Premier Tusk ogłasza zmiany w podatkach. "Próbują przed wyborami zrobić wydmuszkę"
- Premier Donald Tusk oszukał Polaków. W kampanii wyborczej obiecywał kwotę wolną od podatku 60 tysięcy złotych i co się stało? Już kilka dni po objęciu rządów premiera o tym zapomniał i próbują teraz przed wyborami zrobić jakąś wydmuszkę - mówił w TOK FM Alvin Gajadhur z Kancelarii Prezydenta.
Premier Tusk ogłasza zmiany w podatkach. "Próbują przed wyborami zrobić wydmuszkę"
Kancelaria prezydenta krytykuje propozycje zmian podatkowych planowanych przez rząd. Zmiany zakładają zmianę progu PIT ze 120 tysięcy złotych do 130 tysięcy złotych, 24-procentową stawkę podatkową dla dochodów między 130 a 150 tysiącami złotych rocznie oraz zwiększenie podatku CIT dla największych przedsiębiorstw z 19 do 22 procent.
Rząd nie zrealizował do tej pory obietnicy zwiększenia kwoty wolnej od podatku - mówił w TOK FM Alvin Gajadhur z Kancelarii Prezydenta.
- Donald Tusk oszukał Polaków. W kampanii wyborczej obiecywał kwotę wolną od podatku 60 tysięcy złotych. I co się stało? Już kilka dni po objęciu rządów premier o tym zapomniał i próbują teraz przed wyborami zrobić jakąś wydmuszkę - podkreślił w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.
Wiceministra kultury i posłanka PSL Bożena Żelazkowska zwróciła z kolei uwagę, że jej partia negocjuje w rządzie wprowadzenie zapowiadanego w wyborach parlamentarnych podwyższenia kwoty wolnej od podatku do poziomu 60 tysięcy złotych.
- Chcemy do kwoty wyższej od podatku dochodzić powoli i przewidywalnie. Tak, aby mieć też kontrolę nad budżetem finansów państwa. Mówiliśmy o tym i w kampanii wyborczej, obiecaliśmy to wyborcom, i taki projekt wpłynął 7 kwietnia - zastrzegła w "Wyborach w TOK-u".
Quiz: Ważne wydarzenia mijającego tygodnia. Trudny quiz TOK FM dla śledzących newsy uważnie
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
Ministerstwo Finansów tłumaczy, że w proponowanych zmianach zapowiadanego podwyższenia kwoty wolnej od podatku nie ma z uwagi na rekordowy deficyt budżetowy państwa. Szacuje się, że na zmianie progu podatkowego skorzysta 2,5 miliona Polaków, których zarobki wynoszą obecnie około 12 tysięcy miesięcznie. Projekt zakłada, że przepisy miałyby wejść w życie od początku przyszłego roku. Do tego potrzebny byłby jednak podpis prezydenta. Otoczenie Karola Nawrockiego już rządowy projekt publicznie krytykuje.
Źródło: TOK FM