Warszawa: Podczas protestu na pl. Trzech Krzyży policjanci użyli gazu pieprzowego

Podczas poniedziałkowego protestu przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji doszło do przepychanek i bójek na placu Trzech Krzyży. Zaatakowano też policjantów. Funkcjonariusze użyli m.in. gazu pieprzowego. Pomocy poszkodowanym w incydentach udzielali ratownicy medyczni.
Zobacz wideo

Protestujący od ok. godz. 19.30 gromadzili się na placu Trzech Krzyży, gdzie wejścia do mieszczącego się tam Kościoła pw. św. Aleksandra blokowała grupa osób związanych m.in. ze środowiskami narodowymi. Od protestujących oddzielali ich policjanci. W osoby pod kościołem ze strony protestujących poleciały race, butelki i jajka. =Dochodziło do przepychanek i bójek. Zaatakowano funkcjonariuszy, a jeden z nich został poparzony racą. Policja użyła gazu pieprzowego. Poinformowała, że zatrzymano agresywną osobę. Poszkodowanym pomocy udzielali ratownicy medyczni.

Spod placu Trzech Krzyży protestujący przeciwko zaostrzaniu prawa aborcyjnego udali się na ulicę Nowogrodzką. Dostęp do mieszczącej się tam siedziby PiS został zablokowany przez policyjne vany na odcinku od ul. Raszyńskiej do pl. Starynkiewicza. Spod okolic siedziby partii rządzącej protestujący ok. godz. 23 zaczęli się rozchodzić. Po kilkudziesięciu minutach tłum kilkuset osób wrócił na plac Trzech Krzyży.

Jak poinformowała Komenda Stołeczna Policji, na placu zaatakowano funkcjonariuszy i również w ich stronę poleciały różne przedmioty. "Wyraźnie podkreślaliśmy, że w takich przypadkach będziemy chronić naszych policjantów. Do tego celu w indywidualnych przypadkach wykorzystano między innymi gaz pieprzowy" - podała KSP na Twitterze.

DOSTĘP PREMIUM