,
Obserwuj
Pomorskie

Żeby motocyklista był syty i mieszkaniec spokojny. Tak Gdynia próbuje walczyć z nocnym hałasem

2 min. czytania
23.06.2025 15:26
Mieszkańcy Gdyni będą mogli podpowiedzieć urzędnikom, jak walczyć z hałasem w mieście. Radni chcą zorganizować konsultacje w formule panelu obywatelskiego, dotyczące możliwości reagowania na nocne rajdy motocyklistów czy właścicieli stuningowanych samochodów.
|
|
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Ryk silników w godzinach wieczornych i nocnych to zmora śródmieścia Gdyni. Motocykliści i właściciele sportowych aut często całymi grupami krążą po mieście i - mówiąc delikatnie - nie oszczędzają silników swoich maszyn. Przy okazji uprzykrzają życie wszystkim, którzy mają akurat otwarte okna. Gdy miasto próbuje coś z tym zrobić, zmotoryzowani są - nomen omen - głośniejsi w tej dyskusji i stanowczą mówią "nie".

- W mediach społecznościowych mamy gorącą dyskusję za każdym razem, gdy próbujemy wprowadzić jakieś zmiany - potwierdza radny Łukasz Piesiewicz. Przypomina próbę ograniczenia wjazdu motocykli nocą na dwie śródmiejskie ulice. Pomysł, jak mówi, spotkał się z "gwałtowną reakcją tych najbardziej zainteresowanych".

Dajmy głos tym cichszym

Dlatego teraz radni klubu KORMIL chcą dać głos tej cichszej stronie. Na najbliższej sesji rady miasta zaproponują konsultacje społeczne w formule panelu obywatelskiego - gdzie reprezentatywna grupa mieszkańców najpierw poznaje wszystkie aspekty danego problemu, a potem wypracowuje rekomendacje.

- Odpowiemy na pytanie, w jaki sposób miasto powinno radzić sobie z problemem nadmiernego hałasu ulicznego - tego generowanego właśnie przez pojazdy tuningowane i motocykle - zapowiada radny. I podkreśla, że panel obywatelski wskazałby władzom miasta "akceptowalne społecznie działania" w walce z hałasem i pomógł stworzyć pewien katalog, do którego włodarze mogliby potem sięgać, mając pewność, że nie działają w sprzeczności z oczekiwaniami mieszkańców.

- Jeśli się okaże, że mieszkańcy nie widzą tego problemu albo uznają, że pomysłem na walkę z nim są działania informacyjne i edukacyjne, no to dobrze. Niech miasto działa, informując i edukując - mówi Piesiewicz. - Ale jeśli mieszkańcy uznają, że warto wprowadzać jakieś ograniczenia czy działania infrastrukturalne (...), to wtedy władze miasta będą miały wolną rękę do tego, żeby to robić - dodaje .

Mandaty nie działają?

Z motoryzacyjnym hałasem już walczy policja. Podczas kontroli na ulicach funkcjonariusze używają sonometrów, sprawdzając czy samochody i motocykle nie są zbyt głośne. Sypiące się mandaty jednak nie robią na amatorach spalinowej rozrywki większego wrażenia i ryk silników - zwłaszcza w cieplejsze dni - słychać w Gdyni regularnie. Panel obywatelski, jeśli zyska akceptację radnych, odbędzie się we wrześniu.