,
Obserwuj
Polska

"Zamieniono go w chodzącego mema". Sławosz Uznański-Wiśniewski reaguje na hejt

4 min. czytania
30.07.2025 13:21
Przy napiętym harmonogramie i ograniczonej dyspozycyjności, nie było możliwości odpowiedzieć na każdą prośbę o wywiad - napisał Sławosz Uznański-Wiśniewski, odnosząc się do ostatniej wizyty w Polsce. Zaznaczył, że nie zgadza się "na manipulację faktami, hejt" oraz ataki na rodzinę.
|
|
fot. East News/Adam Burakowski
  • Sławosz Uznański-Wiśniewski po powrocie z misji IGNIS spędził tylko trzy dni w Polsce, podczas których odbył spotkania z najważniejszymi politykami i uczestniczył w wydarzeniach edukacyjnych. Odwiedził także swoją rodzinną Łódź;
  • Astronauta odniósł się do krytyki dotyczącej organizacji jego wizyty i komunikacji sukcesu misji. "Nie zgadzam się na manipulację faktami, hejt oraz ataki na moją rodzinę" - skomentował;
  • Misja IGNIS trwała od 25 czerwca 2025 roku do 15 lipca 2025 roku. Sławosz Uznański-Wiśniewski był pierwszym Polakiem w historii, który poleciał na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Uznański-Wiśniewski odpowiada krytykom: Nie zgadzam się

W miniony czwartek po ponad tygodniu od zakończenia misji IGNIS Sławosz Uznański-Wiśniewski wrócił do kraju. W hali przylotów warszawskiego lotniska czekali na niego pasjonaci kosmosu i media. Tego samego dnia spotkał się m.in. z premierem Donaldem Tuskiem, wicepremierem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, a następnego dnia z wicepremierem szefem polskiej dyplomacji Radosławem Sikorskim.

W weekend odwiedził zaś rodzinną Łódź.

Polski astronauta we wpisie na swoim profilu w serwisach społecznościowych przyznał, że ostatnie dni w pobytu w Polsce były dla niego okazją - pierwszą od wielu miesięcy - spotkania się z najbliższą rodziną, na kilka godzin, w rodzinnej Łodzi.

"To oni są moim największym wsparciem i paliwem do działania. Przy ekstremalnie napiętym harmonogramie i ograniczonej dyspozycyjności, nie było możliwości odpowiedzieć na każdą prośbę o wywiad, spotkanie czy wykład. Jednocześnie nie zgadzam się na manipulację faktami, hejt oraz ataki na moją rodzinę przez tych, których oczekiwania nie zostały spełnione" - zaznaczył.

Sławosz Uznański-Wiśniewski w "Pytaniu na śniadanie". Spadła fala hejtu

Nawiązał w ten sposób do głosów krytyki pojawiających się w ostatnich dniach mediach i na platformach społecznościowych. Niektórzy dziennikarze, popularyzatorzy nauki, specjaliści PR, a także internauci zarzucali m.in złą komunikację jego sukcesu, lub wręcz komunikacyjny chaos, złą organizację pobytu astronauty w kraju, trywializowanie i spłycanie znaczenia jego misji w kosmosie.

Szczególnie polskiemu astronaucie oberwało się za występ w "Pytaniu na śniadanie w TV", gdzie Uznański-Wiśniewski opowiadał o podróży w kosmos, ale też próbował pierogów. 

"Polska w ogóle nie wykorzystała potencjału @astro_slawosz do promocji nauki przed jego lotem. Natomiast po jego powrocie z kosmosu zamieniono go w chodzącego mema. Będzie znany głównie z jedzenia pierogów i uśmiechniętej żony" - napisał Jakub Kubajek, analityk danych statystycznych.

"Sławosz Uznański ma bardzo kiepskich doradców medialno-wizerunkowych" - dodała Joanna Pinkwart z Kanału Zero.

Uznański-Wiśniewski przypomniał we wpisie, że jego ostatni pobyt w Polsce trwał jedynie trzy dni. "To był czas, kiedy udało się dużo osiągnąć, ale był również napięty. Odbyłem szereg kluczowych spotkań z najważniejszymi decydentami w Polsce walcząc o konkretne plany rozwojowe dla Polski" - napisał.

Jak przyznał, jednym z kluczowych efektów była deklaracja premiera o intencji zbudowania ośrodka technologicznego ESA w Polsce. "Jednocześnie spotkałem się również z młodzieżą oraz świetną grupą nauczycieli w Centrum Nauki Kopernik i odbyłem kilkadziesiąt wywiadów: tych bardzo merytorycznych, jak również tych lżejszych dla szerszej publiczności, w tym dzieci" - przypomniał.

Astronauta podziękował też wszystkim za "ogromne wsparcie, zrozumienie i za gotowość do działania - razem na rzecz rozwoju technologicznego i naukowego naszego kraju". Jestem pewien, że to dopiero początek naszej współpracy. Niedługo wracam i będziemy kontynuować pracę na polskich uczelniach" - zapowiedział.

Bronił studentek, został zwolniony. Jest wyrok w sprawie profesora z Gdańska

Sławosz Uznański-Wiśniewski i misja IGNIS

Sławosz Uznański-Wiśniewski jest astronautą projektowym ESA, drugim - po Mirosławie Hermaszewskim - Polakiem w kosmosie i pierwszym obywatelem naszego kraju, który postawił stopę na pokładzie ISS. Misja Ax-4 z jego udziałem rozpoczęła się 25 czerwca. Poza Polakiem wzięli w niej udział: Amerykanka Peggy Whitson, Węgier Tibor Kapu oraz indyjski pilot Shubhanshu Shukla. 26 czerwca kapsuła Dragon Grace z czworgiem astronautów zadokowała do ISS.

Na ISS, w ramach polskiej misji technologiczno-naukowej IGNIS, Uznański-Wiśniewski miał do wykonania 13 eksperymentów przygotowanych przez polskich naukowców i firmy oraz 30 pokazów edukacyjnych i popularnonaukowych. Astronauta czterokrotnie połączył się na żywo z dziećmi i młodzieżą w Polsce (w Łodzi, Wrocławiu, Rzeszowie i w Warszawie) oraz były transmitowane w internecie. POLSA poinformowała, że priorytetowe cele misji IGNIS zostały wykonane w 100 proc.

Załoga Ax-4 spędziła na ISS 18 dni, a w kosmosie w sumie 20 dni (łącznie z podróżą na ISS i z ISS). Na Ziemię wróciła 15 lipca. Od 16 lipca Uznański-Wiśniewski przebywał w Kolonii - w ośrodku Niemieckiego Centrum Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej przechodził rehabilitację.

Posłuchaj: