Pół kilometra dla wolności i demokracji. Gdański rurociąg zmienia się w galerię
- Prace, które będą powstawać na rurach, mają dotyczyć równości i demokracji;
- Rurociąg jest każdego dnia oglądany przez tysiące kierowców. Poprawa jego estetyki leży więc w interesie wszystkich;
- "Wolność i prawo wyboru to dla Gdańska coś więcej niż symbol" - mówi prezydentka Aleksandra Dulkiewcz i zapewnia, że termin otwarcia galerii nie jest przypadkowy.
Ciągnący się wzdłuż ulicy Jana z Kolna rurociąg sprawia jeszcze dosyć ponure industrialne wrażenie. Jednak niebawem półkilometrowy odcinek zmieni się nie do poznania. - Rzeczywiście rurociąg biegnący przy ulicy Jana z Kolna był taką szarą, dość smutną przestrzenią industrialną w Gdańsku - przyznaje Jadwiga Grabowska z Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. - Ale dzięki projektowi, który rozpoczynamy, czyli Gdańskiej Galerii Wolności, będzie to przestrzeń do wielkoformatowego graffiti o równości i demokracji - dodaje. Całość ma być utrzymana w "tętniącej życiem" w kolorystyce. - Mamy nadzieję, że będzie to zdecydowanie przyjemniejsze dla oka - zapowiada Grabowska.
Pół kilometra dla wolności i demokracji
Galeria jest wspólną inicjatywą Grupy GPEC i Miasta Gdańska. Rurociąg, który biegnie pasem wzdłuż ul. Jana z Kolna, między jezdnią dla samochodów a torami pociągów SKM, jest każdego dnia oglądany przez tysiące kierowców. Poprawa jego estetyki leży więc w interesie wszystkich.
Grabowska zauważa, że powierzchni do zagospodarowania jest naprawdę sporo. Rury biegną bowiem w parach - jedna zasila w ciepło, druga to ciepło odprowadza.
Gdańsk pragnie tego, co już mają sąsiedzi. 'Nie zgapiamy się, ale inspirujemy'
Projekt realizowany będzie w dwóch etapach. Pierwszy z nich już się rozpoczął - a na rurociągu powstają wolnościowe malowidła. Kolejny rozpocznie się za kilka dni i weźmie w nim udział około pięćdziesięciu artystów grafficiarzy z całego kraju.
Oficjalne rozpoczęcie projektu zaplanowano na 31 maja, do tego momentu potrwają prace przygotowawcze oraz zarys głównej części.
W tle Święto Wolności
- Wolność i prawo wyboru to dla Gdańska coś więcej niż symbol. To codzienna odwaga podejmowania decyzji, wspólnego działania i troski o naszą przestrzeń - mówi prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. - Cieszę się, że właśnie ten motyw stał się osią Gdańskiej Galerii Wolności. Sztuka uliczna ma moc, potrafi inspirować, budzić emocje i jednoczyć ludzi wokół wspólnych wartości - dodaje.
I podkreśla, że otwarcie galerii w tym terminie nie jest przypadkowe. - W Gdańsku obchodzimy właśnie Święto Wolności i Praw Obywatelskich. To doskonała okazja, by przypomnieć sobie, że wolność dla każdego z nas może oznaczać co innego, ale zawsze musi być wsparta szacunkiem i tolerancją dla różnorodności - podsumowuje.