advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Połamane skrzydła Straży Granicznej. "GW" o fatalnym stanie maszyn i brakach kadrowych

tokfm.pl/PAP
1 min. czytania
14.05.2024 10:48
Przez lata PiS utrzymywał, że granice są odpowiednio chronione. Informatorzy "Gazety Wyborczej" podają, że brakuje sprzętu i ludzi: pilotów, operatorów i mechaników. Lotnictwo w Straży Granicznej umiera - alarmuje "Gazeta Wyborcza".
|
|
fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Wyborcza.pl /

Informatorzy 'Gazety Wyborczej' oceniają, że 'ostatnie osiem lat zmarnowano'. 'Nie kupowano nowego sprzętu, nie szkolono ludzi, nie inwestowano w nabór' - czytamy w 'GW'. Ich zdaniem lotnictwo w Straży Granicznej 'doprowadziliśmy do ruiny'.

Nieloty w lotnictwie Straży Granicznej

Jak czytamy, według informacji zamieszczonych na stronie Lotnictwa Straży Granicznej flota powietrzna liczy 18 maszyn. Należy do niej 10 samolotów i 8 śmigłowców. Służby są również w posiadaniu własnej bazy obsługowej, a kadra składa się z 60 osób, wśród których są: piloci, operatorzy i mechanicy.

Incydent na granicy. Migrant ukradł żołnierzowi radiotelefon

Funkcjonariusz Lotnictwa Straży Granicznej przekazał 'GW', że stan sprzętowy i personalny lotnictwa SG jest tragiczny. 'Samoloty i helikoptery mają już swoje lata' - dodał. Jak czytamy w 'GW', wiele maszyn ma ponad 20 lat. a najstarszy z helikopterów Kania - aż 28. Ponadto większość z wymienionych na stronie maszyn nie lata, ponieważ 'stoją na przeglądach lub w naprawach'.

Rozmówca 'Wyborczej' zwrócił również uwagę na problemy kadrowe w oddziałach lotnictwa SG. 'W razie zwolnienia chorobowego, wypadku losowego czy innego zdarzenia część oddziałów może zostać bez żadnego pilota' - powiedział. Zauważył również, że niektóre zdolne do dowodzenia osoby - te z największym doświadczeniem - osiągnęły już wiek emerytalny.