,
Obserwuj
Pomorskie

Skromniej znaczy skuteczniej? Władze Gdyni obiecują, że tym razem nie wyślizgają mieszkańców

2 min. czytania
23.04.2025 16:29
Mieszkańcy Gdyni po latach mają doczekać się budowy lodowiska. W tym ćwierćmilionowym mieście można ślizgać się na łyżwach tylko na tymczasowym obiekcie pod gołym niebem. Samorząd rozpoczyna prace projektowe i zapewnia, że nie pójdzie drogą swoich poprzedników.
|
|
fot. Renata Dąbrowska / Agencja Wyborcza.pl
  • Pierwsze obietnice zbudowania krytego obiektu padły 10 lat temu;
  • Obecna ekipa rządząca zapewnia, że tym razem się uda;
  • Lodowisko nie będzie całoroczne, latem z obiektu będą korzystać rolkarze i koszykarze.

Poprzednie władze Gdyni miały ambicję wybudowania całorocznego, pełnowymiarowego lodowiska. W 2015 roku zapowiedział to poprzedni prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. Plany spaliły na panewce, a amatorzy łyżwiarstwa mają do dyspozycji jedynie ogrodzoną bandami ślizgawkę przy centrum handlowym. Cieszy się ona bardzo dużym zainteresowaniem, minionej zimy zanotowano 40 tysięcy wejść. Obecny samorząd do tematu wraca.

- Uruchamiamy projektowanie całorocznego obiektu w miejsce tymczasowego - mówi przewodniczący Rady Miasta Tadeusz Szemiot. - Liczę na to, że w perspektywie dwóch, trzech lat zrealizujemy tę ważną dla Gdyni inwestycję.

Zimą łyżwy, latem rolki

Nowy sportowy obiekt nie będzie przez cały rok działał jako lodowisko. Ma mieć wielofunkcyjny charakter.

- Zimą będzie służył jako lodowisko a latem jako rolkowisko, albo jako boisko do koszykówki 3x3 - mówi przewodnicząca Komisji Sportu Teresa Bysewska. - Staramy się przede wszystkim o to, aby te projekty były już przygotowane, ponieważ będziemy aplikować o pieniądze zewnętrzne i nikt nie będzie na nas czekał - dodaje radna. Przypomina, że w Gdyni brakuje wielu obiektów sportowych i miasto zaczyna odstawać od sąsiadów - Nasze miasta ościenne przez ostatnie kilka lat starały się o pieniądze i są z przodu. My teraz je doganiamy, mamy nowe pomysły i to jest początek - nie ukrywa entuzjazmu

Projekt lodowiska ma być gotowy do końca roku. Starania o fundusze miasto planuje rozpocząć na początku roku przyszłego. Jeśli uda się zdobyć dofinansowanie, to obiekt zacznie działać w 2027 roku. Co istotne, miasto zapewnia, że nawet jeśli nie zdobędzie zewnętrznych środków, to lodowisko zbudować spróbuje i nie wywróci się na nim jak poprzednicy.

'Jesteśmy zdeterminowani'

- Oczywiście, że może być różnie - przyznaje Mariusz Bzdęga, dyrektor zarządzający ds. kultury i aktywności mieszkańców. - Ale jesteśmy zdeterminowani żeby zrealizować tę inwestycję. Prognozujemy, że będzie to nas kosztowało około 10 milionów złotych - wylicza urzędnik, zaznaczając że skromniejsze plany dotyczące lodowiska mają swoje plusy. - Były takie pomysły, żeby było lodowisko całoroczne i pełnowymiarowe, ale wtedy koszty mogłyby wynosić nawet 40-50 milionów złotych plus utrzymanie czyli głównie koszty energii elektrycznej.

- My zdecydowaliśmy się na inny, realny, ale uważam też ambitny cel, który zaspokaja potrzeby mieszkańców - tłumaczy, podkreślając, że na tym polega przewaga obecnych planów nad porzuconym przez poprzednie władze projektem. - Wydaje mi się, że poprzednie władze zrezygnowały z tej inwestycji właśnie ze względu na ogromne koszty - rozkłada ręce urzędnik, zapewniając, że tym razem szanse powodzenia są bardzo duże.