,
Obserwuj
Pomorskie

Gdańsk pragnie tego, co już mają sąsiedzi. "Nie zgapiamy się, ale inspirujemy"

3 min. czytania
29.04.2025 11:20
Władze Gdańska rozważają wprowadzenie dopłat do zakupu rowerów elektrycznych. Propozycję uruchomienia takiego programu złożyła grupa radnych, którzy chcą, by rowery częściej służyły do codziennego poruszania się po mieście. Wstępnie wiadomo, że samorząd mógłby zwracać połowę kosztu zakupu elektryka.
|
|
fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl
  • Radni Gdańska zaproponowali, by dopłaty do zakupu przez mieszkańców rowerów elektrycznych były na poziomie 50 proc. zwracanych kosztów - w wysokości do 2,5 tysiąca złotych;
  • Model wspierania mieszkańców w zakupie elektryka ma sąsiednia Gdynia - Gdańsk chce się zainspirować;
  • Gdańscy radni są przekonani, że program wsparcia zakupu "elektryków" zachęci do poruszania się rowerem osoby, które na co dzień tego nie robią.

Gdańscy radni z klubu Wszystko Dla Gdańska chcą, by miasto dokładało się do zakupu przez mieszkańców elektrycznych rowerów. To na razie propozycja. Konkrety dotyczące skali dopłat poznamy po jej akceptacji. Znamy za to podstawowe założenia takiego programu.

- Musimy pamiętać o piramidzie mobilności. Najważniejszy dla nas dzisiaj jest transport zbiorowy i jego rozwój. Drugi to właśnie transport rowerowy - przekonywał radny Marcin Makowski. - Dlatego dzisiaj występujemy z trzema propozycjami działań do pani prezydenta Aleksandry Dulkiewicz. Jednym z nich są dopłaty do zakupu przez mieszkańców rowerów elektrycznych. Będzie to 50 proc. zwracanych kosztów w wysokości do 2,5 tysiąca złotych - doprecyzował.

Gdańsk idzie w ślady sąsiada

W kwestii samorządowych dopłat do rowerów elektrycznych nie trzeba wymyślać koła - wystarczy spojrzeć za przysłowiową miedzę. Gdański model wspierania mieszkańców w zakupie elektryka ma być zatem bliźniaczo podobny do tego, który realizuje sąsiednia Gdynia. Tam program cieszył się zainteresowaniem wielokrotnie przekraczającym zarówno oczekiwania, jak i możliwości miasta.

- Mamy porównawcze badania z miast, w których tego typu inicjatywy funkcjonują. Może nie 'zgapiamy', ale inspirujemy się naszymi sąsiadami z Gdyni - przyznał wprost Makowski. - Dopłaty w Gdyni są współfinansowane przez Fundusz Ochrony Środowiska, więc my też liczymy, że miasto będzie mogło wystąpić o takie fundusze - dodał.

Rower codziennego użytku

Gdańscy radni są przekonani, że program wsparcia zakupu "elektryków" zachęci do poruszania się rowerem osoby, które na co dzień tego nie robią - z obawy o swoją kondycję czy możliwości. Elektryczne wspomaganie pozwala z łatwością pokonywać podjazdy i wkładać w przemieszczanie się mniej wysiłku, przy zachowaniu jednak wszystkich walorów takiej jazdy.

- Robimy to właśnie po to, żeby mogli korzystać z tego ekologicznego transportu na co dzień. Nie tylko turystycznie, nie tylko rekreacyjnie, ale przede wszystkim jako transport codziennego użytku - wskazywali radni. - Czekamy na określenie możliwości budżetowych miasta Gdańska. Jeżeli program się sprawdzi, będziemy chcieli go rozwijać w następnych latach. Jesteśmy przekonani, że Gdańsk chce być liderem mobilności aktywnej - dodawali.

W rowerowym pakiecie jest coś jeszcze

Pozostałe punkty interpelacji radnych dotyczą usprawnienia na terenie Gdańska systemu roweru metropolitalnego MEVO i ułatwienia rowerzystom utrzymania jednośladów w jak najlepszym stanie.

- Proponujemy bardzo konkretne narzędzia: sprawdzenie lokalizacji stacji Mevo tak, żeby tych rowerów była odpowiednia liczba w tych miejscach, w których są potrzebne. [Proponujemy] mobilne punkty napraw i przeglądów tak, żebyśmy wszyscy na rowerach byli bezpieczni - podała Katarzyna Czerniewska.

- Wszystko po to, żeby to właśnie rower stał się środkiem codziennego i całorocznego transportu. Startujemy teraz, kiedy rozpoczyna się sezon rowerowy, ale bardzo liczymy na długofalowe skutki pozytywnej już wstępnie i nieśmiało decyzji - dodaje, potwierdzając niejako, że propozycja radnych z bezpośredniego zaplecza prezydentki może być zmieniona w konkretne działanie bardzo szybko.