Gdzie dobrze zjeść nad morzem? Pomorski sanepid ma prostą radę
Od początku wakacji do połowy lipca pomorski sanepid przeprowadził ponad 450 kontroli punktów gastronomicznych. Spośród nich właściciele 80 lokali zostali ukarani mandatami. - Wśród najczęściej stwierdzanych nieprawidłowości wymienić można niewłaściwy stan higieniczno-sanitarny pomieszczeń, wyposażenia i sprzętu, niewłaściwe warunki przechowywania żywności, a także brak możliwości identyfikacji środków spożywczych oraz brak przestrzegania procedur i instrukcji - wylicza Zbigniew Zawadzki, rzecznik pomorskiego sanepidu.
Większość przeprowadzonych kontroli była zaplanowana przez służby sanitarne. - 30 to były tzw. kontrole interwencyjne, czyli przeprowadzone na wniosek czy wynikające ze zgłoszeń konsumentów - tłumaczy rzecznik. - 14 z nich okazało się zasadnych - dodaje.
Inspektorzy przekonują, że stan nadmorskiej gastronomii jest coraz lepszy. - Punkty gastronomiczne wyglądają coraz schludniej i serwują w bardzo estetycznych warunkach swoje potrawy - potwierdza Anna Obuchowska, dyrektorka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku. - Natomiast zdarzają się jeszcze oczywiście zaniedbania higieniczne - dodaje. Precyzuje, że chodzi również o nieodpowiednie segregowanie odpadów czy brak bieżącej wody. - Rzadko, ale niestety zdarzają się jeszcze takie sytuacje - rozkłada ręce.
Uwaga na krótkie kolejki
Na to, w jakich warunkach serwowane są posiłki, mają wpływ także klienci. Wystarczy, że będą wybierać lokale, co do których nie ma zastrzeżeń, nawet kosztem dłuższego oczekiwania na jedzenie.
- Tam, gdzie widzimy, że jest dużo klientów, możemy zakładać z dużym prawdopodobieństwem, że jedzenie jest smaczne i nic się tam złego nie dzieje. Po prostu ludzie wracają do takiego punktu - przyznaje Anna Obuchowska. Zachęca do uważniejszego przeglądania się nie tylko menu, ale też warunkom, w jakich je dostajemy.
- Niepokój zawsze powinien budzić podstawowy brak higieny, gdy wchodzimy do jakiegoś punktu i widzimy, że są klejące stoły, śmieci na podłodze czy latające muchy. W takich wypadkach powinniśmy z dużą ostrożnością podchodzić do stołowania się w takim miejscu - dodaje.
Lokal nie zawsze bywa taki sam
Inspektorzy sanepidu odradzają turystom wybieranie lokali 'na pamięć'. Podkreślają, że fakt, iż w poprzednie wakacje, któryś lokal zrobił dobre wrażenie, nie gwarantuje, że tak będzie i w tym roku.
- Czasami nawet w ciągu sezonu zmieniają się właściciele - mówi Obuchowska. - Tego klient nie widzi, natomiast my widzimy w dokumentach. Wszystko zależy od tego, jak dana osoba podchodzi do obowiązków, które wynikają z prawa, ale - jak najbardziej - nasze kontrole przynoszą efekty - podsumowuje.