,
Obserwuj
Świat

Trump dołączy do wojny? Ekspert mówi o możliwych scenariuszach

MSZ-M
3 min. czytania
18.06.2025 11:59
- Tylko Amerykanie mają pociski, które są w stanie zniszczyć irańskie fabryki wzbogacające uran - stwierdził prof. Marcin Szydzisz w TOK FM. Według eksperta odpowiedź Iranu w postaci zaminowania cieśniny Ormuz jest mniej prawdopodobna z uwagi na reakcję Chin.
|
|
fot. Tomer Neuberg / East News
  • Jeśli USA dołączą do konfliktu Izrael-Iran, powinny liczyć się z odpowiedzią Irany - skomentował prof. Marcin Szydzisz;
  • Irańczycy zapowiedzieli, że zaatakują bazy USA w regionie, możliwe jest również zaminowanie cieśniny Ormuz;
  • Nie jest wcale pewne, że Iran był blisko skonstruowania bomby atomowej;
  • "Trumpowi wcale nie zależy na tym, by zmienić tam reżim" - stwierdził prof. Szydzisz w TOK FM.

 

Stany Zjednoczone mogą zaangażować się w wojnę pomiędzy Izraelem a Iranem. Jak donosi portal Axios, Amerykanie mają przemieścić więcej myśliwców w rejon Bliskiego Wschodu.

- Zmieniła się retoryka prezydenta USA Donalda Trumpa. Oficjalnie deklaruje, że jest możliwość przystąpienia do wojny - stwierdził w "Pierwszym programie" TOK FM prof. Marcin Szydzisz z Instytutu Studiów Międzynarodowych i Bezpieczeństwa Uniwersytetu Wrocławskiego. Według eksperta Donald Trump rozmawiał już z Benjaminem Netanjahu, a możliwym scenariuszem jest pomoc USA w bombardowaniu irańskich fabryk wzbogacających uran.

- Izraelczycy nie mają możliwości zniszczenia miejsc, w których wzbogacany jest uran. Jedna z takich fabryk jest położona w górzystym terenie, pod ziemią. Pociski, które byłyby w stanie uszkodzić taką fabrykę, mają tylko Amerykanie - zaznaczył gość Wojciecha Muzala. I dodał, że mogłoby to skutecznie powstrzymać irański program nuklearny.

'Szykujemy misję parlamentarną do USA'. Kowal ujawnił, czego będzie dotyczyć

Prof. Marcin Szydzisz wskazał, że jeśli USA dołączą do konfliktu, to Stany Zjednoczone muszą się liczyć z odpowiedzią Iranu. Władze Iranu zapowiedziały, że w takim scenariuszu zaatakują bazy USA w regionie. - To jest bardzo prawdopodobne - ocenił gość "Pierwszego programu". Jak podał prof. Szydzisz, druga zapowiedź Iranu, już mniej prawdopodobna, to zaminowanie cieśniny Ormuz.

Posłuchaj:

- To cieśnina ważna dla transportu ropy. Tą drogą jest transportowane również ok. 90 proc. irańskiej ropy. To mogłoby rozdrażnić Chiny - wytłumaczył ekspert.

Gość Wojciecha Muzala zaznaczył, że tak naprawdę nie wiadomo, czy Iran zainicjował proces budowy atomowej. - Dopiero 12 czerwca, tuż przed wybuchem wojny, Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej stwierdziła, że Iran łamie zasady o nieproliferacji broni atomowej. To była pierwsza od 20 lat rezolucja, która oficjalnie uznała, że Iran narusza te zasady. Iran zapowiedział, że będzie intensyfikował działania, a w efekcie Izrael zaatakował - przypomniał prof. Szydzisz.

Chaos informacyjny ws. broni atomowej Iranu

Jak wskazał gość TOK FM, informacyjny chaos służy Iranowi, by utrzymywać społeczeństwo w przekonaniu, że kraj jest potężny i posiada broń atomową. Ekspert opowiedział o "zabawnie tragicznym" nagraniu zamieszczonym przez Irańczyków na portalu X.

Filmik trwa 12 sekund, widać na nim mały ładunek ze specyficznym znaczkiem broni nuklearnej. Broń jest głaskana przez przemiłego pana, a na ładunku jest słowo "może" w języku perskim i hebrajskim - opisał prof. Szydzisz i stwierdził, że może to być propagandowy sygnał, iż Iran posiada broń atomową. - prof. Marcin Szydzisz

Ekspert dodał, że szefowa amerykańskiego wywiadu Tulsi Gabbard stwierdziła, że nie jest to prawda. - Co więcej, nieoficjalnie miała powiedzieć, że zrezygnuje ze stanowiska, jeśli Amerykanie zaatakują Iran - przekazał prof. Szydzisz.

Irańczycy gotowi do negocjacji z Trumpem?

Według eksperta są nieformalne sygnały, że Iran jest gotowy przystąpić do negocjacji. - To z kolei wystarczający powód, żeby Donald Trump przestał realizować politykę zgodną z polityką Benjamina Netanjahu - skomentował prof. Szydzisz. - Donaldowi Trumpowi zależy na tym, żeby osiągnąć porozumienie z Iranem na warunkach dla niego najkorzystniejszych. Wcale mu nie zależy na tym, by zmienić tam reżim - stwierdził ekspert. I dodał, że "tam się wszystko może wymknąć spod kontroli".