Fundacja Wolne Miejsce chce uruchomić Polską Kuchnię w Strefie Gazy
Fundacja Wolne Miejsce przygotowuje akcję humanitarną w Strefie Gazy. Chodzi o zorganizowanie polowej kuchni, która będzie gotować dla potrzebujących. Fundacja zbiera fundusze i produkty, poszukuje również doświadczonych wolontariuszy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W jaki sposób fundacja zamierza przygotowywać posiłki?
- Ile chce ich dostarczać dziennie?
- Jak zamierza dostać się do Strefy Gazy?
Wolontariusze fundacji gotowali już posiłki dla potrzebujących po trzęsieniu ziemi w Turcji, na granicy polsko-ukraińskiej po ataku Rosji, oraz dla powodzian w Polsce. Teraz fundacja chce wyjechać do Strefy Gazy. Tam dostęp do wody pitnej i żywności jest ograniczony, system pomocy humanitarnej się załamał, a zawarty niedawno pokój okazuje się być kruchy. Prezes Fundacji Wolne Miejsce Mikołaj Rykowski przekonuje, że organizacja jako jedyna w Polsce ma doświadczenia w tego typu sytuacjach oraz odpowiedni sprzęt. - Posiadamy gary, takie wielkie kotły, w których możemy gotować bez względu na warunki, czyli brak prądu i gazu. Dlatego że gotujemy na żywym ogniu w warunkach pustynnych - wyjaśnia.
Mobilna kuchnia każdego dnia ma przygotowywać 10 tysięcy ciepłych posiłków. - Gotujemy tak, jak chcą ludzie, którym pomagamy. Czyli zamieniamy nasze żurki, nasze zupy na potrawy lokalne. Dlatego musimy dokupić przypraw, żeby nasze dania mieszkańcom Strefy Gazy smakowały - podkreśla Rykowski.
Co z bezpieczeństwem?
Jego gwarancją ma być rozłożenie kuchni w strefie przed tzw. żółtą linią. - Nie przekraczamy linii, poza którą mogą zdarzyć się naloty. Nie chcemy w żaden sposób dokładać ryzyka. Amerykanie już tam są, World Central Kitchen gotuje codziennie 500 tys. gorących posiłków, ale oni określają potrzebę na co najmniej milion, więc chcemy dołożyć cegiełkę - mówi prezes fundacji. - Nie jesteśmy komandosami, nie jedziemy na wojnę, jedziemy karmić ludzi. Chcemy pomagać, a nie zajmować się jakąkolwiek ryzykowną polityką - podkreśla.
Pomoc w realizacji misji zaoferowało Wojsko Polskie. Fundacja prowadzi rozmowy o wykorzystaniu samolotu typu Herkules. - Trzeba przewieź 10 palet towaru i sprzętu oraz nasz samochód dostawczy z przyczepą. To jest bardzo trudne logistycznie i to się wszystko w tej chwili dogrywa. Bardzo dziękuję za taką możliwość, za to, że państwo polskie staje na wysokości zadania - cieszy się Rykowski. Zdaniem prezesa Fundacji Wolne Miejsce, kuchnia w Strefie Gazy może działać przez wiele miesięcy, a być może nawet i rok. Wszystko zależy od wsparcia darczyńców.
Fundacja prowadzi zbiórkę w swoich siedzibach w Katowicach i Tychach, a także w sieci sklepów socjalnych prowadzonych przez Wolne Miejsce.
Informacje o tym jak pomóc fundacji, można także znaleźć na stronie wolnemiejsce.pl.