Zbigniew Ziobro zabiera się za kolejną reformę sądownictwa. A sprawie UE podpowiada, by nie być "miękiszonem"

- W Ministerstwie Sprawiedliwości zostały już przygotowane projekty ustaw dotyczące szeroko rozumianego sądownictwa - poinformował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Minister apelował też, by ws. unijnego weta grać twardo. Bo, jak tłumaczył, nie można być "miękiszonem".
Zobacz wideo

Minister sprawiedliwości, zapytany przez PAP podczas konferencji, potwierdził, że zapowiadany od wielu miesięcy projekt, który ma kontynuować reformę wymiaru sprawiedliwości, jest już gotowy.

- W Ministerstwie Sprawiedliwości zostały już przygotowane projekty ustaw dotyczące szeroko rozumianego sądownictwa, dotyczące sądownictwa powszechnego, Sądu Najwyższego, ale też i innych pobocznych, ale ważnych aspektów działania wymiaru sprawiedliwości związanych z tymi głównymi projektami - powiedział Zbigniew Ziobro.

Jak zaznaczył, w tej chwili projekty ustaw zostaną przedyskutowane w gronie kolacji. - Ustaliśmy, że naprzód te projekty dotyczące tak ważnej sfery, jaką jest dokończenie reformy sądownictwa, zostaną omówione wewnątrz koalicji, aby zostały zaakceptowane i później konsekwentnie, lojalnie przez całość obozu Zjednoczonej Prawicy były popierane - podkreślił Ziobro.

"W negocjacjach nie można być 'miękiszonem'"

Zwołana przez ministra sprawiedliwości w środę konferencja dotyczyła przede wszystkim negocjacji unijnych w sprawie budżetu

Jak zaznaczył min. Ziobro w historii UE "wielokrotnie różne państwa stosowały weto, lub groziły jego użyciem". - Niedawno groził użyciem weta premier Holandii w czasie lipcowego szczytu, kiedy też ja namawiałem premiera Mateusza Morawieckiego, by zdecydował się na zastosowanie tego instrumentu i nikt nie zarzucał premierowi Holandii, by tego nie robił, bo to oznacza rozpad UE, czy utratę poważania dla Holandii - wskazał.

- To są negocjacje. W negocjacjach nie można być za przeproszeniem "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - podkreślił Ziobro.

Jak wskazał obecnie "stoimy w perspektywie kolejnej fazy negocjacji unijnych i z tego punktu widzenia warto być konsekwentnym i warto robić to, co robili przywódcy Francji, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii, oraz wielu innych państw, kiedy uznawali, że propozycje przedstawiane przez Komisję Europejską uderzają w ich interesy".

- Wbrew narracji niektórych mediów i ośrodków politycznych Solidarna Polska, ja jako minister sprawiedliwości i cały rząd Zjednoczonej Prawicy, nie atakujemy UE. My bronimy UE w jej aktualnym, traktatowym kształcie - powiedział ponadto Ziobro. Jak ocenił, odnosząc się do negocjacji ws. wieloletniego budżetu UE, decyzji ws. funduszu odbudowy oraz tzw. mechanizmu praworządności, jeśli "ktoś dziś dopuszcza się zamachu na UE i atakuje podstawy UE, to prezydencja niemiecka".

Przypomnijmy krótko, Polska i Węgry jako jedyne kraje Unii Europejskiej sprzeciwiły się propozycji unijnego budżetu na lata 2021-2027 oraz funduszu odbudowy po "koronakryzysie". Państwa te nie zgadzają się na powiązanie wypłat z mechanizmem praworządności. Straszą, że zawetują ustalenia w tej sprawie.

Szefowa KE radzi Polsce i Węgrom wniosek do TSUE

W środę szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała, że państwa, które mają wątpliwości ws. mechanizmu praworządności, mogą zgłosić zastrzeżenia do Trybunału Sprawiedliwości UE. - To jest miejsce, w którym normalnie dochodzi do wyjaśnienia kwestii prawnych - zaznaczyła.

- W lipcu wszystkie 27 krajów porozumiało się w sprawie mechanizmu praworządności. Chodzi tutaj o naruszanie zasad praworządności, które mogłoby zaszkodzić budżetowi europejskiemu. Chodzi tylko o to. To jest stosowne, proporcjonalne i niezbędne rozwiązanie. Bardzo trudno wyobrazić sobie teraz, że ktokolwiek w Europie mógłby mieć coś przeciwko temu - przekonywała Ursula von der Leyen.

DOSTĘP PREMIUM