Malko / Agencja Wyborcza.pl

W ręce drogowców trafi ponad pół kilometra alei Niepodległości - od ulicy 23 Marca do ulicy Andersa. To samo serce kurortu. Remontowany odcinek styka się z popularnym Monciakiem. - Remontowane będą wszystkie cztery pasy w obu kierunkach jezdni - zapowiada Anna Dyksińska z sopockiego Zarządu Dróg i Zieleni. - Zaplanowaliśmy frezowanie nawierzchni, ułożenie dwóch warstw bitumicznych, ale również remont kanalizacji deszczowej, która jest kluczowa w całym Sopocie - precyzuje.

Będzie mniej miejsca dla samochodów

Ulica - poza nowym asfaltem - zyska też przyzwoitych rozmiarów chodnik. Poszerzenie obecnie wąskiego, wciśniętego w kamienice traktu pieszego odbędzie się kosztem szerokości jezdni.

- Będziemy zawężać jezdnie, ponieważ chodniki są tam nienormatywne - rozkłada ręce urzędniczka. - Nadal pozostaną cztery pasy ruchu, ale likwidujemy "autostradę". Zrobimy tak, żeby kierowcy czuli się bezpiecznie, ale żeby nie byli psychicznie przygotowani do tego, by się rozpędzać - dodaje obrazowo.

'Konsultacja za 800 złotych nie trwoży'. Tak testuje się granice na pacjentach

Remont ma ruszyć w wakacje, ale dokładny termin poznamy po sfinalizowaniu przetargu. Jego warunki premiują wykonawców, którzy nastawiają się na szybką pracę. - Chcemy, żeby ten remont skończył się w ciągu czterech miesięcy - zapowiada Dyksińska. - W warunkach przetargowych wpisaliśmy, żeby praca odbywała się od poniedziałku do soboty na dwie zmiany - dodaje.

Nie chcą "zabić" Trójmiasta

Na razie nie ma szczegółów dotyczących tymczasowej organizacji ruchu. Propozycję zmian ma przygotować wykonawca remontu.

- Nie wyobrażamy sobie, że aleja Niepodległości zostanie zamknięta, bo wtedy "zabilibyśmy" całe Trójmiasto - zastrzega przedstawicielka ZDiZ. - Natomiast to nie jest jeszcze ten etap, żebyśmy mogli informować o szczegółach. Postaramy się, żeby te prace były jak najmniej uciążliwe dla mieszkańców, dla gości, dla turystów, ale nie będziemy kłamać: one na pewno spowodują utrudnienia w ruchu drogowym - podsumowuje urzędniczka.