Jaja nad obwodnicą. Wygrają ptaki czy drwale?
- Są problemy z budową fragmentu obwodnicy Witomina;
- Wykonawca nie wyciął drzew pod planowaną trasę;
- 1 marca rozpoczął się okres lęgowy ptaków, a to oznacza, że z wycinką może być problem;
- Zgodnie z harmonogramem prac budowa obwodnicy Witomina powinna się zakończyć pod koniec 2026 roku.
Obwodnica Witomina to powstające połączenie obwodnicy Trójmiasta ze śródmieściem Gdyni omijające leżącą w lesie dzielnicę. Trasa będzie miała swój początek na ul. Chwarznieńskiej przed pętlą autobusową na ulicy Sosnowej. Jej zakończenie przewidziane jest ok. 400 metrów od skrzyżowania ulic Witomińskiej z Kielecką. Koszt to blisko 80 mln złotych.
"W ramach inwestycji powstanie droga o długości 2 585 metrów, znajdą się na niej dwa pasy ruchu w obydwu kierunkach, w tym buspasy. Powstanie również: pięć obiektów inżynieryjnych, w tym kładka pieszo-rowerowa, kładka technologiczna, dwa przejścia dla zwierząt, a także wiadukt nad ulicą Witomińską" - czytamy na miejskich stronach.
Jak opierająca się imperium wioska
Trasa w całości będzie wiodła przez las. Jej przebieg widać obecnie w postaci szerokiego pasa wyciętego lasu. Niemal na całej długości - bo piły nie dotknęły dotąd odcinka między ulicami Witomińską a Kielecką. Kilkaset metrów należącego do miasta lasu, jak żartują niektórzy, broni się jak bajkowa wioska Galów przed najazdem Rzymian. Władzom miasta wcale jednak do śmiechu nie jest.
Wszystko zależy od... ptaków
Możliwość wycinki lasu pod inwestycję bez oglądania się na ptaki zakończył się razem z lutym. Od 1 marca rozpoczął się okres lęgowy ptaków, a to oznacza, że wycinka może odbywać się jedynie pod nadzorem ornitologów.
- Podjęliśmy szybką decyzję, aby na własną rękę pozyskać decyzje derogacyjne - powiedział wiceprezydent Gdyni Bartłomiej Austen. - W związku z zaistniałą sytuacją podjęliśmy zdecydowane kroki i dokładamy z naszej strony wszelkich starań, aby zminimalizować ryzyko opóźnień inwestycji - dodał.
- Za dwa tygodnie powinniśmy mieć decyzje derogacyjne i wtedy też powinniśmy rozpocząć wycinkę drzewostanu - uzupełnił naczelnik Wydziału Inwestycji Paweł Filar. - W momencie lęgu ptaków, ornitolog będzie dokonywał weryfikacji, czy te konkretne drzewa można usunąć - precyzował.
W praktyce oznacza to, że jeśli okaże się, że leśne ptaki zdecydują się na zakładanie gniazd i składanie jaj na terenie inwestycji, piły i koparki będą musiały poczekać. Jak wspomniani wcześniej Rzymianie...
Gdynia rusza z akcją o 'marne trzy złote'. 'Chcemy nacisnąć na sumienie'
Kto zawinił?
Na linii miasto - wykonawca trwa spór, kto odpowiada za ryzyko opóźnienia inwestycji.
- Zgodnie z dokumentacją projektową, zadaniem wykonawcy było przygotować pełną dokumentację umożliwiającą wycinkę i dokonanie wycinki - tłumaczył naczelnik Filar, dodając już bez ogródek: 'Wykonawca wyraźnie został zaskoczony tym elementem, pewnie nie doczytał umowy'. - Mamy tutaj spór. Podjęliśmy szybką decyzję, aby na własną rękę pozyskać decyzje derogacyjne tak, aby nie tracić czasu. Przekażemy je wykonawcy i obciążymy go kosztami przygotowania tych decyzji. Nie uwzględnimy też jakichkolwiek roszczeń wykonawcy ani terminowych, ani finansowych - zastrzegał urzędnik.
- Wykonawca jest zobowiązany do usunięcia drzew, ale może przystąpić do prac na podstawie prawomocnej decyzji administracyjnej na tę czynność, w szczególności decyzji derogacyjnej - odbił piłeczkę dyrektor kontraktu Adam Kisielewski. - Uzyskanie takiego pozwolenia to proces trwający nawet do kilku miesięcy. Musi być poprzedzony m.in. przeprowadzeniem szczegółowej inwentaryzacji przyrodniczej, a następnie przygotowaniem i złożeniem stosownego wniosku. Jest to element przygotowania dokumentacji projektowej. Wykonawca powiadomił o tym fakcie zamawiającego już w styczniu, a następnie - w kolejnej korespondencji, chcąc wesprzeć działania zamawiającego - zaproponował nawet, by do wykonawcy zostało udzielone stosowne pełnomocnictwo do uzyskania tej decyzji w imieniu zamawiającego. Finalnie zamawiający samodzielnie złożył wniosek o wydanie pozwolenia. Wykonawca zrealizuje prace dotyczące wycinki, zapewniając odpowiedni nadzór przyrodniczy po przekazaniu przez zamawiającego brakującej decyzji - wykładał przedstawiciel wykonawcy.
Co zrobić z niepotrzebnymi tekstyliami? W Gdańsku można wsadzić je do paczkomatu
Urzędnicy nie tracą optymizmu
- Dokonaliśmy znacznej wycinki drzew po stronie Lasów Państwowych i czekamy na wycinkę po stronie lasów gminnych. Początek okresu lęgowego nie powinien opóźnić dalszych prac - przekonywał Austen. - Aktualnie rozpoczynają się prace związane z badaniami archeologicznymi i saperskimi - wtórował mu Filar.
Zgodnie z harmonogramem prac budowa obwodnicy Witomina powinna się zakończyć pod koniec 2026 roku.