,
Obserwuj
Polska

Po zabójstwie lekarza. Kamizelki i bramki w szpitalach? "Miejmy nadzieję, że innymi środkami osiągniemy ten cel"

3 min. czytania
30.04.2025 11:21
- Mamy kryzys w Służbie Więziennej. Ludzie, którzy dysponują bronią, możliwościami oddziaływania na innych, powinni być lepiej dobierani - mówił w TOK FM Wojciech Konieczny. MIn. Adam Bodnar poinformował, że mężczyzna zatrzymany po śmiertelnym ataku na lekarza w Krakowie, to funkcjonariusz Służby Więziennej.
|
|
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER / Mateusz Kotowicz/REPORTER

 

  • Zatrzymany w szpitalu w Krakowie mężczyzna, podejrzewany o atak na lekarza, to funkcjonariusz Służby Więziennej. 40-lekarz zmarł;
  • Według wiceministra zdrowia dobór kadr SW pozostawia dużo do życzenia, bo tragiczny atak na lekarza z Krakowa to nie jedyna ostatnio sprawa z udziałem funkcjonariuszy Służby Więziennej;
  • Wojciech Konieczny ocenił w TOK FM, że o bezpieczeństwo medyków trzeba zadbać w inny sposób niż instalacja bramek bezpieczeństwa w szpitalach czy zakładanie przez lekarzy kamizelek nożoodpornych;
  • Zdaniem wiceministra zdrowia do tej pory wymiar sprawiedliwości zbyt pobłażliwie traktował sprawy nękania czy agresji, a kary za ataki na pracowników ochrony zdrowia są zbyt niskie.

 

40-letni ortopeda Tomasz Solecki zmarł po ataku nożownika, do jakiego doszło we wtorek w krakowskim Szpitalu Uniwersyteckim. Minister sprawiedliwości Adam Bodnar poinformował, że 35-latek, który w gabinecie zaatakował lekarza, to funkcjonariusz Służby Więziennej.

- Mamy najwyraźniej kryzys w Służbie Więziennej - mówił w "Poranku Radia TOK FM" wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny. - Dobór kadr pozostawia wiele do życzenia. Ludzie, którzy - również powinni być zawodem zaufania publicznego - dysponują bronią, możliwościami oddziaływania na innych, powinni być lepiej dobierani - podkreślił senator Nowej Lewicy, który przez lata był dyrektorem szpitala w Częstochowie.

Prowadzący audycję Maciej Kluczka przypomniał, że w marcu na Dolnym Śląsku inny funkcjonariusz SW strzelał do swojej rodziny. - Te przypadki są bardzo niepokojące - ocenił Konieczny. I zaznaczył, że warto zastanowić się nad zapobieżeniem podobnym zdarzeniom w przyszłości. Przypomniał, że lekarz nie ma obowiązku przyjęcia pacjenta, który jest agresywny, stanowi zagrożenie.

Wśród pomysłów na zwiększenie bezpieczeństwa w szpitalach pojawił się m.in. taki, który dotyczy montowania w placówkach bramek bezpieczeństwa. - To na pewno trudna operacja biorąc pod uwagę liczbę wizyt, szpitali, poradni. Trzeba by mieć przeszkolony personel, w dodatku uzbrojony, skoro traktujemy tę sprawę poważnie. Miejmy nadzieję, że innymi środkami osiągniemy ten cel - stwierdził Konieczny.

Inny pomysł to ochronne stroje dla lekarzy. - Nie możemy oczekiwać, że lekarze będą w poradniach ubrani w kamizelki nożoodporne - podkreślił wiceminister.

Jaka kara dla Brauna?

Zdaniem wiceministra, sprawy dotyczące agresji czy nękania "często są zbyt lekko traktowane przez wymiar sprawiedliwości". - Powinna być duża współpraca między policją, strażą miejską, prokuraturą a jednostkami ochrony zdrowia. Myślę, że kary w postaci dwóch miesięcy prac społecznych za atak na ratownika medycznego w kontekście tego, co się wydarzyło, odejdą do przeszłości. Musimy nad tym popracować - ocenił gość TOK FM.

Braun wdarł się do szpitala w Oleśnicy. Lekarka: Uwięził mnie, groził. Pacjentki są przerażone

Konieczny przypomniał też niedawną sprawę z Oleśnicy, kiedy do szpitala - przypomnijmy - wdarł się europoseł Grzegorz Braun z grupą sympatyków, sterroryzował i uwięził na kilkadziesiąt minut lekarkę. W przekonaniu wiceministra zdrowia, tego typu zachowanie powinno podlegać pod przepisy Kodeksu karnego. - Tam była lekarka na dyżurze, czyli funkcjonariusz publiczny, którego udało się więzić. To wskazuje na to, że możemy na ochronie zdrowia uprawiać politykę wyborczą - podkreślił rozmówca Macieja Kluczki.