,
Obserwuj
Świat

"Rosja odpuściła Syrię". Oznaka słabości czy chytry plan Putina?

tokfm.pl
3 min. czytania
08.12.2024 18:14
- To, co się wydarzyło w Syrii to duża porażka dla Iranu i Rosji - skomentował w TOK FM dr Michał Lipa z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dodał, że decyzja Putina o braku wsparcia może być taktycznym wybiegiem Putina.
|
|
fot. Omar Sanadiki / AP Photo/East News

Mieszkańcy stolicy Syrii Damaszku świętują w niedzielę na ulicach upadek trwających ponad pół wieku autorytarnych rządów rodziny Asadów - poinformowała agencja AP. Damaszek został w niedzielę nad ranem zdobyty przez islamskich rebeliantów, którzy odsunęli od władzy Baszara al-Asada. Nie ma potwierdzonych informacji w sprawie tego, co dzieje się z obalonym dyktatorem.

W niedzielę wieczorem źródło Reutera podało, że Baszar al-Asad i członkowie jego rodziny są w Rosji, gdzie otrzymali polityczny azyl - na podstawie doniesień rosyjskich mediów, które powołują się na kremlowskie źródła.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- To, co się wydarzyło w Syrii to duża porażka dla Iranu i Rosji i duży sukces tych, którzy są w opozycji do Iranu i do Rosji - skomentował w TOK FM dr Michał Lipa z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W jego ocenie brak wsparcia ze strony Rosji był w tym wypadku racjonalną decyzją. Tym bardziej, jak tłumaczył, że dla Rosji najważniejszy jest front ukraiński i nie może równocześnie być tu i tu. - Biorąc pod uwagę już pewne wyczerpanie, zarówno żołnierzy rosyjskich, jak i braki w sprzęcie wojskowym, Rosja musiała podjąć decyzję, że swojego długoletniego sojusznika nie wesprze w wystarczający sposób - podkreślił gość Przemysława Iwańczyka.

Oznaka słabości czy chytry plan Putina?

Jak ocenił wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego, jest to oznaka słabości Rosji, której jednak 'nie należy przeceniać'. - Rosja skoncentrowała się na Ukrainie i to wcale nie musi oznaczać, że w tej chwili będzie bardziej skora do ustępstw w kontekście wojny w Ukrainie - dodał.

Ekspert zaznaczył też, że Rosja może nawet chcieć wykorzystać brak wsparcia Syrii w ewentualnych negocjacjach pokojowych z Ukrainą. - Nie zdziwiłbym się, ale to oczywiście czysta spekulacja, gdyby Rosja w pewnym sensie celowo odpuściła Syrię po to, żeby pokazać: 'Dobra, pozwoliliśmy wam na więcej w Syrii, to uzgodnicie nasze interesy na froncie ukraińskim' - podkreślił.

'Gwałtowna eskalacja'. Pilny apel polskiej ambasady w Syrii

'Wróg został obalony'

- Czy upadek reżimu Asada oznacza spokój w Syrii? - pytał też prowadzący.

- Jeszcze parę dni temu wydawało się, że raczej nie, bo wyglądało, że mieliśmy kolejną odsłonę wojny domowej - odpowiedział gość 'Niedzielnego Magazynu Radia TOK FM'.

Teraz jednak, jak dodał, jest nadzieja, że uda się uniknąć ogromnego rozlewu krwi, bo siły rebeliantów mają 'gigantyczną przewagę'. - Ale to też wielki znak zapytania, bo wróg został obalony. Po drugie front antyasadowy to są bardzo różne organizacje, wiele różnych ambicji, różne interesy. Znak zapytania więc, ale z umiarkowaną nadzieją, że nie dojdzie do poważnej eskalacji - skwitował w TOK FM.